29.08.2017/21:29

Płatność cudzą kartą należy traktować jako kradzież z włamaniem - orzekł Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy orzekł (w wyroku z 22 marca br.), że płatność cudzą kartą bez konieczności podawania PIN-u należy traktować jako kradzież z włamaniem. To przesądza, że niezależnie od kwoty jest to przestępstwo, a nie wykroczenie – informuje gazeta.pl za portalem Niebezpiecznik.pl. SN rozpatrywał sprawę oskarżonego m.in. o kradzież i dokonanie cudzymi kartami bankowymi kilku płatności zbliżeniowych (dokładnie w kwocie 48,19 zł, 17,30 zł, 25,79 zł, 10 zł i 14,70 zł na zakupy alkoholu i tytoniu).

Sąd Najwyższy zakwalifikował taki czyn jako „kradzież z włamaniem” - podobnie wcześniej uznał Sąd Rejonowy oraz, w drugiej instancji, Sąd Okręgowy. To o tyle istotne, że kradzieże z włamaniem są karane z kodeksu karnego (do 10 lat pozbawienia wolności), zaś kradzieże do 500 zł (czyli jak w tej sytuacji „drobnych” transakcji zbliżeniowych do 50 zł) są traktowane jako wykroczenia.

O ile za kradzież z włamaniem uznawane są już transakcje kartowe z użyciem kodu PIN – w tej kwestii Sąd Najwyższy wypowiedział się już w 2014 r. – o tyle w przypadku płatności bez PIN-u kwestia nie była taka oczywista. Sąd Okręgowy przyrównał kartę bankową do… karty elektronicznej do zamka w drzwiach hotelowych. Uznał, że nieuprawnione użycie karty bankowej doprowadziło do „przełamania przeszkody elektronicznej chroniącej dostęp do rachunku bankowego”, a wskutek tego „elektroniczne zabezpieczenia chroniące dostęp do pieniędzy zostały złamane” i doszło do włamania. Obrońca był innego zdania - twierdził, że do przełamanie zabezpieczeń nie nastąpiło, bo karta zbliżeniowa po prostu takich zabezpieczeń nie posiada.

Sąd Najwyższy uznał, że kod PIN jest istotnym, ale jednak tylko dodatkowym zabezpieczeniem dostępu do środków zgromadzonych przez właściciela karty. „Tym pierwotnym [zabezpieczeniem - red.] bowiem jest konstrukcja karty płatniczej, która zawiera mikroprocesor umożliwiający dokonywanie wszelkich transakcji, w tym również zbliżeniowych, bez użycia kodu PIN”. Oznacza to, że już samo przybliżenie karty zbliżeniowej do terminala „skutkuje przedostaniem się do rachunku bankowego właściciela karty, dochodzi zatem do przełamania bariery elektronicznej w systemie bankowej płatności bezgotówkowej”.

Źródło: gazeta.pl/Niebezpiecznik.pl

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.