18.09.2018/14:40

Protesty pod zakładami przetwórczymi. KUPS: Nie popieramy argumentów siłowych

We wtorek 18 września 2018 r. o godz. 9.00 rozpoczęły się protesty producentów owoców pod kilkoma zakładami przetwórczymi, zainicjowane przez Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej.
- W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, informujemy, że jako branża jesteśmy otwarci na dialog na temat cen skupu owoców - brzmi komunikatu KUPS.

- W naszej ocenie powinien on być przede wszystkim oparty na argumentacji merytorycznej, a nie siłowej. Podjęte przez sadowników protesty przed zakładami przetwórczymi oznaczają niestety przyjęcie argumentacji siłowej, wbrew warunkom rynkowym, i takiemu podejściu jesteśmy przeciwni. Sadownicy oskarżają przetwórców o zmowy cenowe, które pogarszają sytuację ekonomiczną gospodarstw. Informujemy, że w żadnym przypadku nie doszło do zmów cenowych. Producenci owoców nie dostrzegają, że na cenę, jaką skupy oferują za jabłka, oprócz indywidualnych decyzji poszczególnych przedsiębiorców, wpływają inne uwarunkowania - informuje KUPS.

Wśród czynników, które wpływają na rynek, KUPS podaje m.in. rekordową produkcję jabłek, konieczność dostosowania kosztu zakupu owoców do przetwórstwa do cen, jakie za produkt mogą zapłacić odbiorcy w Europie Zachodniej, czy uwarunkowania finansowe poszczególnych zakładów przetwórczych.

- Biorąc pod uwagę opisane powyżej realia, a w szczególności indywidualną sytuację finansową poszczególnych zakładów przetwórczych, informujemy również, że w obecnych warunkach rynkowych, nie ma możliwości ustalenia jednolitej dla wszystkich, wyższej ceny skupu jabłek. Co więcej, zwracamy również uwagę, iż taka sytuacja byłaby potraktowana jako zmowa cenowa - pisze KUPS.

- Chcielibyśmy podkreślić, że w łańcuchu zależności rynkowych przetwórcy nie są jedynym ogniwem, przez co ostateczna cena skupu nie zależy wyłącznie od przetwórcy półproduktu i jest indywidualnie kalkulowana przez każdy podmiot gospodarczy, uwzględniając co najmniej własne koszty stałe, koszty sprzedaży, transportu i magazynowania. Każdy podmiot ponosi zatem ryzyko ewentualnych błędnych decyzji ekonomicznych, które mogą narazić przedsiębiorstwo na straty, a nawet bankructwo, co w efekcie będzie w przyszłości niekorzystne również dla sadowników - informuje Unia.

Jak wskazują władze KUPS-u, sytuacja pokazuje szereg zaniedbań, a jednocześnie wskazuje kierunki koniecznych zmian możliwych do osiągnięcia przy udziale wszystkich zainteresowanych. - Producenci, sieci handlowe, przetwórcy i organizacje konsumenckie powinny wspólnie poszukiwać korzystnych rozwiązań, przy uwzględnieniu warunków rynkowych, gdzie relacje podażowo-popytowe odgrywają kluczową rolę przy kształtowaniu się cen. Dlatego apelujemy do wszystkich o zrozumienie sytuacji i skupienie się na poszukiwaniu długofalowych rozwiązań rynkowych, zamiast organizowania spektakularnych, ale nieefektywnych blokad zakładów - piszą władze KUPS-u.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.