29.03.2020/11:23

Pracownica Selgrosu: Wielu klientów to spacerowicze

„Z każdym tygodniem, im głośniej mówi się o zagrożeniu, tym tłumniej przybywają do nas klienci. Kolejki w dniach szczytu oznaczały nawet do dwóch godzin czekania na obsłużenie w kasie” – napisała w liście do Onetu jedna z pracownic hurtowni przy ul. Marsa w Warszawie. Sieć tłumaczy, że wdrożyła odpowiednie środki bezpieczeństwa i limituje liczbę kupujących.

W anonimowym liście pracownica zwraca uwagę m.in. na to, że jeszcze do czwartku nie było żadnych regulacji ilości osób przebywających w hali.

"W godzinach południowych i popołudniowych w dziale warzyw, który jest odizolowany od reszty hali szklanymi ścianami, tłok bywa taki, że trzeba się przeciskać pomiędzy klientami. Kasjerzy zostali uzbrojeni w rękawiczki i płyny do dezynfekcji, zostały wyznaczone linie, regulujące odstępy. Cóż z tego, skoro z powodu zmniejszającej się liczby pracowników, klienci są obsługiwani przez te same osoby, które dzień w dzień mają kontakt z setkami innych osób, z których każdy może być nosicielem wirusa" – napisała pracownica hurtowni

Zwróciła też uwagę na nieodpowiedzialne zachowanie wielu klientów.

"Nie wszyscy są klientami, wiele osób to spacerowicze. Rekordzista w dniu wczorajszym przechadzał się po sklepie ponad godzinę i wyszedł z bochenkiem chleba” – napisała.

Do tych zarzutów odniosła się już centrala sieci. Poinformowała, że wprowadzono ograniczenie liczby klientów, które mogą znajdować się jednocześnie w hali.

- Ograniczyliśmy liczbę wózków zakupowych do 150, do hali mogą wejść tylko klienci, którzy taki wózek mają. Ochrona stale kontroluje liczbę klientów i nie wpuszcza ich w momencie, gdy skończą się wózki – napisał Selgors. Sieć podkreśliła także, iż hurtownie są na bieżąco kontrolowane przez przedstawicieli sanepidu.

- Podjęliśmy szereg działań, które mają na celu zapewnić pracownikom bezpieczeństwo. Wyznaczyliśmy specjalne strefy w obrębie kas w celu zachowania bezpiecznej odległości kasjera od klienta, na stanowiskach kasowych oraz w dziale informacji montowane są także szyby ochronne – podkreśla sieć.

Dodaj komentarz

41 komentarzy

  • Joanna 29.10.2020

    Uwaga. W Selgrosie nie chcą przyłbic ani wśród klientów ani wśród pracowników, co jest wbrew wytycznym MZ. Jeżeli odmówią Ci wstępu lub obsługi, nagraj sytuację i zgłoś wykroczenie. Zgodnie z prawem handlowym grozi im mandat.

  • Maria 17.04.2020

    I czego się dziwisz pindo jedna, jak ktoś jest pierwszy czy drugi raz to patrzy jaki towar sprzedaje sklep, potem już po prostu do was nie przyjdzie bo i daleko i drogo i obsługa byle jaka

  • ObronaCywilna 07.04.2020

    krzyśwczoraj (08:32)
    Ogarnijcie się ludziska .Tylko zakupy w sklepie z okienka .Żadne odległości od siebie nic nie dadzą jeden chory wypluwa podczas gadania miliony zarazków. Tak jak z kurzem nie widzimy a jak słoneczko podświetli to strach sie bać. Dotykanie ,macanie otwieranie i wąchanie to normalna praktyka Polaka w sklepie tak sie nauczył . Przekładnie towaru w szafach z nabiałem w celu znalazienia najlepszej daty to norma. Albo kupujesz z okienka albo w sklepie gdzie nie ma samoobsługi i w sklepie jedna osoba koniec kropka. Chcesz zachorować idz i kupuj w gromadzie . Jakie podnoszenie ceny, jakie promocje o czym rozmawiamy rozmwiajmy o zabezpieczeniu naszego zdrowia. Pozamykać sklepy wszystkie ,nie pozwalać na wchodzenie na salę sprzedażową ,Sklepy musza wygospodarować miejsce gdzie bedą spzredawać sój towar z miejsca bez dostępu klkienta do towaru. W hurtowniach już sprzedaż odbywa sie na zamówiena i towar wydawany na zewnątrz bez wxchodzeniua i szukania. A tu w sklepach każdy ła

  • Rozpaczona 06.04.2020

    W dalszym ciągu nie są przestrzegane wytyczne dotyczące kas. Klienci w puszczani są bez koszyków -" bo on tylko szybko chleb," a później do kasy i nie może zakupów udzwignać bo prócz chleba jeszcze ma mleko i kiełbasę i warzywa i....i..... Ręce opadają. Tu nikt tego nie przestrzega. Nawet wuzki są dokładane żeby na koniec dnia pochwalić się jakie to obroty są.

