18.02.2020/09:18

W Niemczech trwa burza wokół sprzedaży hipermarketów Real

Nie mogło być gorzej dla pracowników i konkurencji w Niemczech – ocenia sprzedaż sieci marketów Real komentator dziennika Sueddeutsche Zeitung. Zdaniem Michaela Kläsgena, w Realu prawie wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak.

Proces sprzedaży rozpoczął się za późno, dopiero po roku lub dwóch. Znacznie wcześniej sieć supermarketów powinna była być sprzedawana kawałek po kawałku. Teraz sprzedaż kończy się fiaskiem, którego głównymi ofiarami są 34 tys. pracowników.

Według komentatora, Real mógł przeciwdziałać rosnącej koncentracji w rynku handlu żywnością półtora roku temu, kiedy rozpoczął się proces sprzedaży. Kierownictwo miało atrakcyjną finansowo ofertę, którą preferowali także przedstawiciele związków zawodowych. Ale szef Metro Olaf Koch, który decyduje o losie Reala, wolał demontaż, ponieważ jest to najmniej problematyczny z punktu widzenia prawa antymonopolowego. „To jest cyniczne” – ocenia Michael Kläsgen. „Cyniczne jest także, że najpierw zepsuł sieć supermarketów, a następnie przekazał ją synowi rosyjskiego oligarchy, który pozostaje anonimowy, którego źródła pieniędzy budzą pytania, który oczywiście chce tylko zarabiać na nieruchomościach” – dodaje Kläsgen.

W ubiegłym tygodniu pracownicy Reala protestowali przeciwko planom zamknięcia części hipermarketów przez nowego, rosyjskiego właściciela. Konsorcjum SCP, która chce przejąć wszystkie 276 hipermarketów, inwestuje głównie w nieruchomości handlowe w Europie zachodniej. Plany przewidują zamknięcie co najmniej 30 najmniej opłacalnych hipermarketów i sprzedaż większości z nich innym firmom.
 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Benek 19.02.2020

    Najlepiej aby wszystko kontrolowali towarzysze z Pisu, następcy PRLu. A jak działają firmy państwowe kontrolowane przez wiernych towarzyszy partyjnych to widać po bankach. Jak Pis przejął kontrolę na Pekao i Aliorem to wyniki banków drastycznie się pogorszyły.

  • Pozhoga 18.02.2020

    A w Polsce większość handlu jest w obcych rękach i nikt się nie oburza.
    Strasznie zacofani ci Niemcy: w ogóle zwracają uwagę na pochodzenie kapitału? No jak to tak można?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.