24.01.2018/15:03

Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu: Producenci sprzedają dyskontom po kosztach, a zarabiają na skl. tradycyjnych

Waldemar Nowakowski zwraca uwagę, że dyskonty często oferują klientom produkty w cenach niższych od cen zakupu, jakie są w stanie uzyskać sklepy tradycyjne u producentów. Prezes PIH rozważa prawdopodobne przyczyny tego zjawiska i wskazuje, że takim sytuacjom miała w założeniach zapobiegać ustawa o przewadze kontraktowej, która jednak w tym zakresie nie jest skuteczna i należy ją pilnie nowelizować.

– Sklepy dyskontowe kuszą klientów niezwykle niskimi cenami świeżych artykułów. Tak niskimi, że sklepy, które do sieci dyskontów nie należą, nie mogą takiej ceny otrzymać nawet kupując towar od producenta, nie mówiąc już o cenach na półce. Należy się zastanowić, dlaczego tak jest – czy to nagle spadły koszty produkcji towarów dla sklepów dyskontowych? Przecież sprzedaż produktów w cenach detalicznych niemal niższych od ceny produkcji musi mieć jakieś logiczne wytłumaczenie – rozważa problem Waldemar Nowakowski.

Jego zdaniem, możliwe rozwiązania tej zagadki mogą być dwa – albo mamy do czynienia z zaniżeniem standardów jakości w trakcie produkcji albo producenci, w tym także krajowi, mają zupełnie inną politykę cenową dla dyskontów i inną dla handlu niezależnego. Na taką możliwość wielokrotnie już wskazywała Polska Izba Handlu.

– Wyższe ceny dla tradycyjnych sklepów, prowadzonych przez polskich przedsiębiorców, to sposób na odbijanie sobie sprzedaży towarów dyskontom w najlepszym razie po kosztach. Podkreślaliśmy ten problem podczas zeszłorocznej akcji „Ranking Równi w Biznesie” – przypomina Nowakowski.

Trzeba zauważyć, że ustawa o przewadze kontraktowej, która weszła w życie w zeszłym roku, miała w swoim założeniu zapobiegać takim właśnie sytuacjom. – Niestety jej obecna konstrukcja czyni to niemożliwym. Nasze wnioski w tym zakresie nie zostały wzięte pod uwagę w trakcie prac nad tym prawem, przez co nie chroni ono teraz niezależnych handlowców oraz wymusza na producentach podporządkowanie się dyktatowi dyskontów. Dlatego też ustawa ta wymaga pilnej nowelizacji, aby zaczęła pełnić rolę do której została zaprojektowana – wzywa prezes PIH.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Jan 28.01.2018

    To wiadomo od dawna.

  • ktoś 26.01.2018

    Co by nie mówić to ma rację, że producenci do sieci zagranicznych sprzedają dużo taniej a marżę sobie odbijają na sklepach w handlu tradycyjnym. Sieci zachodnie nie płacą w Polsce podatku dochodowego powodując, że jesteśmy biedniejszym narodem. A już przegięciem jest fakt, że np. niemiecka firma produkując towar w Polsce sprzedaje go potem swojemu polskiemu "oddziałowi". Tak na prawdę nie można powiedzieć swojemu oddziałowi tylko swojemu dystrybutorowi..

  • Sidło 25.01.2018

    To co mówi Nowakowski to nie do końca prawda, nie można się opierać na niektórych tylko towarach.Dużo towarów w dyskontach nie ma wcale tak atrakcyjnych cen jak np. w Auchan czy Leclercu, dyskonty są często droższe. Ale faktem jest zaniżanie jakości nawet przez markowych dostawców na dostawy do Biedronki., np. lubiłem kiedyś czekolady mleczne Wawela ale jak z rok temu kupiłem wyrób czekoladopodobny wawela w Biedronce (który wyrzuciłem do śmietnika) to w ogóle przestałem kupować wyroby Wawela.

  • ? 24.01.2018

    jest to element przyjętej strategii cenowej; 1) dumping cenowy np. (cena cukru, czy masła, czy też oleju w publikacji promocyjnej poniżej ceny surowca) 2) strategia pracy na ujemnej marży dla kluczowych promocji, 3) strategia pracy na marży poniżej kosztów operacyjnych dla promocji i wybranych produktów, generalnie taka strategia zakłada budowanie trafficu poprzez sotosowanie cen o specyfice predatory pricing, czy też drapieżnictwo cenowe

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.