17.10.2020/14:13

Paulina Nesteruk, Ikea: nasze produkty monitorujemy na każdym etapie powstawania i użytkowania. Nie ma mowy o greenwashingu

Podczas ostatniego kongresu Retail & FMCG Congress Paulina Nesteruk, Liderka Zrównoważonego Rozwoju w Ikea Retail opowiadała o tym, jak powinien wyglądać zielony sklep przyszłości i jakie kroki podejmuje Ikea, aby stać się takim sklepem.

- Ikea definiuje zielony sklep bardzo szeroko. Oczywiście to technologia czy same warunki z zakresu budownictwa, bo one są pewna podstawą i integralną częścią naszej działalności. Np. otwieramy niedługo nasz dwunasty sklep w Polsce, w Szczecinie. Będzie to pierwszy sklep Ikea, który będzie miał certyfikację BREEAM. Jest to chyba jeden z najbardziej znanych certyfikatów w zakresie zrównoważonego budownictwa, który potwierdza, że dany sklep ma nie tylko mniejsze oddziaływanie na środowisko, ale też zapewnia odpowiednie warunki dla pracowników i klientów – tłumaczyła Paulina Nesteruk. 

- Jest to też infrastruktura czyli jak najbardziej wydajne pod względem energetycznym sprzęty, oświetlenie LED, oszczędzanie wody. W Szczecinie będziemy zbierać wodę opadową do podlewania terenów zielonych czy do spłukiwania wody w toalecie. To szeroko pojęta infrastruktura wewnętrzna, ale też bardzo ważne jest to, jak działamy na co dzień w tych budynkach – opowiadała ekspertka. Jednak takie udogodnienia infrastrukturalne to domena nowych placówek, które od początku projektowane są tak, aby oszczędzać zasoby środowiska naturalnego. - Jeżeli budujemy nowy sklep i pokusimy się o certyfikację czy najnowocześniejszą technologię, to oczywiście możemy minimalizować wpływ na środowisko. Ale obecne sklepy możemy zazielenić poprzez odpowiednie metody pracy, zarządzanie energią, bo najbardziej zielona energia to jest ta, której nie marnujemy – zauważa Paulina Nesteruk. 

Jak podkreślała podczas debaty, w Polsce od 2017 roku w sklepach Ikea dzięki odpowiedniemu zarządzaniu energią udało się obniżyć jej zużycie o 20 proc., jednocześnie rok do roku notując dwucyfrowy wzrost sprzedaży. A sprzedaż także jest tym momentem, kiedy Ikea chce wpływać na środowisko. - Jako firma bierzemy odpowiedzialność za to, co oferujemy. Dlatego jeśli mówimy o asortymencie, myślimy nie tylko o rozwiązaniach i produktach jakie oferujemy, czy one mogą sprawić, że ich życie będzie bardziej zdrowe, bardziej zrównoważone, ale też o tym, jak te produkty zostały wyprodukowane, z jakich surowców, jakie warunki pracy miały osoby odpowiedzialne za ich produkcję, transport i sprzedaż. Już od momentu kiedy projektujemy dany produkt, myślimy o tym, jak on będzie wyglądał, jaką będzie pełnił funkcję, ale też co się będzie z nim działo, gdy nasi klienci zdecydują, że już nie chcą go używać czyli czy będzie nadawał się do ponownego wykorzystania, przetworzenia, a jeżeli już nic nie da się z nim zrobić, to by nadawał się do recyklingu – tłumaczyła. 

W ten sposób Ikea postrzega odpowiedzialność za środowisko. - Myślę, że zielony sklep to fizyczne miejsce, przestrzeń spotkań z klientami, ale w naszych czasach, to także cyfrowe miejsce spotkania z klientami, więc tam też musimy brać odpowiedzialność, inspirować klientów do tego, by chcieli podejmować te lepsze dla planety wybory – podkreślała Paulina Nesteruk dodając, że w dobie internetu klienci coraz częściej dopytują o szczegóły i prześwietlają politykę firmy w zakresie ekologii. Dlatego nie ma tu miejsca na greenwashing i pozorowane działania. 
 

Partnerzy Retail & FMCG Congress Poland & CEE (wiadomoscihandlowe.pl)

 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.