18.08.2017/14:31

Polska zaskarży decyzję KE dot. podatku handlowego do TSUE?

Polska "nosi się z zamiarem" zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czerwcowej decyzji Komisji Europejskiej w sprawie podatku handlowego - zapowiedział wiceminister finansów Wiesław Janczyk, cytowany przez PAP. Jak stwierdził przedstawiciel MF, polski rząd nie zgadza się z zaklasyfikowaniem przez KE daniny jako pomocy publicznej dla firm.

- Żadna z tych konstrukcji, jakie tam są, nie nadawała się do przeniesienia na polski rynek. To samo prezentowała w swoich opiniach Komisja Europejska, że właściwie na dzisiaj nie ma jednego modelu, który mógłby być zaakceptowany – oznajmił Janczyk PAP.

Ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego zaskarżenia decyzji KE nie została jeszcze podjęta. - Decyzja [KE] jest analizowana przed podjęciem ostatecznej decyzji odnośnie dalszych kroków - usłyszeliśmy dziś w biurze prasowym Ministerstwa Finansów w odpowiedzi na pytania przesłane do resortu w środę rano.

Przedstawiciele MF potwierdzili nam, że decyzja KE ws. podatku handlowego, nakazująca całkowitą rezygnację z daniny w kształcie zapisanym w ustawie, wpłynęła do resortu na początku lipca. Biuro prasowe MF zignorowało natomiast nasze pytania o to, jakie argumenty przedstawione zostały w decyzji KE, jak zamierza się do nich ustosunkować strona polska oraz jakie działania strony polskiej są obecnie rozważane w związku z decyzją KE.

Pytaliśmy również Ministerstwo Finansów, czy strona polska zamierza podporządkować się czerwcowej decyzji KE i wycofać się z przepisów o podatku od sprzedaży detalicznej. Na to pytanie także nie otrzymaliśmy odpowiedzi od resortu kierowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Przypomnijmy, że 30 czerwca Komisja Europejska wydała decyzję, w której zostało stwierdzone, że polski podatek od sprzedaży detalicznej "narusza unijne zasady pomocy państwa". Komisja uznała, że dzięki progresywnym stawkom opartym na wielkości przychodów przedsiębiorstwa o niskich obrotach mają przewagę nad konkurentami.

Szczegółowe postępowanie wyjaśniające KE w tej sprawie trwało od września 2016 r., czyli od czasu decyzji nakazującej stronie polskiej tymczasowe wstrzymanie się od pobierania podatku handlowego.

Zgodnie z polskimi przepisami przedsiębiorstwa w sektorze detalicznym odprowadzałyby miesięczny podatek na podstawie swoich obrotów ze sprzedaży detalicznej. Jest on skonstruowany w oparciu o trzy progi i odpowiadające im progresywne stawki podatkowe. Do obrotu poniżej 17 mln zł zastosowano zwolnienie z podatku; dla obrotów między 17 mln zł a 170 mln zł zastosowano stawkę 0,8 proc., a dla obrotów przekraczających 170 mln zł zastosowanie miałaby stawka 1,4 proc.

- Szczegółowe dochodzenie Komisji wykazało, że progresywny charakter stawek podatkowych w nieuzasadniony sposób działałaby na korzyść niektórych przedsiębiorstw, kosztem innych – w zależności od ich obrotów i wielkości. W takim systemie opartym na progresywnych stawkach podatkowych mniejsze przedsiębiorstwa albo w ogóle nie płaciłyby podatku od sprzedaży detalicznej (jeżeli ich obroty nie przekraczają 17 mln zł.), albo płaciłyby niższą średnią stawkę niż ich więksi konkurenci. Dawałoby to przedsiębiorstwom o niższych obrotach nieuczciwą przewagę ekonomiczną. Mniejsze przedsiębiorstwa powinny oczywiście płacić niższe podatki niż ich więksi konkurenci w ujęciu bezwzględnym, ale powinny one stanowić proporcjonalnie taką samą część ich obrotów - uznała KE.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Leopold 21.08.2017

    Ja bym obłożył specjalnym podatkiem wszystkich pisowców biorących udział w pisowskich miesiączkach. Koszty tych imprez są bardzo duże - ostatnio 2 500 policjantów i setki tajniaków. Za te propagandowe wygłupy pisu płaci całe społeczeństwo. Dlatego nalezy tę imprezę opodatkować.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.