30.12.2016/16:06

Joao Ramos, Jeronimo Martins: Kończą się czasy produktów private label, nadchodzą private brands

Rynek marek własnych wkracza właśnie w trzecią fazę swojego rozwoju. Powoli kończą się czasy tego, co określaliśmy do tej pory mianem "private label". Miejsce tego typu produktów zajmą "private brands", marki zdolne do jeszcze mocniejszej konkurencji z markami producenckimi - uważa Joao Ramos, dyrektor ds. strategii asortymentowej w Jeronimo Martins Polska.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • zwykły człowiek 07.01.2017

    @Producent,
    spójrz na to trochę inaczej. Nie wiem co produkujesz, ale widzę np. po sobie, że od kilku lat nie zaopatruję się już w tzw. kosmetyki "markowe".
    Doświadczyłem tego na własnej skórze, że jedna sieć handlowa z drugą oferuje mi produkt (żel pod prysznic, żel do golenia itp.), który dla mnie jest bezkonkurencyjny jeżeli chodzi o stosunek cena-jakość względem tego co oferują duzi gracze ze swoimi markami. Nie wszystko co marką własną jest do d...

  • heheszki 04.01.2017

    Prosty test - wyprawa do sklepu po a) sery z Lidla / Biedronki b) najtansza importowana holenderska Goude. To jest przykre jak konkurencja wplywa na pogorszenie sie jakosci. Cena, cena, cena, cena, tanio produkowac, tanio sprzedac, marza 40% bo jestem duzym sklepem. A potem "ojej za komuny to jajka mialy smak" "maslo mialo" i tym podobne gadki. Ale ma byc po 2.99 za 200 gram drozej nie kupie...

  • RealnyJan 03.01.2017

    Część producentów dokona prostej kalkulacji: zysk z bycia perfekcyjnym w tym czego od nas oczekuje odbiorca (+ samodzielne wprowadzanie innowacji) versus koszty utrzymania własnej marki i perspektywy jej dalszego rozwoju. Będą marki globalne, lokalne co do których posiadania detaliści będą przekonani, a część marek, które się łatwo da zastąpić, po prostu zniknie. Skoro Magna może wytwarzać samochody dla różnych marek, to jaki problem z prostszymi produktami ...?

  • Category captain 02.01.2017

    Nawet najlepiej wysłuchani konsumenci to tylko połowa drogi do celu. Jeśli wykończymy wszystkuch producentów kto to wyprodukuje? Jeśli producenci zostaną zdegradowani do roli wykonawców kto wejdzie w rolę innowatora na rynku?
    Przewaga sieci jest wielka, ale nie są one w stanie zaproponować nowości, innowacji. Rozliczanie z zarobku na 1 metrze nie prowadzi do poprawy produktywności, zwiększenia wartości dla konsumenta, zmniejszenia zużycia wody na tonę produktu.
    Jeśli sieci handlowe chcą przewodzić rynkom muszą wziąć za odpowiedzialność za poszczegolne sektory. Inaczej będzie ciągły kryzys w rodzaju świńskiej górki. A jeśli bierze sie odpowiedzialność to co z marżowością??

  • Producent 02.01.2017

    No cóż, Biedronka szuka sposobu na wyższe marże. Będzie chciała poprzez siłę reklamy wmówić konsumentom, że jej produkty są niby najwyższej jakości. Czyli chcą kupować produkty w jak najniższej cenie pod własną marką, rezygnując z produktów markowych, wyniszczając producentów. Musimy być czujni i nie dać się ograć Portugalczykom. Całe szczęście, że są jeszcze alternatywne sieci polskie. Musimy im pomagać, by nie znikały z polskiej przestrzeni handlowej.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.