  • Redakcja Wiadomości Handlowych 03.04.2020

    Szanowni Państwo, zapraszamy do kontaktu w sprawie kas z naszą redakcją. Prosimy dzwonić na numer 731 301 461. Dziękujemy i pozdrawiamy.

  • Ziomal 03.04.2020

    Pierwszego dnia 01.04.2020 było wszystko w porządku w ok 50 osób. 14 kas x3 =52 osoby
    Drugiego dnia rozporządzenia o ograniczeniu ilości osób przebywający na terenie sklepu
    " ilość kas x3 " w sklepie Selgros zaczęło przybywać kas. Nie są to kasy na co dzień wykorzystywane w sklepie. Wygląda na to że kierownictwo sklepu stara się sprytnie ominąć przepisy dotyczące ochrony przeciw koronawirusowi. Wprowadza na teren sklepu dziwne urządzenia, które mają emulować kasy .Przez co zwiększają ilośc osób o ponad 60 % na terenie sklepu od 85 do 90 osób.. I proszę mi wierzyć NIE JEST BEZPIOECZNIE Sprawa zgłoszona do sanepidu i Ministerstwa Zdrowia, Premiera i Prezydenta .Miejmy nadzieje że coś zrobią z tą zabójcza polityką tego sklepu.

  • Hanna hurtownik 03.04.2020

    Potwierdzam .Zaopatruje się w Selgros Puławska Piaseczno. Pierwszego dnia to jest 01.04.2020 wprowadzenia zaostrzeń dotyczących ograniczenia ilości klientów w sklepie około 50 klientów/wózków w hali.14 kas X3 =52 klientów. Nie odczuwało się wtedy tłoku i innych ludzi na plecach.Jakie zdziwienie doznałam kiedy w dniu 02.04.2020 diametralna zmiana.W sklepie zrobiło się tłoczno.Klientów przybyło o jakieś 60% .Moim okiem przebywało od 85-90 osób ! Kiedy dotarłam wszystko stało się jasne.Sprowadzono dodatkowe kasy jakieś laptopy które symulują kasy, przy kasie zwrotów też cos postawili.Cyrk na kółkach.Jak tak dalej pójdzie to jeszcze ściągną jakieś żelastwo przypominające kasy.Pracownicy sklepu bez dopuszczalnych odległości wśród klientów, bez zabezpieczeń.Kilka osób z obsługi kaszlała inni kichali .Kasjerki miały przyłbice to na plus. Niestety niektóre z nich obsługiwały z podniesiona przyłbica do góry.Ogólnie sklep wygląda jak wylęgarnia koronowirusa.Róbcie tak dalej a się doigracie

  • Alojzy 02.04.2020

    Witam jestem hurtowym klientem hali Połczyńska. Jak można z czyjegoś życia robić taki ferment.Wczoraj było tu kas 17 a dzisiaj 43 czyli 4 mobilne ,gdzie drukarka fiskalna gdzie rejestracja kasy żarty szyte grubymi nićmi ,tutaj liczy się WASZE bezpieczeństwo a nie kasa..Obiecuję wam pracownikom ,że jutro zgłaszam to POLICJI STRAŻY MIEJSKIEJ ORAZ PROKURATURZE. Po niedzieli handlowej będzie jeszcze gorzej większa statystyka zarażeń.Oni chyba z rozumem się p.....
    Pozdrawiam wszystkich pracowników Selgros zdrowia Życzę

  • Marian 02.04.2020

    Zrozum Olu .Trzeba wywlec wszystkie kasy mobilne na sklep i laptopy .i zasymulować ,że są to kasy do sprzedaży i arytmetyka sie zgadza ..Głównie w głowach prowadzących sklep .Oj przejada się na tym jak personel zalapie bakcyla .Czego oczywiście nikomu nie życzę.W tym sklepie nie liczy sie pracownik tylko $$

