19.11.2018/11:47

Ostry spór: NSZZ „Solidarność” zarzuca Tesco szykanowanie za działalność związkową

W środę 14 listopada pod sklepem Tesco w Rzeszowie odbyła się pikieta pod hasłem „Dość szykanowania za działalność związkową!”. Celem była obrona Agaty Strzałkowskiej, przewodniczącej Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność” Tesco w Rzeszowie. Zdaniem związkowców, działaczka „płaci wysoką cenę za odwagę, by coś zmieniać”.

Agata Strzałkowska opowiada na łamach portalu Solidarność Tesco o swojej działalności związkowej. Działaczka pracuje w Tesco od 2001 r. i współtworzyła komisję oddziałową związku w Rzeszowie. W 2014 r. została wybrana przewodniczącą komisji oddziałowej hipermarketu Rzeszów, a wkrótce potem została społecznym inspektorem pracy.

Zdaniem aktywistki związkowej w Tesco zaczęto nadużywać nagan, np., za nieprzestrzeganie trudnych do sprecyzowania „wartości Tesco”. Ukarani naganami pracownicy wygrali w sądzie pracy, ale „finał jest taki, że tych osób już w pracy nie ma.” – relacjonuje Strzałkowska.

Działaczka zajmowała się także m.in. problemem zlecania pracownikom innych obowiązków, niż wynikające z umowy o pracę oraz kwestią wypisywania urlopów bez zgody pracowników.

W 2013 r. Strzałkowska dostała wypowiedzenie, ale odwołała się do sądu pracy, który przywrócił ją do pracy i przyznał jej odszkodowanie za okres pozostawania bez pracy. Ten wyrok był jej zdaniem lekceważony przez pracodawcę i dopiero wezwanie do zapłaty skłoniło Tesco do wypłaty odszkodowania.

Po tych zdarzeniach działaczka, jak twierdzi, była szykanowana, przez „tygodnie, miesiące, lata”. Odwoływała się do Państwowej Inspekcji Pracy, która wykazała, że była traktowana niesprawiedliwie. Po jednej z interwencji u kierownictwa firmy w sprawie złego traktowania kasjerów przez jedną z kierowniczek, zarząd placówki zaczął zbierać wśród pracowników opinie na ten temat, co zdaniem Strzałkowskiej doprowadziło do podziałów w załodze i skutkowało tym, że ta sama kierowniczka oskarżyła ją o pomówienie.

Po półtorarocznym postępowaniu sąd przyznał jej rację, jednak przez ten czas oskarżona działaczka „była pod pręgierzem” i przeżywała „gehennę”, a tydzień po ogłoszeniu wyroku dostała od pracodawcy wypowiedzenie warunków pracy, z propozycją przejścia na stanowisko pracownika fizycznego w dziale przemysłowym. Od tej decyzji Agata Strzałkowska także odwołała się do sądu, ponieważ z powodów zdrowotnych praca fizyczna na stojąco jest dla niej zbyt dużym obciążeniem.

Pod obszernym wywiadem z Agatą Strzałkowską serwis Solidarność Tesco opublikował odpowiedź biura prasowego Tesco Polska, którą przytaczamy w całości:

„Prowadzenie działalności związkowej pozostaje w całkowitej gestii organizacji związkowych, zaś Tesco jako pracodawca w tę działalność nie ingeruje. Ocena pracy pracowników nie jest związana z ich przynależnością i działalnością związkową.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.