31.01.2020/14:30

Smutny koniec Tesco w Polsce rozgrywa się na naszych oczach. Ostatni gasi światło? [FELIETON]

Jest kwiecień 2015 roku. Po 20 latach pracy w spółce Tesco Polska ze stanowiska prezesa odchodzi Ryszard Tomaszewski. Od tego momentu dla brytyjskiej sieci zaczyna się zjazd po równi pochyłej. Jego smutny finał wydaje się bliski i rozgrywa się na naszych oczach.

Pierwszą fatalną decyzją było wprowadzenie jesienią 2015 roku centralnych zakupów dla czterech krajów – Czech, Węgier, Polski i Słowacji. Ujednolicona odgórnie oferta sklepów zaczęła się rozjeżdżać z oczekiwaniami konsumentów. W szczytowym momencie, za czasów prezesa Tomaszewskiego, Tesco miało nad Wisłą ponad 450 placówek handlowych różnej wielkości. Teraz pozostało ich zaledwie 322 (119 kompaktowych hipermarketów i 213 supermarketów) i z każdym tygodniem można spodziewać się kolejnych zamknięć. W sumie w latach 2015-2019 liczba zatrudnionych spadła o połowę – z 30 do 15 tys.

Brytyjczycy popełnili całą litanię mniejszych i większych błędów. Pozwolili na to, żeby zestarzały im się sklepy, są niedoinwestowane, zaniedbane, kiepsko zatowarowane, cierpią na poważne braki kadrowe. Detalista za późno zaczął dywersyfikować portfolio, stawiając sklepy mniejszego formatu. Ślepo wierzył w to, że hipermarkety się obronią, tymczasem konsumenci pokazali handlowym dinozaurom czerwoną kartkę. Skokowa redukcja liczby placówek zmusiła Tesco do zamknięcia w czerwcu 2019 roku centrum dystrybucji w podpoznańskich Komornikach.

Centrala w końcu poszła po rozum do głowy i zrezygnowano z centralnych zakupów. Kluczowym elementem nowej strategii stało się zmniejszanie powierzchni i asortymentu największych sklepów oraz ograniczenie się do dwóch formatów – supermarketów i kompaktowych hipermarketów. Okrojono zasięg e-sklepu, wycofując się z mniejszych miast. Działania naprawcze i radykalne cięcie kosztów na niewiele się zdają, a polski oddział pozostaje dla Tesco kulą u nogi. Słabą stroną jest negatywny wizerunek Tesco, jako sieci znajdującej się w trudnej sytuacji rynkowej i finansowej. Poważny problem stanowi znaczne zmniejszenie się skali biznesu grożące utratą konkurencyjności cenowej. Z pewnością nie pomagają też zmiany w prawie, m.in. wprowadzenie zakazu handlu w niedziele, znaczące podwyższanie płacy minimalnej czy krążące nad rynkiem widmo wprowadzenia podatku od sprzedaży detalicznej. Powagi sytuacji dopełniają napięte relacje zarządu sieci ze związkami zawodowymi i wysokie koszty zwolnień grupowych.

Kto przejmie Tesco?

Perspektywa czasowa odzyskania konkurencyjności jest mglista, a ryzyko niepowodzenia duże. Coraz więcej czynników przemawia za wyjściem Tesco z polskiego rynku. Rozstrzygnięcia w tym względzie spodziewane są w ciągu najbliższych miesięcy. Jak ustaliliśmy, w reprezentującym brytyjskie Tesco banku inwestycyjnym Barclays złożone zostały pod koniec ub.r. oferty na zakup spółki Tesco Polska. Wśród podmiotów zainteresowanych taką transakcją są zarówno fundusze inwestycyjne, jak i inwestorzy branżowi.