  • Ola 02.04.2020

    Nie rozumiem arytmetyki tego sklepu Selgros
    Sklep posiada 14 kas stacjonarnych + 1 kasę do zwrotów , 2 kasy ruchome.
    Jedną kasę nie przystosowaną do obsługi klientów z zakupami a do rozmiany banknotóww Dziale Klienta.
    Razem daje nam 18 kas. Według rozporządzenia Rady ministrów powinno
    przebywać maksymalnie 18x3=54 osoby w sklepie.
    Zadałam sobie trud i policzyłam, było w sklepie ponad 80 osób .
    W wydzielonym i zamkniętym szybami
    dziale warzywnym o powierzchni 100 m2 przebywało 15 osób na raz !!!
    Nikt tego nie kontroluje.
    Opcja kasyx3 ilość klientów w sklepie to nonsens.Powinni zrobić czynne kasy x3 .

  • Joszek 02.04.2020

    Malo tego, pracownik chciał założyć przyłbicę (według zapewnień sieci ponoć ma do tego prawo) i została mu ona odebrana i to na dodatek przez dyra hali bo są wyłącznie dla kasjerek. Serio? Środek do dezynfekcji został wprowadzony jakieś 1.5 tygodnia temu i to najczęściej jest go brak. Tak samo jak rękawiczek. I nie mam pojęcia kiedy po każdym kliencie są dezynfekowane wózki, bo jakoś tego nie zauważyłem. Godziny pracy hali są normalne, gdzie wszystkie pozostałe (też spore) sklepy maja ograniczone godziny pracy. A „wyspy” z telefonami na hali powinny zostać zamknięte, tam nawet nie ma jak zachować 1m odległości co dopiero mówić o 2m.Szyby powinny być dezynfekowane po każdym kliencie.

  • Joszek 02.04.2020

    Przecież te zapewnienia o zmniejszeniu ilości wózków są śmieszne, na sklep może wejść w przeliczeniu 3 osoby na jedna kasę. Biorąc pod uwagę np 18 kas (pod warunkiem, że wszystkie będą otwarte) na sklep mogą wejść 54 osoby a tutaj proszę, argument że może wejść tyle osób co jest wózków czyli 150, no ekstra

  • xawerka 01.04.2020

    Witam ponownie Nowa gazetka już weszła czas wejścia Klienta na halę od 40 do 60 min sami dziś spacerowicze .Produkty z gazetki schodzą jak świeże bułeczki. Jeżeli my PRACOWNICY TRANSGOURMET nie nagłośnimy sprawy w mediach to tak będzie.Godziny otwarcia 5-22,Niedziela handlowa 8-20. Jutro na halach w Warszawie wizytacja p.Prezesa ,znowu malowanie trawy na zielono . i jeszcze jedno pracownicy nonfood mają być przeszkoleni na dział kas ponoć polecenie odgórne.Zdrowia życzę

  • zdziwienie 01.04.2020

    do ~`xawerka.Cała prawda co piszesz.W dobie pandemii pracowników mało część na l4 cześć na opiece na dzieci a sklep otwarty do 22 .Wszystkie sieci poskracały do 20.Pozdrawiam Zdrowia dla Wszystkich

  • xawerka 01.04.2020

    Cała prawda od wczorajszego popołudnia zaczęli liczyć klientów ,a tak to spacerowicze nie słuchają komunikatów pchają się na Ciebie............... Z malutkim dzieckiem spacer po hali 2 godziny a wózku tylko mleko i bułeczki,małe dzieciny latają ,teraz potrzebny towar pierwszej potrzeby telewizor 55 cali lodówka pralka i ciągłe telefony od ukrytego klienta Przed wejście komunikat dezynfekuj ręce żaden Klient tego nie robi bo i po co a wirus się szerzy .Na konserwach braki warzywniak tylko siwe czarne łebki i pełno Ukrainy po smartfony ,Kłamstwo sieci widać jak na dłoni tylko szmal się liczy nie my pracownicy..............

