21.10.2013/14:27

Wino: smartfon zastąpił sommeliera

„Które wino wybrać?” – to jedno z najczęstszych pytań, jakie klienci zadają sobie lub obsłudze w sklepie. Odpowiedź nie jest prosta, bo alkohol dobiera się nie tylko do potrawy, ale i do okazji. Sprawy nie ułatwia też bardzo duży wybór win różnych roczników z kilkunastu krajów. Z pomocą niezdecydowanym przychodzi nowoczesna technologia.

Wybór wina jest dla klientów problemem, z czego sprzedawcy doskonale zdają sobie sprawę. W placówkach pojawiają się więc materiały informacyjne, a pracownicy sklepów przechodzą specjalistyczne szkolenia. Taką drogą poszła m.in. Żabka, która nawiązała współpracę z Andrzejem Strzelczykiem. Dwukrotny i aktualny Mistrz Polski Sommelierów od początku br. zajmuje się oceną win w sieciach Żabka i Freshmarket, rekomenduje najlepsze, a także prowadzi szkolenia dla ajentów oraz sprzedawców z zakresu podstaw enologii (inaczej zwanej winoznastwem) oraz degustacji win. Swoich pracowników przeszkoliła również Alma. Zatrudniła doświadczonych sprzedawców, którzy służą fachową pomocą i doradzają klientom, jaki produkt wybrać. Ponieważ wino jest coraz popularniejsze, a większość sieci nie dba aż tak o klientów, można zrozumieć rosnącą popularność konsumenckich serwisów poświęconych temu rodzajowi alkoholu. Jednym z nich jest DoTrzechDych.pl, który opisuje produkty dostępne w super­‑ i hipermarketach, delikatesach, dyskontach, sklepach winiarskich oraz internetowych. Serwis doczekał się również bezpłatnej aplikacji na smartfony, która dla wielu osób okazała się bardzo przydatnym narzędziem.

Premiery oceniane na bieżąco

– To obecnie najbardziej popularna polska aplikacja mobilna związana z winem. Nieustannie dostajemy głosy, że uratowała komuś wieczór lub pomogła wybrać wina na imprezę – mówi Gabriel Matwiejczyk, założyciel serwisu DoTrzechDych.pl. Wbrew nazwie, aplikacja umożliwia wyszukiwanie win w cenie również powyżej 30 zł, które są w zakładce „od święta”. Jak działa program? Pozwala na dwutorowe wyszukiwanie produktów. Można np. przejrzeć asortyment poszczególnych sklepów. Oczywiście nie znajdziemy tam wszystkich dostępnych wariantów, ale te najpopularniejsze są na pewno. – W Polsce mamy ponad 10 000 SKU win, niektóre oferowane są tylko sezonowo. Monitorujemy na bieżąco to, co aktualnie znajduje się na sklepowych półkach – zapewnia Matwiejczyk. Dla takich sieci, jak Tesco czy Auchan, to ponad 100 wpisów. W sumie w bazie znajduje się obecnie około 1000 win i jest ona średnio co dwa dni aktualizowana. – Współpracujemy z sieciami, z wyprzedzeniem dostajemy informacje o planowanych nowościach, dystrybutorzy często przysyłają nam wina jeszcze przed premierą. Dzięki temu w dniu debiutu klienci mogą przeczytać naszą recenzję – wyjaśnia założyciel serwisu DoTrzechDych.pl.

