21.01.2017/12:10

Rozpoczął się wyścig po pieniądze seniorów

Coraz większa liczba starszych konsumentów, rozwój nowoczesnych technologii oraz transparentność biznesu to trendy, które będą kształtować handel w najbliższej przyszłości.

W 2016 roku na świecie było ponad 6,5 mld konsumentów (89 proc. populacji) – wynika z raportu „Future of Consumer Demand”, przygotowanego przez międzynarodowy bank HSBC. Do konsumentów Bank Światowy zalicza osoby mające minimum 60 dol. Miesięcznego przychodu. Przybywa ich w lawinowym tempie. W 2001 roku konsumentów było „tylko” 4,8 mld, co oznacza, że w ciągu zaledwie dwóch dekad światowa armia konsumentów powiększy się o ponad połowę. Na „zagospodarowanie” nowych klientów, głównie z krajów rozwijających się, powinni być przygotowani detaliści. Zachodnie zamożne społeczeństwa są już nasycone, dlatego główną siłą nabywczą stają się przedstawiciele klasy średniej o miesięcznych przychodach rzędu 300 ‑600 dol. W 2009 roku na świecie było 1,85 mld takich osób, łącznie wydały one 7 bln dol. Za trzy lata takich konsumentów ma być 3,24 mld, a suma ich łącznych wydatków ma wynieść 20 bln dol.

Handel przenosi się do internetu

Wciąż rosnąca liczba posiadaczy smartfonów oraz osób z dostępem do internetu zrewolucjonizowała sposób, w jaki konsumenci kupują i płacą za zakupy. Firma Ericsson szacuje, że w 2015 roku na świecie było 3,2 mld smartfonów, czyli statystycznie takie urządzenie posiadał niemal co drugi mieszkaniec Ziemi. W 2020 roku smartfonów ma być już 6,1 mld. Za ich sprawą rozwija się handel w internecie, a e ‑zakupy wkrótce staną się jedną z głównych aktywności klasy średniej – twierdzą autorzy raportu HSBC. Kupowanie przez internet jest popularne i w krajach zachodnich, i w rozwijających się. W ostatnich miesiącach przynajmniej jedną rzecz w e ‑sklepie kupiło 53 proc. Polaków, trzy czwarte Niemców i Brytyjczyków, dwóch na trzech Francuzów, a także po 45 proc. Chińczyków (w sumie 630 mln osób!) oraz Brazylijczyków (92 mln), co trzeci Meksykanin (41 mln), a także co czwarty mieszkaniec Indii (325 mln).

Nadchodzi pokolenie Z

Młodzi konsumenci, urodzeni w połowie lat 90. XX wieku, łączą się z internetem za pomocą kilku różnych urządzeń (tabletu, smartfona, komputera stacjonarnego, laptopa, telewizora, smart zegarka itd.). A to oznacza, że mają praktycznie ciągły dostęp do źródła informacji o produktach oraz do potencjalnego miejsca ich zakupu. Cyfrowa rewolucja dla sprzedawców oznacza dostęp do wcześniej niedostępnej wiedzy na temat potrzeb i preferencji klientów oraz jest szansą na sprostanie tym oczekiwaniom. Generacja Z, czyli dzieci urodzone po 2000 roku i wychowujące się w czasach internetu, będzie oczekiwać – a w zasadzie już oczekuje – od detalistów łatwości i wygody robienia zakupów (np. zaczynania ich na smartfonie i kończenia na laptopie). To dla nich równie ważne kryterium wyboru jak cena.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Ewa 23.01.2017

    @pomału do przodu: może naucz się najpierw poprawnie pisać po polsku, a potem się rozbijaj po internetach... "po mału" rozłącznie, "niedługo" razem...

  • pomału do przodu 22.01.2017

    Szwaby i Piraci jeszcze jadą na emerytach ale już nie długo młodzi myślą trochę inaczej.
    Teściowa moja myślała że Lidl i Biedrona jest Polska heheheh dostała kiedyś zjeb..e i już nie chodzi - tak trzeba.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.