26.05.2020/16:52

Związkowcy zarzucają Amazonowi, że nie dba o ich bezpieczeństwo

Po tragedii w Amazonie pod Poznaniem związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej wysłali do Jeffa Bezosa list. Żądają, aby spółka zadbała o zdrowie i bezpieczeństwo pracowników. – Może śmierci naszej koleżanki można było uniknąć, gdyby tylko firma nie traktowała nas jak robotów – mówią.

W nocy z 17 na 18 maja 2020 w centrum logistycznym Amazona pod Poznaniem zmarła 40–letnia pracownica. Kobieta straciła przytomność po pierwszej połowie nocnej zmiany. Mimo prób reanimacji nie udało się jej uratować. Członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza składają wyrazy współczucia bliskim zmarłej. I jednocześnie głośno pytają: czy tej tragedii można było uniknąć?

Zmarła kobieta pracowała głównie na wieży zwanej Pick Tower. „W 2017 r. biegły sądowy z zakresu BHP odwiedził tę samą wieżę – i wykrył wiele nieprawidłowości. Ekspert zauważył, że pracodawca w ogóle nie dostosowuje warunków pracy do możliwości pracownika. A przecież inne normy powinny dotyczyć 20 i 50– latka, kobiety i mężczyzny. Biegły dowodził też, czas pracy na wieży powinien być krótszy, a przerwy – częstsze. Według eksperta organizowanie BHP w Amazon „nie spełnia nawet wymogów ogólnych” i może powodować urazy psychiczne i fizyczne. Inne błędy Amazona to np. brak oświetlenia dziennego, zbyt mała ilość i zbyt duże odległości do toalet, zbyt mała ilość miejsc do odpoczynku” – czytamy w komunikacie Inicjatywy Pracowniczej.

„Trzy lata po kontroli nic się nie zmieniło. Grzechy firmy można wymieniać długo. Pracownicy dostają z automatu kary, jeśli nie wyrobią 100 procent normy. Przerwy w pracy są zbyt krótkie. W trakcie pracy podczas 10h zmiany trudno jest usiąść chociaż na chwilę. Do niedawna na halach nie było krzeseł do odpoczynku. Dopiero interwencja związku zmusiła pracodawcę do ich wprowadzenia, ale jest za mało a większość pracowników boi się z nich korzystać” – czytamy dalej.

– Spółka traktuje nas jak roboty. Automatyzuje nasze ruchy, organizuje naszą pracę w sposób jak najbardziej rutynowy i monotonny, kontroluje i oblicza wszystkie nasze czynności, ustala z góry tempo pracy, nie uwzględnia tego, że pracownicy są w różnych stanie zdrowia, w różnym wieku, mają różną płeć, inne potrzeby i zmienia się ich kondycja psycho–fizyczna– podkreśla Krzysztof Jackowski z komisji Inicjatywy Pracowniczej przy Amazon.

W czasie pandemii Amazon zrealizował część żądań związków. Zawieszono cotygodniowe oceny norm, wydłużono przerwy. Co ciekawe, bez ocen pracowniczych magazyn w Poznaniu wciąż wykonuje 100 procent normy.

Dla bezpieczeństwa niezbędne jest jednak stabilne zatrudnienie. 70 procent załogi zatrudniona jest na umowach śmieciowych. Coraz więcej magazynów zatrudnia przez agencję pracy tymczasowej. Kontrakty skróciły się z miesiąca do dwóch tygodni! Pracownicy na śmieciowych umowach, którzy źle się poczują, nie pójdą do lekarza w obawie o utratę pracy. Nawet pracownicy na umowach czasowych ryzykują, że przez zwolnienie lekarskie ich umowa nie zostanie przedłużona.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.