18.10.2019/11:10

Sieci Biedronka grozi kara do 5 mld zł za różnice w cenach produktów na półce i przy kasie

UOKiK bierze pod lupę ceny w sieci Biedronka. Urząd zbada zarzuty, dotyczące różnic pomiędzy cenami umieszczonymi przy towarze a naliczanymi przy kasie, a także braku informacji o cenie przy produkcie na półce. Ze skarg konsumentów i ustaleń Inspekcji Handlowej wynika, że takie sytuacje nie są rzadkością w tej sieci. Spółce Jeronimo Martins Polska grozi kara w wysokości równej nawet 10 proc. obrotu.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Nicky 21.10.2019

    Mnóstwo razy byłam w takiej sytuacji - najgorsze że nawet po zauważeniu procedura reklamacyjna trwa... szkoda czasu, szkoda pieniędzy, zaglądam tam sporadycznie. Tym bardziej że ceny już kilku lat nie są konkurencyjne. Pozostały takie tylko w głowach tych którzy nie wchodzą do innych sklepów żeby porównać.

  • ZAWIEDZIONY 21.10.2019

    Nic nie zapłacą będą robić co będą chcieli aż wykończą Polski rynek.

  • Luk 19.10.2019

    Spokojnie. Żadnej kary nie będzie. Za duży gracz.

  • Walmart Everyday Low Price 19.10.2019

    Przez lata ważniejsze było mleko za litr w cenie surowca u rolnika to samo olej... Ryż... Piwo... Nie byłoby to możliwe gdyby nie tytaniczna praca na sklepach polskich kobiet za jedne z najniższych pensji w europie. Kasa ciągle w ceny w ceny i w ceny. Pamiętacie Walmart? Niemcy potrafili uchronić swoją gospodarkę przed wpływem takich praktyk "Germany Says Wal-Mart Must Raise Prices". Dlaczego? " The regulators said they acted to prevent Wal-Mart and other big chains from using ''unfair'' tactics to devastate smaller stores." Co zrobił Wal-Mart? Wycofał się z rynku ho uczciwa konkurencja jest za trudna. Kogo model w przejmowanniu rynku w Polsce przyjął JMD? Jak to wpłynęło na rynek wiemy dobrze...

  • ot cała prawda 18.10.2019

    niskie zatrudnienie i niska płaca = budżet cenowy na dowalenie do cen = niskie ceny i pojechane hity często poniżej kosztów surowca u rolnika ot maszynka codziennie niskie ceny coś trzeszczy... kolos na glinianych nogach napędzany od lat niskimi kosztami obsługi sklepu... mylę się? niech pokażą marże vs marża operacyjna sieci na hitach z pierwszej strony z 4 lat się okaże gdzie kasa idzie

  • Wysoki koszt niskich cen. 18.10.2019

    Przy tych obrotach per sklep już dawno powinni zatrudnić po 2-3 osoby na sklep żeby jakoś to ogarniać. Okazuje się że mają najmniejsze zatrudnienie na 1 mln na rynku. to przecież prosty rachunek 3x3000 = 9000 etatów x pensja minimalna x 12 miesięcy robi się potężna kwota, która dorównuje przecież budżetów cenowemu. Ot proste. Nie zwiększać zatrudnienia a kasę dalej ładować w dewastowanie polskiego rynku detalicznego (predatory pricing). Zjawisko znane "wysoki koszt niskich cen". Nie od dzisiaj te sklepy wyglądają źle. Dzisiaj mogą to zwalić na braki kadrowe ale przez lata niska płaca i niska pensja napędzaly "codziennie niskie ceny"... "My Polacy tak mamy", że JMD omijamy.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.