  • Hala na Mazowszu 31.03.2020

    Kolego Oburzony idź dalej ! Na drzwiach informacja w formie plakatu o ograniczonej ilości osób przebywających w sklepie,
    a za drzwiami już inny świat „ hall live” ludzie z dziećmi, z dziećmi w wózkach spacerowych przechadzają się beztrosko po hali.
    Nikt tego nie sprawdza .Wita nas tylko uśmiechnięta Pani zza lady informacyjnej.
    Tuż przy wejściu kilka osób przeglądało sobie majtki, skarpetki.
    Pani przymierza spodnie w przymierzalni. Dziarski młodzieniec pcha usilnie na nogę dopiero co wyjęte z kartonu adidasy.
    Tata z synem przyszedł kupić szpadel i nawóz do kwiatków. Jegomość uważnie wybiera rower dla córeczki a dziewczynka tuż obok beztrosko zapragnęła w międzyczasie pograć sobie w piłkę i odbijała ją żwawo od podłogi.
    Dalej dwóch panów zza wschodniej granicy pukają w wystawowe smartfony rączkami bez rękawiczek. W pomieszczeniu chłodzonym, gdzie kupuje się warzywa człowiek na człowieku. Pomieszczenie o kubaturze 100 m2 kupuje warzywa około 50 osób . Selgrosowa sielanka :-(

  • Kasjerka 31.03.2020

    Uważam że powinno się odgrodzić teraz przemysłówkę , a dopuścić tylko do sprzedaży żywność ? Może to spowoduje mniejsze ilości kupujących by odwiedzali Selgros ?

  • Oburzony 31.03.2020

    Fikcja dbania o bezpieczeństwo w czasie epidemii Selgrosu polega na nieprzestrzeganiu zasad jakie sam sklep wprowadza.
    Przed sklepem skansen w stylu mydło i powidło . Z trampolin, stołów, zjeżdzalni dla dzieci zrobiono mini plac zabaw, brakuje tylko piaskownicy . Brawo Selgros za pomysł, idealny, wirus już się cieszy. Koronawirusy endemiczne (HCoV) mogą utrzymywać się na nieożywionych powierzchniach, takich jak metal, szkło lub plastik do 9 dni !!!

  • Grazyna_55 31.03.2020

    Widzę ze prawda zawarta w moim komentaru ne była w stanie sie przebić. Przykładacie rękę do bezpodstawnych zwolnień osób niepełnosprawnych tylko dlatego ze te śmiały sie odezwać z obawy o własne bezpieczeństwo. Jak nazwać sytuacje gdy w domu mąż na kwarantannie po powrocie z Niemiec a jego zona na kasie w dużej hurtowni? Hurtownia mogłaby wystąpić o objęcie jej kwarantanną ale nie, woli milczeć,uawać ze nic sie nie stało a tym samym narazać pracowników i klientów. No ale pani dyrektor się nie zarazi

  • oburzony 31.03.2020

    Fikcja dbania o bezpieczeństwo w czasie epidemii Selgrosu polega na nieprzestrzeganiu zasad jakie sam sklep wprowadza.
    Przed sklepem skansen w stylu mydło i powidło . Z trampolin, stołów, zjeżdzalni dla dzieci zrobiono mini plac zabaw, brakuje tylko piaskownicy . Brawo Selgros za pomysł, idealny, wirus już się cieszy. Koronawirusy endemiczne (HCoV) mogą utrzymywać się na nieożywionych powierzchniach, takich jak metal, szkło lub plastik do 9 dni !!!

  • Hala 128 31.03.2020

    Wygłodzony Wilku a ty z zarządu czy kierownik którejś z hal a może wiecznie nie zadowolony klient zatrudnij się w selgrosie popracuj i po roku podziel się z nami swoim doświadczeniem w Lublinie nikt nie pilnuje czy klient ma koszyk czy go nie ma pomimo ograniczenia ilości koszy dziewczyny i koledzy na kasach mają przylbica rękawiczki i płyn do dezynfekcji ale pojawiało się to stopniowo żadnych pkeks klienci Zadko stosują się do wymogu odległości, większość to spacerowicze którzy nie wiedzą po co przyszli rozsądek myślę że pewne pokolenie jak i pojedyncze osobniki muszą umrzeć żeby coś dotarło do reszty.

  • Marcin_Koło 30.03.2020

    Ludzie - po co te dyskusje, przecież już każda firma może kupić w sieci na dostępnych platformach lub e-hurtowniach, sprawnie po kodach EAN, z odpowiednim minimum logistycznym i dostawca
    Jak Selgros chce się stać galerią dla indwidualnych klientaów to sami się z nimi nie męczmy

  • Kaja 30.03.2020

    A ludzie rozumu nie mają? Ocroniarz musi decydować czy do sklepu wejdę czy nie wejdę? A na doopie w domu nie łaska siedzieć? Mały osiedlowy sklepik i najpotrzebniejsze zakupy nie wystarczą? Zawsze musi być ogromny i wypełniony po brzegi kosz w hipermarkecie? Musicie żreć, jedzenie nie wystarczy? Odpowiedzcie sobie na te pytania.

