19.06.2018/14:37

Polskie sieci handlowe muszą umiejętnie wykorzystać szanse rozwoju

Przykład rynku brytyjskiego pokazuje, że nawet najwięksi gracze muszą się konsolidować, aby konkurować z dyskontami i e-commerce. Handel w Polsce także nie uniknie konsolidacji. Tradycyjne sieci handlowe mają swoje szanse na rozwój, ale muszą je umiejętnie wykorzystać. Powinny zwiększać inwestycje w nowe technologie, ale też oferować klientom coś więcej, niż tylko produkt – przekonuje Marcin Petrykowski z firmy Standard&Poors Global Ratings.

W skali globalnej postępuje proces konsolidacji detalu. Niedawna fuzja Tesco i Bookera i obecne połączenie sieci Sainsbury i ASDA to tylko przykłady szerszego trendu. Firmy łączą też siły w celu budowanie potencjału omnichannel. Tu przykładami mogą być umowy współpracy pomiędzy Ocado i Grupą Casino czy partnerstwo technologiczne pomiędzy Carrefourem i Google.

Zdaniem Marcina Petrykowskiego, dyrektora generalnego polskiego oddziału Standard&Poors Global Ratings, w perspektywie krótko- i średnioterminowej także dla polskiego handlu kluczową kwestią pozostanie dalsza konsolidacja, szczególnie w segmencie małych i średnich polskich przedsiębiorstw działających na tym rynku. Ze względu na wciąż rosnącą pozycję sieci dyskontowych, które już teraz dominują w wielu obszarach, kondycja tych firm może się pogarszać i – aby mogły konkurować z wielokrotnie silniejszymi graczami – połączenie sił stanie się nieuniknione.

– Odnośnie do integracji w obrębie dużych sieci, musimy pamiętać, że najczęściej są to podmioty międzynarodowe, działające na wielu różnych rynkach i wszelkie decyzje dotyczące ich integracji uzależnione są od globalnie przyjętych strategii. Jeśli koncerny te uznają, że aby skutecznie walczyć z dyskontami i e-commerce konieczne jest połączenie działalności, powtórzenie scenariusza brytyjskiego na innych rynkach europejskich, w tym także w Polsce, wydaje się być bardzo prawdopodobne – wyjaśnia Petrykowski.

Segmenty dyskontów oraz convenience store są obecnie jednymi z najdynamiczniej rozwijających się części rynku detalicznego, ale ekspert nie przekreśla szans tradycyjnych sieci handlowych. Dużo zależy od tego jak je wykorzystają.

– Przykładem podejmowania aktywnych działań i swoistej „ucieczki do przodu” jest Carrefour, który w styczniu 2018 roku przedstawił pięcioletni globalny plan transformacji swojego modelu biznesowego. Sieć postawiła w nim m.in. na otwarcie co najmniej 2000 sklepów typu convenience, duże nakład inwestycyjne w obszarze digital, rozwój marek własnych oraz znaczący wzrost sprzedaży żywności, także organicznej, za pośrednictwem swoich kanałów on-line. Postawienie na digitalizację oraz nowe formy dotarcia do klientów wydaje się być właściwym kierunkiem. Alternatywą dla takiego działania jest nieustanna redukcja kosztów, co krótkoterminowo może okazać się efektywne, lecz w długiej perspektywie nie sprzyja rozwojowi biznesu – kontynuuje szef S&P Global Ratings.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • TakiJeden 20.06.2018

    POLOmarket, Dino, Topaz, Chata Polska, Grupa Chorten. To te największe ignorancie...

  • lech 19.06.2018

    Ktoś zna jakąś polską sieć w tym kraju ?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.