06.07.2020/08:21

Prezes firmy Itro: Branża mięsna straciła na pandemii

W dobie koronawirusa najmocniej na rynek mięsa wpłynęło zamknięcie kanału HoReCa. Przestój w działalności restauracji i hoteli oraz brak imprez masowych, to wszystko bardzo gwałtownie przełożyło się na spadek obrotów firm z branży. Negatywnie na kondycji sektora odbiło się również ograniczenie ilości kupujących w sklepach, ale zostało ono stopniowo zniesione. Ostatecznie sklepy spożywcze uniknęły ostrych obostrzeń podczas kwarantanny – mówi serwisowi wiadomoscihandlowe.pl Sebastian Sadowski-Romanov, prezes firmy Itro.

Przed wybuchem pandemii firmy z branży HoReCa odbierały ponad 35 proc. krajowej produkcji drobiu. – Zamknięcie tego kanału, zarówno w Polsce, jak i za granicą, spowodowało duże nadwyżki surowca na rynku. O powadze sytuacji może świadczyć wystąpienie Krajowej Rady Izb Rolniczych z prośbą do ministra rolnictwa o wsparcie branży drobiarskiej poprzez wprowadzenie programu dopłat do przechowywania mięsa drobiowego. Sytuacja w sektorach wieprzowiny i wołowiny jest podobna – komentuje Sebastian Sadowski-Romanov.

Dodaje jednak, że w ostatnich miesiącach niektóre kategorie produktów mięsnych cieszyły się zwiększonym zainteresowaniem konsumentów. – Wzrost sprzedaży można było zanotować na produkty z długim terminem przydatności do spożycia, bo ludzie ogarnięci paniką robili zapasy na trudne czasy. Zyskiwały też artykuły z kategorii zdrowej żywności, co ma związek z rosnącą świadomością wpływu zdrowego odżywiania na ogólną odporność organizmu – tłumaczy ekspert. Prognozuje on, że wzrost sprzedaży produktów o długim terminie ważności był chwilowy, zaś popularność zdrowej żywności to trwały trend.

– Te tendencje powinny dać producentom podstawy do dalszych decyzji strategicznych. Zwłaszcza, że można się spodziewać, że pandemie wpiszą się na dłużej w nasze życie gospodarcze – zaznacza prezes firmy Itro.

Zapytany o to, jak pandemia Covid-19 wpłynęła na eksport produktów mięsnych, nasz rozmówca odpowiada: – Na sprzedaż zagraniczną oddziaływały podobne czynniki, jak na rynek krajowy, czyli przede wszystkim ograniczenia w działalności gastronomii i zakaz imprez masowych. Spowodowały one duże turbulencje na rynku mięsnym.

– Spadki sprzedaży produktów przetworzonych nie są tak duże jak w przypadku mięsa. Eksport wyrobów z drobiu do Unii Europejskiej spadł tylko o 3 procent, ale do krajów poza unijnych o 19 proc. Eksport produktów z wieprzowiny spadł o 3 proc. w pierwszych 4 miesiącach roku w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 r., ale eksport samego mięsa wieprzowego aż o 35 proc. Eksport wołowiny to większość, bo ok. 90 proc. całej krajowej produkcji. Tutaj polscy producenci zanotowali najniższe spadki, w granicach 1 proc. w ekwiwalencie ilościowym i około 2 proc. spadek w ekwiwalencie wartościowym. Było to spowodowane spadkiem cen surowca na rynkach zagranicznych – wyjaśnia Sebastian Sadowski-Romanov. Dodaje, że spadki w eksporcie zostały jednak zrównoważone przez spadki w imporcie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • byli konsumenci 17.07.2020

    cieszymy się , rośliny zdrowsze

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.