  • Pracownik 30.03.2020

    Wszystkie sieci handlowe ograniczają godziny otwarcia sklepów, a w Selgros nikt o tym oczywiście nie wspomina. Nie zdziwiłabym się jakby mieli takie parcie na obroty, że zostały by one jeszcze wydłużone. A pracować nie ma komu w tej chwili. Jeżeli chodzi o pracowników to narazie oprócz rękawiczek i środków do dezynfekcji na żadne inne środki ochrony nie mogą liczyć

  • Klient 30.03.2020

    W dniu dziesiejszym w Warszawskiej hali ul. Przylesie 3 wszedłem bez żadnego problemu. Nawet przywitała mnie otwarta bramka. Nikt nie liczy klientów ani nie kontroluje ilu ich jest na sklepie. Kilka metrów obok jest Biedronka w ktorej jest przeztrzegane liczenie klientów a tez jest jeden ochroniarz wiec można. Generalnie polityka sieci Selgros jest słaba pod wzgledem bezpieczeństwa. Auchan, Carrefour, Kaufland już dawno zadbały o swoich pracowników co również wpływa na bezpieczeństwo klientów.
    Sieć się cieszy że ma tylu klientów bo można w końcu zarobić więc szybko limitów nie wprowadzi.

  • Monika 30.03.2020

    Selgros miał z założenia być hurtownią dla sklepikarzy, obecnie stał się ogólnodostępną galerią handlową.

  • Ola 30.03.2020

    Czy tak powinien teraz wyglądać sklep i handel ?
    Czy ludzie w ten sposób kupują artykuły pierwszej potrzeby ?
    Niezbędne do życia? .
    Narażani jesteśmy my, niezabezpieczeni pracownicy sklepu i inni ludzie : obsługa i ochrona w tym klienci.
    Nic nie zrobisz psychologia tłumu jest i będzie i może zdziałać wiele złego .Tylko ograniczenia i zakazy oraz ich bezwzględne respektowanie moze dać efekty.
    Pracowniczka na kasie Selgros.

  • Pracownik selgros 30.03.2020

    Kochani drodzy narzekacie na to że nie ma czy tamto.Niech każdy pi....nie się w pierś i piwie że jest w porządku.od jednego pracownika ochrony chcecie aby bił się z tłumem i limitowana wejście.Tylko zdrowy rozsądek.powtarzam tylko zdrowy rozsądek was klienci uchroni.Niech teraz każdy usiądzie na spokojnie i pomysli zanim coś zrobi.Blagam was klienci higiena przedewszystkim.Nie macaj brudna rękawiczka wszystkie go co popadnie! Warzywa bierz jednorazowa rękawiczka czysta a później ja wyrzuć i załóż nowa.w piekarni wybieraj bułki przez jednorazówkę która jest na polce! Stojąc w kolejce do kasy nie dychaj drugiemu zaraz w twarz.Rob te zakupy które naprawdę potrzebujesz!Na miłość boską apeluje do wszystkich pseudomamusiek .Nie przychodź na zakupy całą rodzina z dziećmi i mezem! Jedź sama albo wyślij męża.Pomyslcie czasem my pracownicy też mamy rodziny.Chcemy wrócić do nich zdrowi.Stosujcie się do tych zasad a wszystkim nam na dobre to wyjdzie.Zaden system nas nie ochroni jeśli niebędziesz m

  • Mariusz Selgros 30.03.2020

    W zeszłym tygodniu marca 2020 roku w sklepie Selgros w godzinach największego ruchu między 9-13 godziną przebywa średnio kilkaset osób. Nikt tego nie liczy.
    Nie jest respektowane ograniczenie ilości osób przebywających w sklepie.
    Ochrona sklepu nie kontroluje ilości osób wchodzących. 
    Ochrona przebywa przy wyjściu, a nie wejściu sklepu !!!
    Pokrętne tłumaczenie właścicieli i zarządców hali Selgros, że ilość wózków jest ograniczana (do 150 sztuk) i każdy musi wejść tylko z wózkiem to kłamstwo.
    Po pierwsze
    -do każdego wózka wchodzi nagminnie po 3 osoby .
    możemy mieć  wtedy 450 osób w sklepie !!!
    -wchodzą również osoby bez wózków.

