21.05.2020/23:48

Właściciel Biedronki otwarty na akwizycje wynikające z koronakryzysu

Pedro Soares Santos, CEO spółki Jeronimo Martins podkreślił w rozmowie z agencją Reuters, że pomimo zawieszenia planu inwestycyjnego na 2020 r., którego wartość opiewała na 750 mln euro firma ma nadal solidną pozycję aby wykorzystać wszystkie szanse jakie mogą wynikać z koronakryzysu.

Plan wydatków inwestycyjnych firmy Jeronimo Martins obejmował rozwój sieci działających w Polsce, Portugalii i Kolumbii, a także ekspansję na nowych rynkach, takich jak Rumunia. Szef portugalskiego detalisty podkreślił, że inwestycje, do których firma już się zobowiązała i te w trakcie realizacji zostaną ukończone.

Pedro Soares Santos wyjaśnił w komentarzu dla agencji Reuters, że firma znajduje się w stabilnej sytuacji finansowej, co daje właścicielowi sieci Biedronka elastyczność w szybkim reagowaniu na nadarzające się okazje wynikające z obecnej sytuacji.

Przypomnijmy, że 14 maja br. portal wiadomoscihandlowe pisał, że pomimo zadowalających przychodów za I kwartał 2020 r., spółka Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka i Hebe, wycofała się z planów inwestycyjnych zapowiedzianych w raporcie rocznym. Z powodu koronawirusa firma nie otworzy części z planowanych 150 nowych sklepów. Operator nie podał na jakim poziomie zapowiedziane wcześniej inwestycje mogą zostać zrealizowane.

Inwestycje w sieć Biedronka w I kwartale wyniosły 34 mln euro i stanowiły 37 proc. wszystkich wydatków inwestycyjnych w grupie Jeronimo Martins. Na koniec I kwartału 2020 roku w ramach sieci Biedronka działało 3010 sklepów, o 8 więcej niż na koniec 2019 roku. Na zwiększenie sieci sklepów złożyło się otwarcie 11 marketów i zamknięcie trzech sklepów.

W opublikowanym raporcie za I kwartał 2020 r. szef Jeronimo Martins zwrócił uwagę na niepewną sytuację rynkową związaną z koronawirusem. – Będziemy nadal ściśle monitorować naszą działalność. Reagowanie na te zmiany wymaga ogromnego zaangażowania i elastyczności naszych zespołów. Misją firmy jest zagwarantowanie dostępu do wysokiej jakości podstawowych produktów spożywczych po niskich cenach. Wskazał, że pandemia będzie miała wpływ na wszystkie przedsiębiorstwa, ale stopień i głębokość tych skutków będzie zależeć od czasu pandemii oraz działań zabezpieczających przyjętych przez każde z państw.

Biorąc pod uwagę obecną niepewność co do ewolucji pandemii, nie mamy wystarczająco wiarygodnych szacunków dotyczących potencjalnego wpływu tego kryzysu na działalność w tym roku. Z tego powodu rozsądne jest wycofanie założeń opublikowanych w dniu 20 lutego – poinformowało Jeronimo Martins.

Firma Jeronimo Martins planowała powiększyć w 2020 roku bazę sklepów Biedronka o ponad 100 placówek, z czego 40 proc. miały stanowić sklepy budowane w mniejszym formacie. Niepewny jest też los nowych sklepów kosmetycznych Hebe. W raporcie rocznym zakładano otwarcie 50 nowych sklepów.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • sławomir 29.05.2020

    To że taka sieć żeruje na Polsce to jest skandal!

  • Bakbar 22.05.2020

    Biedny nie jest... Wystarczy sprawdzić za ile kupił sobie w Portugalia rybki w akwarium. Tzn oceanarium... 114 mln euro... a w biedronkach kobiety za prawie minimalna przewalaja setki palet, a dostawcy głównie krajowi obierani do kości bo takiego Unilewera z którym mają wspólne interesy tj Spółka Unilever&JMD przecież dokarmiają... A innym wydaje się że skoro Unilever tak im dogadza to my też powinniśmy bo taki jest rynek.

  • D. 22.05.2020

    Matko i córko... Pan biedny nie jest. A przez tę fryzurę na nocnik wygląda jak wioskowy upośledzony dzieciak :( Fryzjer potrzebny od zaraz, niech się nie obawia koronawirusa

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.