27.11.2018/11:47

Tomasz Krupski, Merkury: Kosmetyki naturalne z zagranicy mile widziane w Polsce [WIDEO]

Babuszka Agafia, Natura Siberica, Organic shop czy Natura Estonica – to tylko niektóre marki z portfela importera kosmetyków naturalnych Merkury, które możemy zobaczyć na półkach polskich drogerii i sklepów kosmetycznych. W planach firmy powiększenie portfolio o kolejne produkty z tego segmentu.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich
W ramach Prenumeraty WH Plus także:
  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • T.Krupski 19.12.2018

    Ciekawa wypowiedź, z której wynika, że nasi przodkowie odżywiali się w bardzo niebezpieczny sposób, ponieważ nie znali benzoesanu sodu i innych chemicznych dodatków do żywności. Konserwacja produktów, o których mówiłem odbywa się w sposób naturalny (np. pasteryzacja, suszenie, liofilizacja), w przypadku kosmetyków konserwantami są cukier, sól, alkohol, czyli również związki pochodzące z natury. Krytykując analogię zachowań konsumenckich widzę, że komentarz jest oparty jedynie o jednostronny punkt widzenia, to tak jak mówić, że czerwony kolor nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem na drodze, ale każdy wie co oznaczają sygnały świetlne na skrzyżowaniu.
    Ostatnio czytałem artykuł deprecjonujący żywność Bio, jako wytwór marketingowy a nie dający prozdrowotne argumenty. Czy warto z nim dyskutować? Uważam, że nie, ponieważ w tego typu wypowiedziach chodzi jedynie o zwrócenie uwagi oportunizmem niż zrozumienie zjawiska.

  • Szary 29.11.2018

    Tak dla informacji Pana Tomasza Krupskiego żywność bez konserwantów jest po pierwsze niezwykle niezdrowa, po drugie bardzo niebezpieczna dla konsumenta . Zarodniki grzybów, pleśni oraz szybko namnażające się bakterie są wielokrotnie bardziej niebezpieczne od minimalnych i dopuszczonych prawem konserwantów zawartych w produktach spożywczych. Naprawdę lepiej zjeść odrobinę benzoesanu sodu niż ekstremalnie rakotwórczy grzyb. I jedna jeszcze uwaga : nie bardzo rozumiem jak zdrowa żywność ma być alternatywą w kwestii smogu ( np. w Warszawie ) . Analogia jest moim zdaniem bez sensu. To tak jakby ktoś powiedział ,że ludzie szukają zdrowej żywności, bo jest globalne ocieplenie i topią się lodowce. Wiem ,że ucho zniesie wszystko, ale musimy reagować na takie wypowiedzi.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.