Dodaj komentarz

34 komentarze

  • Obserwator 19.09.2020

    Radziłbym centrali Tesco w Angli o pociągnięcie do odpowiedzialności dyrektorów sklepów i kierowników regionów którzy działali ewidentnie na niekorzyść spółki. Np w e flagowym kiedyś sklepie w Warszawie przy ul Fieldorfa działy się takie oto praktyki za wiedza dyrektora i kierowników regionu. Przed ważna wizytacja z Angli został wyczyszczony magazyn z towaru w taki sposób ze turami przewożono towar do innych sklepów aby notabli z Angli nie zaniepokoiły przetowarowane magazyny. To było działanie kryminalne i łatwo dojść kto za tym stał. A to tylko przykład z jednego marketu. Pomnóżmy to do dziesiątek innych sklepów o mamy odpiwiedź dlaczego Tesco wyłożyło się w Polsce. Niestety to zasługi polskiej kadry zarządzającej która co innego raportowały do Angli a co innego robiła w kraju. Smutna prawda.

  • Addd 12.08.2020

    Pracowałem w tej pożal się Boże firmie i widziałem wszystko. Od kiedy zacząłem tam pracować to czułem ze to musi się rozwalić. Przyjąłem się do Tesco w 2012 roku. Był to wzorcowy sklep w który co chwila odbywały się wizytacje Anglików. Jako ze my Polacy mamy we krwi poddańczość i wykazanie się za wszelka cenę to zmuszaliśmy swoich biednych pracowników do malowania trawy na zielono. Anglik myślał ze tak wyglada sklep zawsze a nie zdawał sobie sprawy jaka to jest obkupione wielką ceną. Pracownicy zostawali po godzinach, nie płaciło się nadgodzin a oddawało w dniach wolnych. Kadra kierownicza nagminnie fałszowała swoje harmonogramy pracy wpisując fałszywe dane. Np wpisywałem ze bylem w pracy 8 godzin a faktycznie bywało się 10-12 a nawet dłużej.Gdybym wpisał prawdziwe dane personalny byłby niezadowolony .Powodowało to ze ludzie byli przemęczeni i zastraszeni bo konsekwencje nie fałszowania wpisów były od dyrekcji nagminne(słowne wykluczanie i mobbing) Pracownicy szeregowi mieli program motywacyjny o buńczucznej nazwie”lider wartości”. Miał on na celu docenianie wysiłku pracowników wręczając im podczas zebrań ....dyplomów „lider wartości”które nie miały żadnego przełożenia finansowego. Co za taki dyplom miała sobie kupić pani Kasia to mądre głowy w Tesco już nie wymyślili. Codzienne przebudowy działów dla samej idei przebudowy kiedy nie było rak do pracy do zwykłego zatowarowania sklepu powodowały nerwowość u klientów i pracowników.Niekompetentności i beznamiętne wykonywanie najgłupszych nawet poleceń to moim zdaniem największa przyczyna porażki Tesco w Polsce. Dyrektorzy sklepów otoczyli się armia potakiwaczy a nie kadrą doradczą.Zatem zebrania takie to był monolog jednej strony a odmienne zdanie było traktowane wręcz jako bunt. To musiało się tak skończyć. Jestem przekonany ze to nie jest wina Anglików tylko naszych niekompetentnych, zadufanych w sobie i co tu dużo mówić niemądrych ludzi których w Tesco było nad wyraz dużo. Dla mnie to była lekcja poglądowa gdzie widać było ze firma promuje ludzi uległych, z miękkim kręgosłupem i z poczuciem niższej wartości. Owocowało to tym ze stosunki między ludzkie były okropne a szacunek do drugiego człowieka czymś niepożądanym. Ten projekt musiał się zakończyć tak spektakularną katastrofa.

  • El Ninio 15.04.2020

    Dziwne jest to, że Tesco Polska popełniła CAŁĄ MASĘ BŁĘDÓW, które nie powinny się zdarzać, kiedy kadra zarządzająca jest wykwalifikowana i kompetentna. Czemu tak się stało? trudno powiedzieć, może inni coś dopowiedzą do tej diagnozy. Inwestycje w różne "super-pomysły", typu elektroniczne cenówki, ujednolicenie rynku dla 4 państw centralnej europy, oszczędzanie na ilości pracowników podstawowych i na pensjach dla nich [to oni tworzą codziennie firmę, dosłownie- swoimi rękoma, a nie boss w UK], stworzenie dodatkowego magazynu centralnego- który szybko został zamknięty. Słowem= chybione poważne inwestycje finansowe. Jako że pracowałem tam ileś lat, dodam, od siebie, baaardzo toksyczna atmosfera im bliżej końca. I ciągłe wleczenie się w ogonie najmniej płacących sieciówek w PL, niestety. No i- kadry z mianowania. Osoby które wyżej sr...ją niż siadają, jak to się dosadnie ujmuje. heh.
    (fragment komentarza niezgodny z regulaminem forum)

