16.02.2017/16:00

Wyłączyć e-commerce spod ograniczeń handlu w niedziele!

Dyskusja o zakazie handlu w niedziele toczy się od września 2016 roku, kiedy to do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Mimo niejasnych i wadliwych przepisów, a także twardych wyliczeń wskazujących na skalę negatywnych skutków dla polskiej gospodarki, jakie przyniesie wprowadzenie w życie tej ustawy - kształt jej projektu - nawet po autokorekcie - wciąż jest niepokojący. I wciąż dotyczy e-sklepów. Izba Gospodarki Elektronicznej postuluje wyłączenie rynku e-commerce spod ograniczeń zakazu handlu w niedziele.

Jak informuje IGE “Solidarność” na ostatnim spotkaniu w Sejmie zaznaczała, że chce wyłączyć spod ograniczeń handlu w niedziele zautomatyzowany e-handel, który funkcjonuje w niedziele bez konieczności angażowania pracowników. Zaproponowane zmiany nie realizują jednak tego celu.

- Ograniczenia nie będą bowiem dotyczyć tylko sklepów, które nie zatrudniają pracowników. Nie sprecyzowano jednak, w jakim dniu nie mogą być oni zatrudniani. Przez to, interpretując zaproponowaną zmianę czysto literalnie, jeśli e-sklep zatrudnia pracowników w dni powszednie, to nie będzie mógł prowadzić handlu w niedziele nawet, gdy tego dnia nie korzysta z pomocy pracowników. Liczymy, że ten problem zostanie rozwiązany. Jeśli nie, to w praktyce mogą pojawić się bardzo poważne wątpliwości czy w niedziele będziemy mogli składać zamówienia w sklepach internetowych - mówi mec. Witold Chomiczewski, pełnomocnik Izby Gospodarki Elektronicznej ds. legislacji, Kancelaria Lubasz i Wspólnicy.

- Niezależnie od tego cały e-handel powinien zostać wyłączony spod ograniczeń. Polskie sklepy internetowe muszą bowiem konkurować ze sklepami zagranicznymi, których ograniczenia handlu w niedziele nie dotyczą. Sklepy te uzyskają więc przewagę nad polskimi, gdyż już w niedziele będą mogły przygotować towar do wysyłki. Polskie sklepy nie będą miały takiej możliwości. To spowoduje utratę pozycji konkurencyjnej polskich sklepów internetowych względem zagranicznej konkurencji. Pociągnie to za sobą przenoszenie polskich sklepów internetowych poza Polską, co przełoży się na wzrost bezrobocia i spadek wpływów z podatków do budżetu państwa – dodaje mec. Witold Chomiczewski.

Skutki wprowadzenia zakazu e-handlu w niedziele:
  • odpływ pieniędzy konsumentów do zagranicznych e-sklepów
  • utrata konkurencyjności polskich e-sklepów na rzecz zagranicznych
  • zahamowanie rozwoju polskiego e-commerce
  • przeniesienie miejsc pracy z Polski do naszych sąsiadów

E-Izba konsekwentnie postuluje za wyłączeniem handlu elektronicznego spod ustawy o zakazie handlu w niedziele. Z tej formy zakupów korzysta już prawie połowa Polaków. Jak wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska” Polacy wyraźnie dostrzegają korzyści z tej formy zakupu w porównaniu z kupowaniem offline. Wśród najważniejszych z nich wymieniają: wygodę (45 proc.), oszczędność czasu (39 proc.) i pieniędzy (35 proc.) oraz większy wybór dostępnych produktów niż w przypadku sklepów stacjonarnych (36 proc.). Co więcej handel elektroniczny to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi polskiej gospodarki. Wartość tego rynku szacuje się na 36 mld złotych, a prognozy mówią o tym, że w 2020 roku ma przekroczyć poziom 63 mld zł.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Miro 11.03.2017

    Solidarnosć nie tylko o sklepach internetowych zapomniała, ale też np. o franczyzach. Nie rozumiem, po co w tej ustawie w ogóle rozróżnienie na sklepy prywatne i sklepy franczyzowe. I te, i te, są prowadzone przez drobnych przedsiębiorców, działają lokalnie, ale tylko franczyza nie będzie mogła handlować w niedzielę. Komu w Solidarności zależy, żeby osłabiać polski handel?

  • Sprzeciw 09.03.2017

    PiS się skumał z tłustymi kotami z Solidarności, którzy chcą tylko utrzymywać swoje przywileje, a zapomniał o zwykłych polakach, których ten zakaz dotknie - czyli właścicelach małych sklepów groszków, abc, żabek.

  • Jan 20.02.2017

    A co PIS obchodzi rozwój Polski i wzrost gospodarczy ? Przecież Kaczyński powiedział, że Polska może rozwijać się wolniej ale aby zgodnie z jego wizją. PIS prowadzi Polskę do ruiny - programy Morawieckiego zaś to niespójna, propagandowa ściema.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.