25.01.2016/23:34

Wszystkie Drogerie Dayli zamknięte do odwołania

Wszystkie drogerie Dayli są zamknięte od 19 stycznia, do odwołania – poinformowali „Wiadomości Kosmetyczne” pracownicy sklepów. Według "WK" pracownicy otrzymali informację, że to zarząd spółki podjął decyzję o zamknięciu placówek sieci.

- Kierownicy mają być dostępni pod telefonami. Jesteśmy w trudnej sytuacji, nic więcej nie wiemy, otrzymujemy tylko krótkie polecenia, do których musimy się zastosować – powiedziała nam anonimowo pracownica jednego ze sklepów sieci Dayli.

Jak się dowiedzieliśmy drogerie Dayli były zamknięte od  4 stycznia ze względu na inwentaryzację. Następnie zarząd sieci wydał decyzję o otwarciu tylko tych, które miały wysokie obroty. Wczoraj kierownicy placówek zostali poinformowani, że wszystkie sklepy mają zostać ponownie zamknięte.

Prezes Dayli, Bartłomiej Żebrowski, poproszony przez o komentarz, przytoczył komunikat spółki mówiący o tym, że  4 stycznia 2016 zarząd Dayli Polska złożył w Sądzie Rejonowym  w Krakowie wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego w stosunku do Dayli na podstawie art. 7 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne (Dz.U. nr 978 ze zm.) wraz z wnioskiem o zabezpieczenie majątku dłużnika na etapie postępowania o otwarcie postępowania sanacyjnego poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Jednocześnie Dayli wniosła o powołanie do pełnienia funkcji tymczasowego nadzorcy sądowego spółki Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja S.A. z siedzibą w Warszawie. – Czekamy na decyzje sądu – podsumował prezes Żebrowski.

Producenci współpracujący z siecią czekają na rozwój wypadków. Jak nam wyjaśnili, zostali poinformowani przez zarząd Dayli, że spółka chce prowadzić nadal działalność i liczy na wznowienie dostaw do sklepów. Faktury za towar będą  regulowane na bieżąco, natomiast zaległe mają być  zamrożone i spłacane, gdy będzie następowała poprawa kondycji finansowej Dayli.

Przypomnijmy, że Dayli to sieć drogerii, której właścicielem jest Kerdos Group. Powstała w 2013 roku na bazie upadłego Schleckera, po którym przejęła około 200 placówek i magazyn w Piotrkowie Trybunalskim. Ówczesny prezes Dayli, Kamil Kliniewski (później prezes Kerdos Group, odwołany ze stanowiska),  zapowiadał  rozwój sieci o 10-15 proc. rocznie i 500 placówek w perspektywie 4 lat. Z ostatnich informacji wynika, że sieć ma około 100 placówek. Zamykane są sklepy nierentowne oraz zadłużone u właścicieli lokali.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.