07.08.2017/14:01

Nowe opłaty za wodę nie wpłyną znacząco na wzrost cen żywności

Nowelizacja Prawa wodnego została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wzrosną ceny wody w kranie oraz energii elektrycznej, ale żywność nie powinna zdrożeć – prognozuje Wyborcza.

Nowelizacja Prawa wodnego jest spełnieniem wymogów Unii Europejskiej, która chce, by każdy, kto korzysta z wody, ponosił opłaty. Ma to zachęcić obywateli i firmy do oszczędzania wody. Od nowego roku za wodę płacić będą także energetycy, rolnicy czy rybacy, czyli branże zwolnione dotychczas z opłat. Inne branże z reguły płacić będą więcej niż dotychczas – podkreśla Wyborcza Biznes.

Portal zwraca uwagę, że producenci żywności będą płacić maksymalnie 0,35 zł za 1 metr sześcienny pobranej wody powierzchniowej oraz 0,70 zł za 1 metr sześcienny wody podziemnej, wykorzystywanej m.in. w produkcji napojów. Ostateczne ceny będą regulowane rozporządzeniami.

W przypadku rolników nowe opłaty są akceptowalne i nie powinny odbić się na cenach żywności, choć w przypadku niektórych nierentownych upraw, np. porzeczek czy jabłek, dodatkowa opłata może być problemem. W przypadku hodowców ryb opłata w wysokości 6 zł rocznie za hektar także jest do przyjęcia, choć rybacy zwracają uwagę, że ich działalność jest korzystna dla środowiska i w związku z tym powinni być w ogóle zwolnieni z opłat. Warto przypomnieć, że Unia dopuszcza zerowe stawki opłat.

Koszty poboru wody w przypadku producentów soków i napojów wzrosną siedmiokrotnie, z 0,097 do 0,70 zł za metr sześcienny. Nie powinno to się przełożyć na wzrost cen napojów, jednak większa opłata nie skłoni branży do oszczędzania, ponieważ firmy już wykorzystują technologie ograniczające zużycie wody – podsumowuje Wyborcza Biznes.

Czytaj więcej na portalu wyborcza.biz.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • PIS podnosi podatki 08.08.2017

    Całe działanie Pisu sprzyja wzrostowi cen - oprócz wzrostu cen wody mamy przecież jeszcze nowe podatki - bankowy, handlowy, opłaty paliwowe, wyższy VAT, podniesienie progu podatkowego, podniesienie cen prądu aby dofinansowywać górników. Za PO była deflacja i ceny spadały co roku o 1-2%. Za PIS mamy inflację 2% i bierze się ona z całego ciągu mniejszych lub większych podwyżek i nowych podatków nakładanych przez PIS.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.