15.11.2018/11:36

Nielsen na KSiP2018: Od przekąsek konsumenci oczekują przyjemności, ale i działania prozdrowotnego

Rynek ma się dobrze i dynamicznie się rozwija – szczególnie kategorie, które opierają się na przyjemności oraz te zgodne z trendem wspomagającym zdrowie (żywność funkcjonalna). Czynnikiem sterującym rozwój poszczególnych kategorii są nowości – zdradził Przemysław Maciejewski, client specialist Nielsen, podczas Kongresu Słodycze i Przekąski 2018.

Rynek słodyczy możemy podzielić na trzy duże grupy – produkty czekoladowe, produkty nie czekoladowe, przekąski. Największym segmentem pod względem wartości rynku są obecnie produkty nieczekoladowe (40 proc.), w skład których wchodzą: cukierki i lizaki, gumy do żucia, drażetki, batony muesli i specjalistyczne, ciastka i wafle, wafle impulsowe, chałwa i sezamki oraz ciasta gotowe i rogaliki. Kolejna kategoria to  produkty czekoladowe (33 proc.) – tabliczki czekoladowe, praliny, batony, figurki i zestawy czekoladowe. Nieco mniejszymi udziałami (26 proc.) cieszą się przekąski, a więc chipsy, chrupki, popcorn, orzechy, słone wypieki (krakersy, paluszki, precelki) i suszone owoce.

Cały rynek ma wartość 16,4 mld zł, co jest wynikiem niemal o 6 proc. lepszym w porównaniu z rokiem poprzednim. Największe wzrosty odnotowały przekąski (10 proc.). Produkty czekoladowe 4,5 proc, a nieczekoladowe 4,2 proc.

Największą kategorią w produktach czekoladowych są tabliczki i praliny. W przekąskach – chipsy, chrupki i popcorn, a w nieczekoladowych – ciastka i wafle oraz cukierki i lizaki. To duże i silne kategorie, które rozwijają się stabilnie. Zyskują jednak na znaczenia mniejsze, takie jak batony musli i specjalistyczne, które rozwijają się niezwykle dynamicznie.

Warto zatem przyjrzeć się czego oczekują konsumenci. Mamy do czynienia z dobrymi warunkami ekonomicznymi – rosną dochody rozporządzalne gospodarstw domowych, rośnie optymizm konsumentów, kupujący są gotowi ponosić większe wydatki. Oczekują jednak produktów dobrej jakości.

Są więc coraz bardziej wymagający. Przede wszystkim oczekują wygody – zakupy mają być łatwe szybkie i przyjemne. Chcą, by sklepy były blisko, umożliwiały łatwe znalezienie gotowych produktów. Kupujący dążą do skracania wizyty w sklepie, ale równocześnie chcą je odwiedzać częściej. Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb chcą sprawiać sobie przyjemności. To wszystko są czynniki, które wpływają na wzrost znaczenia produktów impulsowych. Muszą to być jednak produkty wysokiej jakości, spersonalizowane, limitowane edycje oraz produkty dostosowane do konkretnych potrzeb (batony funkcjonalne), prozdrowotne (przekąski bez cukru, bez glutenu).

Czynnik zdrowotny ma coraz większe znaczenie. Ponad 60 proc. konsumentów wskazuje, że szuka produktów z krótką listą składników i tyle samo jest w stanie zapłacić za nie więcej. 54 proc. deklaruje, że uważnie czyta listę składników.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.