24.10.2018/12:11

Wojciech Kruszewski, prezes Lewiatan Holding: Nowy koncept sklepu otwiera przed nami perspektywy szybkiego rozwoju

Sieć Lewiatan Holding wprowadza nowy koncept sklepu. Dzięki gruntownym modyfikacjom sprzedaż w placówkach rośnie o kilkadziesiąt procent. W ciągu trzech lat zostanie on wdrożony w 80 proc. placówek. Lewiatan chce też pozyskiwać do 200 nowych placówek netto rocznie – mówi Wojciech Kruszewski, prezes zarządu Lewiatan Holding.

Sieć wdraża nowy koncept sklepu. Jakie są jego najważniejsze wyróżniki?

Staraliśmy się, żeby sklep był bardziej przejrzysty, żeby produkty najbardziej interesujące dla konsumentów były dobrze widoczne, łatwo dostępne i wyraźnie oznaczone. Cały layout sklepu, układ poszczególnych działów, został tak zaprojektowany. Także system wizualizacji i informacji ma zapewnić klientom maksymalną wygodę zakupów. Zmieniliśmy kolorystykę i sposób oznakowania poszczególnych alejek.

Znacznie lepiej wyeksponowaliśmy najważniejsze działy, takie jak mięso-wędliny, owoce-warzywa, nabiał, garmażerka, wędzarnia czy piekarnia. Mamy też wydzielone i dobrze oznakowane stoiska z produktami regionalnymi oraz żywnością bio. Nowy koncept w pierwszej kolejności wdrożyliśmy w sklepach pilotażowych w Morągu i we Włocławku. Obecnie trwają kolejne uruchomienia.

Jak te zmiany wpływają na sprzedaż w sklepach nowego konceptu? Jak odebrali je klienci sklepu we Włocławku, który wcześniej funkcjonował w sieci Carrefour?

Z przeprowadzonych przez nas badań konsumenckich wynika, że zmiany zostały przyjęte bardzo pozytywnie. Co do obrotów, w sklepie we Włocławku wzrosły one bardzo znacząco. Mówimy tu o wzrostach rzędu kilkudziesięciu procent. Co ważne, istotnie zwiększyła się zarówno liczba koszyków zakupowych, jak i ich średnia wartość. Szczególnie duże wzrosty notujemy w kategoriach produktów świeżych. Widać także ogromne zainteresowanie konsumentów produktami mięsnymi i garmażeryjnymi wypiekanymi w sklepie.

W osiągnięciu takich rezultatów pomagają często bardzo proste rozwiązania. Przykładowo, na stoisku wypieku garmażeryjnego informujemy nie tylko o ofercie dnia, ale także o tym, jaki asortyment będzie dostępny w dniu następnym. W ten sposób klienci mogą sobie lepiej zaplanować zakupy.

Siłą rzeczy tak rozbudowany format może być w całości wdrażany w dużych sklepach, np. piece do wypieku zajmują dużo miejsca. Co z mniejszymi placówkami?

Rzeczywiście, nie we wszystkich z naszych ponad 3 tys. sklepów da się wykorzystać cały pakiet rozwiązań. Pełne wdrożenie konceptu możliwe będzie w kilkuset z nich. Prowadzimy obecnie testy w różnych typach placówek, z lokalizacjami w dużych miastach, małych miejscowościach i na wsi. W zależności od sytuacji – otoczenia handlowego, wielkości czy układu sklepu – wprowadzamy odmienne warianty nowego konceptu. Proponowane przez nas zmiany są wszędzie dobrze przyjmowane. Zakładamy, że w ciągu trzech lat nowy koncept zostanie wdrożony w 80 procentach w skali sieci.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Artur 29.10.2018

    Bardziej istotne od layoutu, pieców, czy asortymentu jest wysoki poziom kultury pracowników. Gdy tego nie ma, nie ma też sklepu - przykład Lewiatan na Warszawskim Ursusie (już zamknięty), w Siedlcach, czy też na Marysinie Wawerskim.
    Pretensje pracowników o to, że przychodzi się do sklepu są gwoździem do trumny każdej firmy, a w przypadku Lewiatana to dzieje się bardzo często.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.