16.02.2021/10:11

Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes: Przemysł spożywczy wygrał na pandemii. Każdy z nas musi coś codziennie zjeść

- Zdecydowana większość branży FMCG będzie działała stabilnie. Nie spodziewałbym się jakiś wielkich spadków ani wzrostów, bo nie ma ku temu powodów. Wewnątrz sektora widać pewne przesunięcia, w sytuacji gdy branża HoReCa przeżywa bardzo trudny okres i spadki sprzedaży, to klienci więcej gotują i pieką w domach, więcej piją kawy i herbaty, a to oznacza, że wszystkie potrzebne produkty muszą kupić w sklepach. Sprzyja temu także trend związany z pracą zdalną, po prostu znacznie więcej czasu spędzamy w domach – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Handel detaliczny żywnością, to ryzykowny biznes w czasach pandemii? Wydaje się, że nie. W jakiej kondycji i jest cały sektor?

Sieci handlowe i sklepy spożywcze, a także przemysł związany z produkcją żywności, to zdecydowanie wygrana branża. Po pierwsze, jest odporna na tego typu zawirowania, każdy z nas musi coś codziennie zjeść, a druga kwestia jest taka, że nawet w najgorszym momencie lockdownu sklepy spożywcze cały czas były otwarte.

Oczywiście widoczny był delikatny spadek sprzedaży rzędu 4 proc. rok do roku, jednak spadek ten wynika głownie z ograniczenia przez klientów zakupów towarów impulsowych, które kupuje się zazwyczaj przy kasie w ostatniej chwili. To nie powinno dziwić w sytuacji gdy spadła liczba wizyt klientów w sklepach, co oznacza, że klient rzadziej staje przy kasie, a jednocześnie bardziej zastanawia się na co wydać pieniądze.

Jednocześnie wartość koszyka zakupowego wzrosła, lecz są to zakupy planowane, w mniejszym stopniu impulsowe. Jednak zdecydowana większość branży FMCG będzie działała stabilnie. Nie spodziewałbym się jakiś wielkich spadków ani wzrostów, bo nie ma ku temu powodów. Wewnątrz sektora widać pewne przesunięcia, w sytuacji gdy branża HoReCa przeżywa bardzo trudny okres i spadki sprzedaży, to klienci więcej gotują i pieką w domach, więcej piją kawy i herbaty, a to oznacza, że wszystkie potrzebne produkty muszą kupić w sklepach. Sprzyja temu także trend związany z pracą zdalną, po prostu znacznie więcej czasu spędzamy w domach.

Ta sytuacja bardzo mocno wpływa na niektóre firmy, które miały bardzo dużą ekspozycję na współpracę z sektorem gastronomicznym, np. niektórzy dystrybutorzy alkoholi, którzy musieli sobie poradzić z tym, że nagle ta branża nagle przestała działać. Musieli również przez dłuższy czas finansować tę branżę, bo restauracje i hotele stopniowo spłacały zaległości, a część w ogóle nie była w stanie tego zrobić.

Widać to w naszych danych z analiz branżowych, poziom trudnych długów czyli przeterminowań ponad 120 dni wzrósł w branży alkoholowej do ok. 6 proc. Podstawowa spożywka radzi sobie pod tym względem znacznie lepiej, tam tych trudnych długów jest znacznie mniej, baza klientów jest też dużo szersza.

Konsekwencje pandemii będą jednak widoczne w sektorze spożywczym?

To prawda, ale na to złoży się szereg innych czynników, a nie tylko sam koronakryzys. Można się spodziewać, że przyspieszy koncentracja produkcji, szczególnie w takich sektorach jak mięso i nabiał. Tam z jednej strony mamy do czynienia z dużym wpływem niezależnych od nas czynników na ceny tzn. produkcja mięsa może zależeć nie tylko od tego, co się dzieje w Polsce, ale na świecie. Po drugie, przewaga skali pozwala rozłożyć koszty stałe na większą liczbę produktów i dzięki temu konkurować.

Czytaj więcej na kolejnej stronie

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Henryk 18.02.2021

    Niby dobra branża, klieci piją herbatę... i kawę a limitów brak. To ubezpieczenie mija się z celem...

  • ggggg 17.02.2021

    Dokładnie, bardzo dobre pytanie od Pana Krzysztofa - i często nawet bez podania konkretnych przyczyn. Z dnia na dzień.

  • Krzysztof 16.02.2021

    Pytanie do Autora: skoro handel fmcg jest wygranym na pandemii to dlaczego obcinacie limity dla firm z branży handlu fmcg, mimo tego że L4L jest na plusie i wyniki finansowe w porównaniu do L4L też są lepsze?

    Może warto aby redakcja nie publikowała tylko artykułów ale też zadawała takie mniej wygodne pytania? Moglibyście zrobić ankietę i wtedy skonfrontować to z autorami artykułów

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także