24.01.2018/15:37

Polski rynek ma duży potencjał wzrostu w e-commerce w sektorze FMCG. Jest jednak ale …

W e-commerce jest sporo miejsca do zagospodarowania, zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Sklepów online w Polsce przybywa, jednak okazuje się, że klienci z sektora FMCG potrzebują czasu, aby przekonać się do tej formy zakupów. Z raportu firmy Nielsen wynika, że kluczem do sukcesu w e-commerce jest zrozumienie złożoności i dynamiki komunikacji omnichannel.

Nielsen zdefiniował trzy fazy wzrostu e-commerce – stadium wejścia, stadium rozwoju i stadium konsolidacji. Według danych firmy Nielsen, jako rynek, wraz z Hiszpanią i Węgrami znajdujemy się w pierwszej fazie w zakresie sektora e-commerce produktów FMCG. Oznacza to, że mniej niż 1 proc. produktów FMCG jest sprzedawanych online. USA, Singapur i Szwecja to rynki rozwijające się. Natomiast w stadium konsolidacji umieścić możemy Francję, Wielką Brytanię i lidera, którym bez wątpienia jest Korea Południowa, gdzie 18 proc. handlu FMCG odbywa się online.

Kluczem do zrozumienia e-commerce jest uświadomienie sobie złożoności komunikacji omnichannelowej, z którą obecnie wszyscy producenci muszą się zmierzyć. Od lat 90., kiedy nastąpiło spopularyzowanie się Internetu, klienci mają dostęp do ogromu informacji na temat pożądanych przez nich produktów. W ten sposób zbudowany został koncept tzw. connected commerce – możliwość porównywania i wyboru najlepszej oferty. Następnie pojawiły się smartfony, zapewniające ciągły dostęp do sieci. Rozwój e-commerce był w tej sytuacji naturalnym procesem.

Konsumenci FMCG są zdecydowanie bardzo przywiązani do stacjonarnej formy dokonywania zakupów spożywczych. Z raportu Nielsena wynika, że aż 56 proc. ankietowanych wyznało, że preferuje zakupy tradycyjne, w ogóle nie rozważając przy tym zakupów w internecie. Główne powody zniechęcające konsumentów do zakupów online to dodatkowe opłaty za przesyłkę, brak możliwości namacalnego obcowania z produktem, obawy dotyczące jakości produktu, obawa przed tym, że w sklepie stacjonarnym są lepsze ceny lub promocje, a także czas dostawy.

Są jednak konsumenci, którzy doceniają możliwości zakupów online ze względu na oszczędność czasu lub wygodną bezpośrednią dostawę do domu. Mimo to konsumenci ci rzadko decydują się na tę formę zakupu potrzebnych produktów. Z danych wynika, że 70 proc. klientów kupujących online robi zakupy w sieci raz na miesiąc albo nawet rzadziej. Natomiast 65 proc. zwolenników sklepów stacjonarnych dokonuje w nich zakupów raz na tydzień lub częściej.

Konsumenci kupujący artykuły spożywcze online najczęściej do wirtualnego koszyka dodają takie artykuły jak kawa, herbata, makarony, przyprawy, woda mineralna, oliwy, czekolady, ryż, kasza, orzechy i rodzynki oraz mąka.78 proc. konsumentów chce, aby ich zakupy dojechały do nich do domu.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Monika 25.01.2018

    Niech każdy odpowie sobie na pytanie na ile powtarzalne są jego zakupy czy to w detalu czy w hurcie - 80% pozycji to powtarzalne towary o długim okresie spożycia co jest doskonałym argumentem dla handlu e-commerce zarówno w hurcie jak i w detalu. Różnica to jedynie częstotliwość zakupów - dla hurtu co kilka dni, dla detalu co 2-3 tygodnie. Do tego funckjonalności typu powtarzónie koszyka i łatwe wyszukiwanie @frisco.pl @hurtum.pl dobrze myślę?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.