11.01.2020/14:37

Zakaz handlu w niedziele na stacjach paliw to fake news! Nie chce go ani PiS, ani nawet PIP

Nie ma planów wprowadzenia zakazu handlu w niedziele na stacjach paliw. Nie chce tego ani rząd PiS, ani nawet Państwowa Inspekcja Pracy, od której to - według doniesień mediów - miał wyjść ten pomysł. Cała dyskusja na ten temat, jaka rozgorzała w ostatnich dniach, oparta jest o błędną interpretację jednego dokumentu.

Chodzi o dokument, który na portalu wiadomoscihandlowe.pl został szczegółowo opisany już we wrześniu ubiegłego roku, a mianowicie o sprawozdanie z działalności Państwowej Inspekcji Pracy za rok 2018 r. Wystarczy wczytać się dokładnie w ten dokument, by zrozumieć, że PIP nawet nie podnosi tematu handlu na stacjach paliw, lecz podpowiada ustawodawcy zupełnie inne kierunki zmian przepisów.

W sprawozdaniu PIP napisano, że część przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele "może funkcjonować niezgodnie z założeniami ustawodawcy", a w związku z tym "wskazane byłoby dokonanie przez rząd oceny funkcjonowania ustawy i rozważenie konieczności odpowiednich zmian przepisów". Inspekcji chodziło w pierwszej kolejności o status placówek pocztowych (z którego korzysta już nie tylko Żabka, ale coraz więcej sklepów), ale ten wątek tym razem pomińmy.

Druga kwestia podniesiona przez PIP - a kluczowa dla nas - to zjawisko "fikcyjnych" zmian wprowadzanych przez przedsiębiorców we wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Otóż właściciele sklepów ogólnospożywczych lub alkoholowych - mogący na drodze jednego z wyjątków zapisanych w ustawie legalnie handlować w niedziele, o ile będą robić to sami bądź skorzystają z pomocy członka rodziny - dążą do tego, by w niedziele w sklepie pracowali nie oni sami, lecz szeregowi pracownicy. Okazuje się, że aby było to możliwe, wystarczy... zmiana kodu PKD przeważającej działalności gospodarczej na "sprzedaż detaliczną wyrobów tytoniowych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach". Nie jest istotne, ile wyrobów tytoniowych faktycznie się sprzedaje w placówce. Jak pokazuje praktyka, zmiana kodu PKD wystarcza do wygranej przedsiębiorcy przed sądem z PIP. Kliknij, aby przeczytać więcej o tym procederze.

PIP twierdzi, że przedsiębiorcy modyfikują rodzaj przeważającej działalności "pomimo braku faktycznych podstaw do dokonywania zmiany". Inspekcja uważa, że chodzi tylko o "obchodzenie nowych regulacji prawnych", w związku z czym domaga się uszczelnienia tego przepisu. PIP, wbrew doniesieniom mediów, nie mówi nic o stacjach paliw. One funkcjonują w niedziele na mocy innego wyjątku i, według naszych informacji, nie ma żadnych planów, aby ten wyjątek zlikwidować bądź nawet zmodyfikować.

Cytowany przez media w ostatnich dniach fragment sprawozdania PIP, rzekomo nawołujący do ograniczenia handlu na stacjach paliw, brzmi: "Należałoby rozważyć wprowadzenie stosownych zmian w ustawie, tak aby typowe placówki handlowe, które korzystają z wyłączenia spod zakazu handlu z uwagi na posiadany status placówki pocztowej, czy sklepy sprzedające głównie alkohol i artykuły spożywcze, ale posiadające w swoim asortymencie także wyroby tytoniowe, nie mogły prowadzić handlu w dni objęte zakazem handlu". Faktycznie cytat może wydać się dwuznaczny, jednak spojrzenie na szerszy kontekst sprawy i lektura pozostałych fragmentów sprawozdania PIP, rozwiewają wątpliwości: inspekcji chodziło o zjawisko "fikcyjnej" zmiany wpisów w CEIDG, a nie o ograniczanie handlu na stacjach paliw.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Piotr000 21.01.2020

    Dla mnie PIP po tej akcji z procesami sądowymi przeciw Żabce ( przypomnę żabki wszystkie wygrały, wszystkie!) jest instytucją skompromitowaną i kompletnie niewiarygodną.

  • Marcin Kiejdan 21.01.2020

    Po czym można poznać cywilizowane, normalne państwo? Choćby po tym, że tam rząd i instytucje państwowe są przychylne obywatelowi i robią wszystko, że pomóc mu np. prowadzić biznes. W Polsce jak się spojrzy na te wieczne zakusy Pipu i solidarności żeby zrobić na złość, zepsuć interes, zaostrzyć i tak już rygorystyczną ustawę to widać, że niestety normalnego państwa nie mamy.

  • Valver 21.01.2020

    Od razu mi się to wydało jakieś dziwne, nie po to pisiory i solidarnośc robili ta całą operację wysadzenia z siodła małych sklepów i zagarnięcia ich klienteli przez stacje paliwowe szumnie zwane ustawą o zakazie handlu w niedzielę, żeby teraz uderzać w kumpli z paliwówki. Na szczęście niektóre małe sklepy jak żabki dzielnie się trzymają i to jest sól w oku całego tego szemranego towarzystwa.

  • Kapuściak 13.01.2020

    Pis konsekwentnie przywraca komunę w Polsce. Przywraca dyktaturę, niszczy trójpodział władzy i dąży do powstania kasty baronów pisowskich mających przywileje w określonych branżach (tutaj ORLEN i LOTOS). A ponadto w komunie kupowało się mięso w kioskach ruchu czy sklepach z obuwiem a postkomuniści z pisu chcą aby teraz kupować żywność na stacjach paliwowych i na poczcie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.