18.02.2013/10:21

Ubywa hurtowni chemicznych

W ostatnich latach struktura rynku kosmetyczno-chemicznego zmienia się bardzo dynamicznie. Słabe hurtownie upadają bądź są wchłaniane przez większe podmioty, pełniąc rolę ich oddziałów. Hurtownicy alarmują, że systematycznie maleją marże. Chcąc być konkurencyjnymi, są zmuszeni obniżać je do nieracjonalnego poziomu.

Na pewno na kondycję i liczbę hurtowni duży wpływ mają ekspansja sieci wielkopowierzchniowych (w tym dyskontów), dokonujących centralnych zakupów z pominięciem tradycyjnego hurtu i promujących swoje marki własne, oraz kurczący się rynek sklepów detalicznych. Liczba hurtowni zmniejsza się nie tyle w wyniku przemyślanych fuzji, ile wskutek upadku najsłabszych firm i przejęć wymuszonych kiepską sytuacją finansową niektórych podmiotów. Nie zawsze próba reanimacji słabej hurtowni przez jej nowego właściciela kończy się sukcesem. Nie zawsze też takie próby się podejmuje, częściej chodzi jedynie o przejęcie terenu działania i klientów słabszego konkurenta. – W przypadku hurtowni chemicznych konsolidacja nie jest prostą sprawą. Problemem wielu polskich firm działających na tym rynku jest brak jasnych mechanizmów organizacyjno­‑finansowych. Nieład i różnorodność organizacyjna powodują problemy z oceną, czy dany podmiot przynosi jakiekolwiek zyski i odstraszają potencjalnych inwestorów – uważają nasi rozmówcy, operujący w sektorze kosmetyczno­‑chemicznym.

Alarmują, że systematycznie maleją marże, jakie można uzyskać na sprzedaży chemii i kosmetyków. Chcąc być konkurencyjnymi, hurtownie są zmuszone radykalnie je obniżać. Producenci zarzucają im jednak, że mają rozdmuchane koszty działalności, które przerzucają na dostawców. Z drugiej strony – bez hurtu z obsługą handlu detalicznego nie są w stanie sobie poradzić. Kryzys przyniósł drastyczne zwolnienia w działach sprzedaży nawet największych kosmetycznych korporacji, przedstawiciele handlowi docierają tylko do najważniejszych hurtowni i do central sieci sklepów franczyzowych, by ustalać warunki współpracy. Obsługa sklepów detalicznych w coraz większym stopniu odbywa się przez dywizje kosmetyczne dystrybutorów.

Okres prosperity na rynku kosmetyczno­‑chemicznym skończył się ładnych kilka lat temu. Od tego czasu zyski cały czas spadają i trwa „bijatyka cenowa” pomiędzy producentami, która przekłada się bezpośrednio na sytuację hurtowni. – Producenci prześcigają się w promocjach cenowych. To między innymi oni obniżyli wartość rynku. W efekcie, hurtownicy muszą przewieźć więcej towaru, żeby uzyskać ten sam obrót. Koszty rosną radykalnie. Spora część hurtowni ma kłopoty. Nie pozostaje to niestety bez wpływu na pozostałych graczy, ponieważ bankrutujące firmy wykonują nieraz dramatyczne ruchy, schodząc z cenami do niespotykanego poziomu. Nie ułatwia nam to życia – mówi jeden z naszych rozmówców.

Bezpośrednie przełożenie na sytuację hurtowni ma malejąca liczba sklepów kosmetyczno­‑chemicznych i ich słaba kondycja finansowa. Często słyszy się opinię, że niewypłacalne sklepy (normą w tej branży są długie kredyty kupieckie, bo średni okres rotacji produktów sięga już nawet 180 dni) pociągnęły za sobą swoich dostawców. To do hurtowni należy ściąganie należności z detalu i rozliczanie się z producentami. Ci dają dodatkowe „oczka” na fakturze za usługę windykacji, ale nie chcą czekać na pieniądze ponad ustalone terminy – płynność finansowa to dziś podstawa bezpieczeństwa biznesu.

Coraz mniej jest typowych hurtowni kosmetycznych, tak samo jak tego typu sklepów. Część drogerii przebranżawia się, rozszerza asortyment lub wprowadza dodatkowe usługi. Innym interesującym zjawiskiem jest zanikanie średniej półki cenowej. Konsumenci dzielą się powoli na dwie grupy – kupujących najtańsze produkty oraz zamożniejszych, sięgających po znane marki. Coraz bardziej półką kosmetyczno­‑chemiczną zainteresowane są sklepy spożywcze, dla których oznacza ona dodatkowe pieniądze. 

(KB)

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.