08.05.2020/09:27

Pandemia przyspieszy automatyzację handlu i rozwój rynku maszyn vendingowych

W związku z pandemią koronawirusa spadek sprzedaży detalicznej w marcu wyniósł wg danych GUS 9 proc. r/r. Obecna sytuacja zmusiła operatorów handlowych do szukania nowych formatów dystrybucji także na czas po epidemii. Obecna sytuacja jest więc ewidentną szansą do rozwoju rynku maszyn vendingowych i szukania rozwiązań automatyzujących handel. Dzisiaj za pośrednictwem automatów można kupić już nie tylko żywność pakowaną czy napoje, ale także leki, maseczki, kebaby, książki, torty, biżuterię czy samochody. Obecnie w Polsce działa około 40 tys. automatów różnych typów, ale ich liczba rośnie z roku na rok.

Zamknięte galerie handlowe i specjalistyczne sklepy, a w tych otwartych uciążliwe ograniczenia sprzedaży dotyczące np. liczby osób w budynku – tak wyglądają zakupy w czasie koronawirusa. Według wielu ekspertów nawet po zmniejszeniu ryzyka zakażenia, masowego powrotu klientów do sklepów wielkopowierzchniowych i galerii handlowych w najbliższym czasie nie będzie.

Handel nigdy nie będzie już taki, jak dawniej. Prawdopodobnie pozostaną pewne ograniczenia, jak limit liczby osób na metr kwadratowy powierzchni sklepu czy inne wymogi bezpieczeństwa, np. unikanie bezpośredniego, bliskiego kontaktu ze sprzedawcą. Takich zagrożeń nie ma w przypadku urządzeń i maszyn vendingowych. W Polsce do tej pory ten model był traktowany jako dodatek do tradycyjnej sprzedaży, ale w wielu krajach pełni ważną rolę. Zastosowania automatów są bardzo szerokie, a one same zaawansowane technologicznie. Maszyny sprzedażowe są łączone w duże konstrukcje, do których można przenieść nawet 100-metrowy sklep z asortymentem, w pełni automatyzując go.

Wszechstronność automatów vendingowych pokazują przykłady ich wykorzystania w różnych krajach świata. W Polsce mamy już kebabomaty, lekomaty, czy maseczkomaty, ale to nic w porównaniu z tym co można kupić w automatach na świecie. Technologia daje coraz więcej możliwości sprzedaży z automatów. Na przykład w Kanadzie, w Toronto działają automaty do sprzedaży tortów. Asortyment liczy kilkadziesiąt pozycji. Maszyna ma moduł chłodzący i wydaje też jednorazowe widelce. Na lotnisku we włoskim Bari działa bezobsługowy sklep z produktami regionalnymi „Made in Puglia”. Dostępne są tam wina czy sery. W Dubaju maszyna sprzedaje ekskluzywną biżuterię. Po wyborze produktu jest on przybliżany do szyby i doświetlany. Pozwala to obejrzeć go dokładnie i upewnić się co do zakupu. W podobny sposób można kupić złote monety, a nawet sztabki złota. Największymi przedmiotami sprzedawanymi z automatów handlowych są prawdopodobnie samochody. Taki „sklep” znajduje się w Singapurze, dostępne są tam m.in. pojazdy marki Ferrari.

- Nie wszystkie te zastosowania są możliwe w Polsce - czy to ze względu na przepisy (np. zakaz sprzedaży alkoholu bezobsługowo) czy z powodów kulturowych (jak sprzedaż złota). Jednak handel z automatów także w naszym kraju rozwija się coraz szybciej, a epidemia go tylko przyspiesza. Maszyny z żywnością działają od dawna i jest ich coraz więcej. Ostatnio pojawiły się np. „maseczkomaty”, wcześniej „karierę” zrobiły butelkomaty. Przykładem bardziej zaawansowanych urządzeń są Lekomaty. Obecnie uruchamiamy je w formule Smart Shop we współpracy z firmą, która w Soczewkomatach sprzedaje soczewki okulistyczne. Projekt, który planowany był na przyszłość, z powodu okoliczności związanych z epidemią ruszył z początkiem maja – mówi Paweł Mazur z firmy Automnia.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.