02.06.2017/13:48

Wiceprezes Wyborowej: Patriotyzm konsumpcyjny? Tak, ale z domieszką internacjonalizmu

W Polsce jest miejsce na patriotyzm konsumpcyjny z domieszką internacjonalizmu, bo gdybyśmy go nie wpletli, to nikt w naszym kraju nie piłby francuskiego wina czy nie kosztowałby szkockiej whisky - stwierdził Andrzej Szumowski, wiceprezes firmy Wyborowa Pernod Ricard na panelu dyskusyjnym podczas 10. Kongresu Rynku FMCG.

W trakcie debaty „Patriotyzm zakupowy, zdrowie, funkcjonalność i lokalność - trendy konsumenckie w Polsce” Andrzej Szumowski podkreślał, że każdy kraj na świecie ma swój narodowy alkohol i się nim szczyci. - Przykładów jest mnóstwo: meksykańska tequila, japońska sake, brazylijska cachaça, francuski koniak, whisky, whiskey, mezcal, pisco, czy w końcu polska wódka – wymieniał wiceprezes Wyborowa Pernod Ricard.

– Daleko posunięte nasycenie polskiego rynku rolno-spożywczego sprawia, że producenci muszą obecnie poważnie zastanowić się nad przyszłością. Moim zdaniem, niewątpliwie jest nią rozwój eksportu. Problemem dla krajowych eksporterów jest jednak to, że do skutecznej promocji na rynkach zagranicznych potrzebna jest baza, jaką stanowią konsumenci identyfikujący się z narodowymi markami. To odnosi się zarówno do alkoholu, jak i nabiału, wędlin czy chociażby owoców – dodał, przywołując casus „polskiego jabłka”.

- Marzy mi się, żeby ambasadorami polskiej wódki nie byli wyłącznie lojalni zagraniczni konsumenci, lecz przede wszystkim Polacy. W ten sposób buduje się rozpoznawalność i poczucie tożsamości narodowej.  Ktoś powie – „no ale wódka…”. I co z tego? Jesteśmy chyba jedynym krajem, który nie ma zinstytucjonalizowanych form wspierania marketingu narodowych trunków spośród wszystkich państw Unii Europejskiej – akcentował Szumowski.

Zwrócił również uwagę, że prezydent Francji podczas uroczystości państwowych bierze do ręki kieliszek francuskiego szampana. – Straciłby chyba stanowisko, gdyby napił się szkockiej whisky, a już szczególnie w okresie Brexitu. I odwrotnie, kiedy kilka lat temu do Polski przyjeżdżał książę Karol, dostaliśmy z ambasady Wielkiej Brytanii jasny przekaz – na tacy miała być przygotowana szklanka ze szkocką whisky. Natomiast nasi politycy jak ognia boją się skojarzenia lub sfotografowania z kieliszkiem polskiej wódki – zaznaczył.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.