18.10.2016/08:13

Rosną wymagania konsumentów

Już nie cena i jakość rozstrzygają o tym, gdzie Polacy robią zakupy. Smart shopping w polskim wydaniu wyraźnie skręca w stronę poszukiwania pozytywnych doświadczeń zakupowych. Coraz bardziej liczy się „jak”, a nie „co” i „po ile”. 

Takie wnioski płyną z badania „Shopper DNA 2016” przeprowadzonego przez TNS Polska. Pokazuje ono ewolucję polskiego konsumenta – sprytnego na zakupach klienta. Niska cena to dla niego już za mało. Jakiś czas temu do ceny doszła jakość – Polak zaczął szukać produktów o najlepszej relacji ceny do jakości. Przy czym dziś tę jakość sprawdza sam – TNS Polska podaje, że co dziesiąta osoba robiąca zakupy w sklepach stacjonarnych i aż 33 proc. klientów e-grocery czyta opisy produktów i sprawdza ich skład. Zdaniem autorów badania coraz częściej „stempel” w postaci znanej marki po prostu nie wystarcza.

Uśmiech ważniejszy od promocji?

Ale sama „cena” i „jakość” to już za mało. Sprytny konsument poszedł o krok dalej. Liczy się dla niego wygoda i oprawa zakupów. Podejmując decyzję o wyborze sklepu kieruje się takimi czynnikami jak: lokalizacja placówki (jak możemy się domyślać, główny powód kłopotów hipermarketów – ludziom po prostu nie chce się jeździć na obrzeża miasta do wielkiego sklepu i godzinami krążyć po alejkach w poszukiwaniu towarów), atrakcyjne promocje, dogodne godziny otwarcia i miła obsługa.

To, jak się zmieniają postawy konsumenckie, to jednak nie rewolucja, a powolna zmiana. Wielu Polaków wciąż kieruje się ceną, choć jest ona podstawowym kryterium wyboru tylko w przypadku klientów dyskontów. W zamian za niższe ceny godzą się oni na uboższy asortyment. Także w przypadku super- i hipermarketów cena jest wiodącym czynnikiem, choć nie odgrywa już tak znaczącej roli jak w przypadku dyskontów. Natomiast dla kanału tradycyjnego cena nie jest najistotniejsza – tuż za nią plasuje się szeroko rozumiane funkcjonowanie sklepu, w tym jakość obsługi.

Gazetki wciąż czytane

O tym, że cena ma wpływ na miejsce wyboru zakupów, świadczy utrzymujące się zainteresowanie gazetkami handlowymi – przed wizytą w sklepie regularnie przegląda je 16 proc. Polaków. I choć rośnie liczba zainteresowanych mobilną dystrybucją gazetek czy aplikacjami zawierającymi promocje, to starzejące się społeczeństwo gwarantuje, że gazetki nie znikną z dnia na dzień ze skrzynek pocztowych – konkludują eksperci agencji badawczej TNS Polska.

Nie ma jednego takiego sklepu, który by wszystkim dogodził – każda placówka ma swoją charakterystykę i w każdej Polacy szukają czegoś innego. Wszędzie jednak znaczenia nabiera szeroko rozumiana wygoda i to ona będzie czynnikiem składającym się na przewagę konkurencyjną w najbliższej przyszłości.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.