7000 regularnych użytkowników

Wina można również szukać dzięki wyszukiwarce, mającej kilka kryteriów. Zaznaczamy, jakiego koloru wino chcemy, jakiej kwasowości (słodkie, wytrawne, półsłodkie, półwytrawne), z jakiego kraju, w jakim sklepie oraz określamy przedział cenowy. Jednak najważniejszą częścią wyszukiwarki jest kryterium oceny – od jednej gwiazdki („akceptowalne”) do pięciu („doskonałość”). Twórcy wyszli ze słusznego założenia, że recenzje trunków nie mogą być długie, bo nikomu nie będzie się chciało ich czytać. Pracownicy serwisu skupiają się więc na smaku, zapachu, dzielą wrażeniami na temat konsumpcji oraz podpowiadają, do jakich potraw dane wino będzie pasować. Aplikacja pozwala również tworzyć listy ulubionych wyrobów – w ten sposób nie zapomnimy, jak się nazywa wino, które ostatnio nam zasmakowało i gdzie zostało kupione. Aplikacja cieszy się rosnącą popularnością. – Zdobycie 10 000 użytkowników na system Android zajęło nam blisko rok. Po miesiącu od debiutu na Windows Phone, na którym pracuje co piąty smartfon w Polsce, ta liczba podwoiła się – chwali się Matwiejczyk. Ponad jedna trzecia użytkowników, czyli około 7000 osób, korzysta z aplikacji regularnie. Założyciel serwisu DoTrzechDych.pl jest przekonany, że grupa ta będzie szybko rosnąć. – Obecnie obserwujemy, jak sieci po wprowadzeniu szerokiej oferty win rozbudowują ofertę premium. Przykładowo Lidl zaczął promować wina w cenie od 50 zł wzwyż – mówi nasz rozmówca. A im droższe będą wina, tym bardziej konsumenci będą potrzebować fachowej pomocy w ich wyborze. Dlatego firma pracuje już nad wersją aplikacji na system iOS, obsługujący iPhone’y.





Informacja na odległość

Aplikacje ułatwiające zakup wina to na pewno przyszłość i w tym kierunku chcemy rozwijać nasz marketing. Znamy przecież aplikacje, które potrafią znaleźć promocję na pralkę czy lodówkę w najbliższym sklepie RTV/AGD. Dlaczego miałoby to nie zadziałać w przypadku wina? Obecnie zastanawiamy się nad takim programem, który po wpisaniu np. hasła „Wino Zbójeckie Grzane Korzenne”, w odpowiedzi poda wszystkie punkty oferujące nasz produkt. Oczywiście z informacją o odległości do danego sklepu lub restauracji – w zależności od potrzeby konsumenta. Kolejnym krokiem byłoby udostępnianie informacji o cenie i promocji. Biorąc pod uwagę fakt, że nasi doradcy handlowi odwiedzają sklepy w cyklu dwutygodniowym, mogliby na bieżąco uzupełniać bazę z cenami i promocjami. Chciałbym podkreślić, że aplikacje na smartfona, ułatwiające zakup wina, nie są niepotrzebną nowinką, ale użytecznym narzędziem.






Szansa dla trudnej kategorii

Nasze życie szybko się zmienia pod wpływem nowych mediów i technologii. Wiele zmian, które kiedyś wydawały się dziwną modą, dziś są normalnością. W żadnym wypadku nie można więc powiedzieć, że aplikacja ułatwiająca zakup wina to coś niepotrzebnego. Posiadając portal sprzedaży Winezja a także sieć sklepów w „realu”, już myślimy o powiązaniu obu kanałów w jednym narzędziu. Generalnie jest to idea zintegrowanego serwisu dla konsumentów. Zauważyliśmy, że zakupy w naszym sklepie internetowym zaczynają się zazwyczaj wtedy, gdy tradycyjne placówki się zamykają. Z drugiej strony wiemy, że konsumenci często wymieniają się informacjami i poszukują naszego wina. Chcemy tym ludziom zapewnić pełne wsparcie i nawigację w oparciu o ich preferencje. Nasz cel to zorganizować wokół konsumenta wirtualny świat wina z całkiem realnymi skutkami. Wszyscy widzimy, jak trudną kategorią jest wino, jak trudno się w niej zorientować. Wiemy z badań, że zakup wina sprawia wielką trudność. Dlatego nie ma innej kategorii spożywczej, która bardziej skorzysta z takich rozwiązań.



(SSZ/HUW)


Wiadomości Handlowe, Nr 10 (129) Październik 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.