02.11.2016/13:08

Sytuacja na rynku mleka jest bardzo skomplikowana

Sytuacja na rynku mleka surowego a szczególnie tłuszczu mlecznego nadal jest skomplikowana.  Eksport  masła poza Unię Europejską  jest bardzo duży. Wciąż obserwujemy spadek podaży mleka surowego w Europie.

- Trend ten utrzyma się przez co najmniej 6 kolejnych miesięcy. Wciąż mamy do czynienia z deficytem tłuszczu mlecznego. Ceny masła poszybowały  w górę i jest to już zauważalne również w koszyku konsumenta. Póki co nie widać symptomów poprawy tej sytuacji. Zawarte wcześniej, w kwietniu i maju duże kontrakty eksportowe realizowane są w dłuższej perspektywie. Z powodu deficytu tłuszczu mlecznego na rynku, kontrakty są przekładane na następny okres. W Europie wciąż brakuje masła i śmietanki w płynie. Ponad to, producenci wyrobów mleczarskich w wyniku spadku podaży mleka surowego nie będą mogli gwarantować pełnych dostaw produktów mlecznych na rynek detaliczny - wyjaśnia Lech Karendys, dyrektor Wydziału Handlu SM Mlekpol w Grajewie.

Jak podkreśla dyrektor SM Mlekpol trudno w sposób jednoznaczny stworzyć dziś scenariusz dla polskiego mleczarstwa. - Niebagatelne znaczenie ma zawarcie umów międzynarodowych CETA i TTIP. Obie mogą być powodem prawdziwych kłopotów rolników i wytwórców produktów spożywczych w Unii Europejskiej, także w Polsce. Na umowach tych najbardziej  skorzystają Kanada i USA, które mają nadwyżkę żywności. Ta z kolei jest tańsza ale również zdecydowanie innej jakości. Ucierpi na tym m.in polski konsument ale najwięcej szkód z tego typu umów doświadczy polski rolnik w tym producenci mleka szczególnie ci najmniejsi.  Rodzinne gospodarstwa, których jest u nas większość nie mają szansy na  konkurowanie z rolniczymi potentatami - mówi dyrektor Wydziału Handlu SM Mlekpol w Grajewie.

Według eksperta drugą, bardzo istotną sprawą dla sektora mleczarskiego, nie tylko w Polsce jest niestabilna sytuacja na rynku mleka surowego. Jego zdaniem unijny program wsparcia sektora mlecznego to dobre rozwiązanie choć jak to zwykle bywa, nie idealne i nie do końca rozwiązujące problemy polskich producentów mleka.

- Wielu rolników w poprzednich latach bardzo dużo zainwestowało w  gospodarstwa produkujące mleko  widząc w tym możliwość rozwoju. Większość tych inwestycji pochodziła z kredytów. Unowocześnienie produkcji mleka wiąże się z wprowadzeniem jeszcze większej automatyzacji a to ogromne koszty - mówi Lech Karendys.

I dodaje: -  To, co stało się na rynku mleka po zniesieniu kwot mlecznych dla wielu z nich oznaczało bankructwo. Kwoty zniesiono za późno, a obecna interwencja w ograniczenie produkcji mleka mija się  z celem.  Unijna pomoc finansowa to rozwiązanie niejednego problemu ale nie można zapominać o konieczności zdecydowanie szybszej interwencji na rynku, w postaci  wykupu nadmiaru produktów mlecznych   przez agendy do tego powołane i kierowanie ich np. na pomoc humanitarną. Jeśli to się nie stanie najprawdopodobniej  zagęszczenie produktów na światowym rynku będzie tak duże, że spowoduje zachwianie podaży i popytu co mam bezpośredni wpływ na spadek cen sprzedaży.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.