25.05.2017/14:37

Renata Juszkiewicz, POHiD: Handel w niedzielę to czas spędzany wspólnie z rodziną

- Socjologowie wypowiadali się wielokrotnie na temat tego, że handel w niedzielę nie jest niczym złym. Tak naprawdę jest to czas spędzany wspólnie z rodziną i łączenie więzi międzyludzkich - mówiła Renata Juszkiewicz, prezes zarządzająca Polską Organizacją Handlu i Dystrybucji podczas 10. Kongresu Rynku FMCG 2017.

Szefowa POHiD-u podczas swojego wystąpienia stwierdziła, że jej zdaniem "lepszym rozwiązaniem jest, żeby polska rodzina wykorzystywała czas na spędzaniu go wspólnie w galerii handlowej, niż siedzeniu przed internetem i robieniu zakupów chociażby poprzez platformę internetową AliExpress, dając w tym momencie zarobek innym rynkom niż polski, a tutaj w tym wypadku akurat rynkowi chińskiemu".

Renata Juszkiewicz mówiła także, że nawet 500 tys. podpisów zebranych pod obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele "nie może przesądzić o losach 40 mln obywateli, którzy tak naprawdę w znakomitej większości chcą, aby sklepy były otwarte w niedziele". Jak podkreśliła, za nieograniczaniem niedzielnego handlu przemawiają również skutki ekonomiczne.

Prezes zarządzająca POHiD-em omówiła także kwestię wpływu ewentualnych zmian w prawie na sklepy przygraniczne. Jej zdaniem na zakazie handlu w niedziele polskie przygraniczne sklepy ucierpią podwójnie. Po pierwsze, stracą klientów z innych krajów, przyjeżdżających do Polski w niedziele, a po drugie - utracą także klientów z Polski, którzy na zakupy wybiorą się w ten dzień tygodnia do innego kraju.

Zakaz handlu w niedziele miałby również wpływ na rynek pracy. - Zwracamy uwagę w dyskusjach na zatrudnienie osób powyżej 50. roku życia, jak również na studentów, dla których tak naprawdę niedziela jest jedynym dniem, kiedy mogą zarabiać pieniądze - powiedziała Juszkiewicz.

Zdaniem szefowej POHiD-u, ograniczenie niedzielnego handlu odbije się także na wielkości asortymentu dostępnego w sklepach w Polsce. - Asortyment, poprzez brak ciągłości dostaw, może w znaczny sposób zostać ograniczony. Trzeba wziąć pod uwagę produkty o szybkim rotowaniu i takie, które mają krótkie terminy ważności - zaznaczyła Juszkiewicz.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Patrycja. 26.05.2017

    No cóż widać, że p. Renata nie pracuje w niedzielę. Zawsze punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Zachęcam podjąć pracę na pół roku w galerii, i wychodzić do pracy, jak rodzina zasiada do obiadu niedzielnego. Oczywiście są głosy, że można podjąć inną pracę, że nikt nikogo nie zmusza do pracy w marketach. Bzdura, niejednokrotnie właśnie tylko takie miejsca pracy są tzw. szybkim zatrudnieniem. To właśnie na stanowiskach sprzedawcy, jest największa rotacja pracowników. Można by pisać długi elaborat na ten właśnie temat. Niewątpliwie głos powinien podjąć rząd i wymusić zmiany korzystne dla pracowników, regulując pracę w niedzielę, np. wyższe stawki godzinowe, co druga niedziela wolna od pracy, ect. możliwości jest wiele.

  • Wstyd 26.05.2017

    Tak to jest jak się reprezentuje obcy kapitał Pani Renato

  • Champa 26.05.2017

    O boze

  • sfrustrowany 25.05.2017

    A pracownicy sklepów w niedzielę to niby też spędzają czas z rodziną?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.