  • SSS 07.02.2020

    Do ABB,
    chyba nie do końca tak się tylko zwijają. Zakładam, że CCC miało umowę najmu z Tesco. Jeżeli była to umowa terminowa, to CCC należy się spore odszkodowanie. Podobnie z innymi najemcami. Niektórzy, zwłaszcza ci mniejsi zostały wpuszczeni w kanał przez osoby komercjalizujące Pasaże (macie coś do powiedzenia cwaniaczki, dostaliście premie, a może działaliscie z premedytacją? Nie wstyd wam?). Co z 5 letnią umowa zawartą w2018r? Znacie prawników, którzy walczyli z centrami handlowymi i mają doświadczenie? Obecny stan działających Tesc jest dramatyczny. Trudno zarobić na koszty.
    Chętnie nawiąże kontakt z dobrym mecenasem. A może są jakieś grupy najemców podobne do związków pracowniczych?

  • Abb 06.02.2020

    W pasażu Tesco np.w Bydgoszczy gdzie będzie Leroy Merlin sklepu CCC nie będzie, nie dostali umowy i się zwijaja.

  • I bardzo dobrze 04.02.2020

    Sitwa się rozwaliła. Tesco zostało zniszczone przez swoich pracowników + brak odpowiednich zmian do otaczającego ich rynku. Marki własne droższe od Brandów, zakup produktów z droższej hurtowni niż bezpośrednio od producenta mimo, że ten chciał dostarczać bezpośrednio! "Zaprzyjaźnione" firmy dostarczają towar, a inni producenci "wypad"! To musiało się tak skończyć.

  • Laura 04.02.2020

    Czy ktoś wie jak wygląda sytuacja na Pasażach? Niektóre wyglądają dramatycznie, w innych otwierają się najemcy długoterminowi. W przypadku przejęcia obieku przez np. Leroy nie wyobrażam sobie, żeby mógł funkcjonować obok sklep CCC lub dealz.

  • Brzoza 03.02.2020

    Tekst, niezbyt wysokich lotów, jakby pisany na zamówienie. Autor pisze aby napisać. Artykuł to wielki brak - brak zrozumienia sposobu zarządzenia Tesco od wielu lat, brak wiedzy dot. sytuacji jaką zastano w Tesco w 2015 r., i jeszcze wiele innych braków o których szkoda pisać, ponieważ z brakami się nie polemizuje..

  • Lbst 03.02.2020

    A gdzie tesco inwestuje w swoje sklepy? Nawet w UK tnie koszty (zamyka piekarnie, lady chłodnicze z obsługą, itp.). Jak chce się akcjonariuszom co miesiąc pokazywać jakieś zyski, to trzeba albo podnieść marże, albo ciąć koszty.
    Ale generalnie hipermarkety to przeżytek- statystyczny klient nie potrzebuje 10 tys. SKU's, Paradoks wyboru plus dojazd/metry/czas- archaizm.

  • AW 03.02.2020

    Dzieje się to samo co z Searsem w USA, tam też zamykają!

  • Hit Polska 03.02.2020

    Ryszard zaczynal w Tesco jako kierownik sklepu we Wroclawiu . Nastepnie regionalny , operacyjny , Anglia ( tam sie uczyl jak zarzadzac poprawnie i po angielsku) . Ale jego celem bylo slowo prezes . Jak juz dostal to co chcial po wysiedleniu Kevin G , to juz byl raj dla przyjaciol no angole wiedzieli o wszystkim wiec podziekowali w 2015 !

  • Nielada Beata 02.02.2020

    Kończcie już, wstydu szczędźcie.