  • NN 30.03.2020

    Po "jeden potrzebny produkt" proponuję iść do małego osiedlowego sklepiku a nie pchać się na Selgros gdzie tłumy ludzi. Dopiero dziś została ograniczona liczba wózków a pleksi kasjerki mają od soboty. Żadnych maseczek ani nic takiego pracownicy nie posiadają. A najpotrzebniejsze zakupy według ludzi to między innymi : tacki do grillowania, śrubokręt lub paletka do ping ponga. Brawo. Ludzie opamietajcie się. Bo niebawem łóżek w szpitalach zabraknie!

  • Olga_Selgros 30.03.2020

    Brak maseczek u kasjerów Selgrosu czy przyłbic z pleksi. Nie ograniczoną mamy też bezpieczną odległość np. płytą z pleksiglasu. 
    Wiele sklepów już takie rozwiązania wprowadziło.
    Sklepy typu Makro Cash and Carry, Selgros czy Auchan to ogromne powierzchnie, na których spotykają się setki osób. Dotykają przedmiotów przemysłowych, tekstylnych i niemających nic wspólnego z pierwszymi potrzebami ludzkimi. Dotykają osoby suszarek, lokówek, lodówek, pralek, rowerów i wszystkich innych przedmiotów, które mogą zakupić. 
    Czy koniecznie teraz ? ,
    może jednak lepiej po przejściu pandemii korono wirusa.
    nie roznosząc COVID-19 ?

  • Pracownik 30.03.2020

    Wszędzie mówią o przestrzeganiu higieny , najwiecej zarazy na wózkach koszykach a Ci wręcz nakazują wchodzić z wózkiem nawet jeśli człowiek wchodzi tylko po jedną potrzebną mu rzecz...jaka tu logika liczą wózki czy klientów ....ta firma jest niereformowalna ..... Co z tego że liczą wózki a jaka jest normą klienta na jeden wózek ....szkoda że dopiero jak ktoś pisze anonim jak pracownicy domagają się bezpieczeństwa ...

  • Yogi 30.03.2020

    We wrocławskim Selgrosie na Krakowskiej nie ma żadnych szyb ochronnych a ludzi pełno.

  • Anonimowy 30.03.2020

    Wygłodzony wilku to zapraszam cię na kasę do selgos ciekawe czy po jednym dniu będziesz taki madry. Kasjerki nie mają żadnej ochrony oprócz rękawiczek i płynów do dezynfekcji. Nie ma żadnych limitów to że zabrali połowę wózków to nic nie oznacza ludzie i tak wchodzą bez nikt tego nie pilnuje. A kierownictwo siedzi w biurze i mają to w nosie.

  • Dzidek 30.03.2020

    To samo jest w Gdańsku .Horror wpuszczają z dziećmi hala jest pełna detalistów.Spacerują lansują się bo Galerie zamknięte

  • Żona pracownika 30.03.2020

    Wygłodzony wilk
    Myślę, że wysłany anonim to wołanie o pomoc. Większość Pracowników ma rodziny i nie chce "przynieść" do domu tego paskudztwa. Pracownicy nie dostają masek, rękawiczki też w ograniczonej ilości. Kasjeki nie są osłonięte pleksą, a tak zrobiła większość sklepów na początku kwarantanny.

  • wybiórcza 30.03.2020

    prosta sprawa, limit zakupów minimum 100? 200? 300? pln i ludzie faktycznie zaczną robić zakupy, których potrzebują

  • Pracownik 30.03.2020

    Nic nie jest przestrzegane

  • Wygłodzony wilk 30.03.2020

    Do pracowników Selgros,
    Jak stracicie pracę i nie będzie co do gara wsadzić to może jeden z drugim zrozumie i przestanie pisać anonimy.

  • Zawiedziony pracownik 29.03.2020

    Niestety Selgros zawsze jako ostatni wprowadza jakiekolwiek wytyczne. Tak też jest tym razem. Inna sprawa czy jakiekolwiek wytyczne są tam przestrzegane. Nikt nad tym nie panuje. Czasem zalecenia są tak wymyślone, jakby Ci na "górze" wogole nie wiedzieli jak wygląda praca i jakie są realia w halach

  • Pracownik 29.03.2020

    W sklepach Auchan jest to samo. Przychodzą rodziny z dziećmi i nic sobie nie robią z komunikatów żeby ograniczyć wychodzenie z domu do niezbędnego minimum. Galerie są owszem zamknięte ale hipermarkety to teraz najlepsze miejsce do oderwania się od domowej monotonii. Przecież można bezgranicznie pospacerować po sklepowych alejkach. Jak tak dalej pójdzie to będzie nasz nowy narodowy sport. Przykre ale prawdziwe.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.