  • erazm 02.02.2020

    Co to za dziwactwo, pt. " kompaktowy hipermarket"? HIPERmarket to gigantyczny sklep wielkopowierzchniowy, o ogromnym wyborze towarow z niemal kazdej branzy. SUPERmakret = bardzo duzy sklep, wciaz z szeroka oferta i duzym wyborem (np. samych smietan bedzie ponad 20 gatunkow i odmian), potem mamy format osiedlowy oraz male sklepy podreczne (convinence). Na koncu stoja dyskonty i hard-dykonty z bardzo ograniczonym wyborem produktow (trzy-szesc smietan), monotonnia i powtarzalnoscia ograniczonego asortymentu. Na szczycie piramidy handlu stoja delikatesy oraz sklepy specjalistyczne (rzeznicy, piekarze, rybne, serowe) - nastawione na najlepsze produkty z wysokiej polki, skierowane do wymagajacych, zamoznych klientow. W zamian za wyzsze ceny oferuja one wysoka jakosc, swiezosc, doskonala obsluge i towar niedostepny w masowych sieciach. W PL ostatnia grupa jest szczatkowa. Natomiast "kompaktowy hipermarket" to jakas nowomowa, chyba wymyslona przez pracownikow Tesco jakis czas temu.

  • Fresh maker 02.02.2020

    Tesco waliło się od 2009 roku , oddziałem polskim rządzili Polacy( za wyjątkiem dyr finansowego był z UK) . Ryszard był prezesem do 2015 - niestety w tym czasie konkurencja zjadała Tesco a w odpowiedzi na to zarząd dawał kupującym : puste półki , kolejki do kas i wysokie ceny oraz blaszane budy z napisem extra :)

  • Klient 02.02.2020

    Ciekawe który dziennikarz zajmie się wymianą regałów i lodówek w niektórych sklepach Tesco (stare na chyba też stare). Nie ważny jest stan ale koszty tej wymiany. Koszt mebli i większy koszt firmy która wymienia.

  • Tescoman 02.02.2020

    Ostatnie lata pracy Rysia to złe zarządzanie, budowanie bez opamiętania w beznadziejnych lokalizacjach bez rzetelnej analizy ekonomicznej. Zatrudnianie ludzi z wątpliwymi kwalifikacjami wg zasady czym głośniej miele ozorem tym jest bardziej doceniany. No i nieprawdopodobna korupcja w zatrudnianiu dostawców. To musiało się tak skończyć.

  • Polak 01.02.2020

    I bardzo dobrze. Czekam jak na miejsce tych wszystkich Tesco, biedronek Lidli i kauflandòw wskoczy jakiś dobrze zaopatrzony i tani typowo polski sklep wielkopowierzchniowy typu Piotr i Paweł np.

  • Romek 01.02.2020

    Ciekawe co będzie tymi clubkarty Tesco

  • Obywatel 01.02.2020

    Ktoś tu parę razy wspomniał o uciekinierach do Netto. Wszyscy wiemy o kogo chodzi, szkoda tylko że Netto nie zdaje sobie sprawy jakie zgniłe jabłka wyrzucili do swojego koszyka.

  • analityk 01.02.2020

    Jakie bzdury ))) Rysiu pysiu i jego dwór przyczynili się do upadku Tesco ! Kto nie był z nimi to musiał odejść bo przeszkadzał w robieniu interesów na kolonistach . Im było wszystko jedno co stanie się z firmą ważne aby im kasa się zgadzała . Rysio najlepiej znał się na towarze które do Tesco dostarczały jego firmy . Pracownicy przez lata mieli 0,5 etatu z najniższymi wynagrodzeniami , Dyrektorzy którzy się nie zgadzali z wizją firmy byli niszczeni - dlatego jest to na co zasłużyli . Ale Dworzysko działa )))

  • OnIka 01.02.2020

    Ten syf na sklepach min rozsypana mąka to jest tylko i wyłącznie wina klienta. Chodzą po sklepie jak święte krowy zostawiają rzeczy gdzie popadnie bo nie chce się ruszyć dupy i odnieść na miejsce... Nawet nie zdajecie sobie sprawy jacy są ludzie....

  • XYZ 01.02.2020

    To co dzieje się na tą chwilę w Tesco to tragedia. Na zmianach dwie kasjerki, które mają tylko po dwie ręce i się nie rozdwoja. A obowiązków nie ubywa, a raczej przybywa. Regionalni dobrze ubrani, zadbani i patrzacy na te szare myszki z pogardą. Sprawa powinna być postawiona jasno, to trochę nękanie pracowników. Wiadomo każdy chciałby za tą robotę dostać jakąś odprawę, a nikt nie chce powiedzieć bo gdyby tego nie było wszyscy zaczęli by się zwalniać. A taki jeden z drugim zamiast dobrze zrobionych włosów, garnituru, czy pomalowanych paznokci musiałby ubrać łach i zajeżdżać się sam. Zamknijcie to i dajcie ludziom żyć.

  • Pracownik 31.01.2020

    Wszyscy pisza że sieć spóki Tesco pada,a co z praownikami ktorzy przepracowali tam pół swojego zycia?
    Czy zostali potraktowani godnie ? Proszę popytac moze tych co zostali jak są teraz potraktowani co im firma oferuje po tylu latach pracy !! .Żal że pewne decyzje odbywaja się za plecami pracowników .

  • Laura 31.01.2020

    A co z dostawcami, którzy wzięli kredyty na produkcję dla Tesco? Ci z najemcami w pasażach?

  • Heniu 31.01.2020

    ,,Po 20 latach pracy w spółce Tesco Polska ze stanowiska prezesa odchodzi Ryszard Tomaszewski". :))) Rusiu pysiu i półka swoimi rządami układami wspaniałymi pomysłami zrobili to co zrobimy a pan panie redaktorze rysia pysia określę jak wizjonera który tą sieć tworzył a po jego odejściu sieć upadła
    Chyba komuś się w głowie coś pomieszało

  • ERK 31.01.2020

    W Piasecznie jest Auchan, nie ma Tesco.

  • Jeden z tonących 31.01.2020

    Jak prezes Tomaszewski chciał kupić (gdy odchodził) mały format, to po złości nie sprzedano mu. Teraz było by zupełnie inaczej, ale duma im na to nie pozwoliła. Możemy im teraz podziękować.

  • Prosto 31.01.2020

    Sprawa jest przesadzona, pytanie nie czy tylko kiedy..
    Szkoda bo standard w wydaniu sprzed lat byl wyzszy niz obecnej konkurencji np seria finest czy FF to bylo to!
    Docenia sie dopiero jak nie ma...

  • xxxxx 31.01.2020

    panie redaktorze niech pan porozmawia z pracownikami na temat atmosfery w tej firmie i nie w jednym sklepie ale w kilku i o tym napisze co mają do powiedzenia na ten temat

  • Lidka 31.01.2020

    Panie redaktorze, Tesco jeszcze z 5 lat pociągnie. Oczywiście będą zamknięcia,ale niektóre CHM- y radzą sobie bardzo dobrze.

  • Nor 31.01.2020

    Niestety brak decyzyjności menadżerów wyższego szczebla którzy pouciekali między innymi do Netto doprowadził do takiego stanu. Szkoda bo jeszcze tam jest dużo wartościowych ludzi, i nie mam tu na myśli obecnego dyrektora Głównego który nie na pojęcia o handlu w Polsce. Uważam ze wszystko jest jeszcze do uratowania gdyby ktoś miał konkretna wizje i strategie, niestety raczej już z tego nic nie będzie

  • dawny klient 31.01.2020

    Pamiętam reklamy z Krysią i Heniem - były świetne! A potem nagle zniknęły a ich kolejne reklamy bez tych postaci były nijakie. Pamiętam świetne rabaty, wyprzedaże i promocje, to był mój ulubiony sklep. Szkoda mi Tesco, bo tam zawsze był potężny wybór herbat, słodyczy, czego tylko się chciało...

  • roberto 31.01.2020

    daj polakowi (celowo z małej) zarządzać zagranicznym biznesem - rozłoży go na łopatki. Problem nie dotyczy tylko tesco. Przykładów można mnożyć na pęczki.

  • TB 31.01.2020

    A teraz ci pseudo-menadżerowie, uciekający z tonącego okrętu są witani jak zbawcy-wizjonerzy. A to są po prostu konie trojańskie polskiego handlu. Nic nigdy nie zrobili z wyjątkiem położenia dużej światowej firmy. A teraz kopiują te "sprawdzone" rozwiązania i promują się w mediach. Smutne.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.