REKLAMAWitpak, baner główny (lipiec-sierpień 2019)
Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak

Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak (fot. Marol)

Strona 3 z 10
REKLAMABIG InfoMonitor_belka w artykułach

RS: Podsumowując, wycofaliśmy się z rynków w bardzo „ludzki” sposób. Była to świadoma decyzja. Po kilkunastu latach prowadzenia biznesu, uznaliśmy, że trzeba wyjść z tych rynków tak, że gdyby kiedyś wystąpiła potrzeba, aby tam wrócić, to żebyśmy mogli to zrobić z otwartą przyłbicą.

Jakie zadania postawił Pan przed Dyrektorem Maćkowiakiem, który po raz kolejny wrócił do firmy po kilku latach przerwy, tym razem w roli dyrektora zarządzającego Marola?

RS: Powrót do firmy Sylwestra Maćkowiaka, który doskonale zna firmę i przez wiele lat zarządzał Grupą MAR-OL, ma doprowadzić do zapewnienia podstawowego celu, jakim jest rentowny wzrost. Zadania, które zostały postawione przed panem dyrektorem, koncentrują się na stabilizacji części operacyjnej oraz dopasowaniu struktury centrali do obecnej skali spółki Marol. Jednak najważniejszą kwestią będzie wzrost sprzedaży na rynkach, w których Marol prowadzi działalność dystrybucyjną i stworzenie atrakcyjnej oferty dla najważniejszego aktywa spółki – jej klientów.

Przejdźmy do biznesu detalicznego. Czy wygaszanie oddziałów hurtowych nie poszło w parze z ograniczaniem detalu i likwidacją części sklepów?

RS: Nie poszło, gdyż cała nasza firma stanęła na wysokości zadania. Nie straciliśmy ani jednego sklepu Chaty Polskiej z powodu turbulencji, jakie zaszły w Marolu. To dlatego, że zespół był przygotowany do działania, a i partnerzy podeszli do sytuacji z pewną dozą wyrozumiałości. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wieloletnie, dobre relacje zbudowane z nami.

Jak wyglądał stan liczbowy sieci na koniec 2018 roku?

RS: Rok 2018 zamknęliśmy z liczbą 268 sklepów. Do Chaty Polskiej przyłączyły się wtedy 33 sklepy, a netto urośliśmy o 21 placówek. Pojedyncze odejścia sklepów to zjawisko naturalne, często dotyczące najmniejszych sklepów, a wynikające choćby z sąsiedztwa dużych sieci handlowych, czy braku sukcesorów w firmach rodzinnych.

A o ile sklepów powiększyła się Chata Polska od początku 2019 roku?

RS: W tym roku przyłączyliśmy do sieci już 13 sklepów, a do końca czerwca otwarte zostaną jeszcze 3 kolejne placówki. Łącznie do końca 2019 roku, chcemy powiększyć sieć o minimum 19 sklepów.

Czyli sieć nadal będzie rosła, choć jednak w tempie nieco wolniejszym niż w ostatnich kilku latach?

RS: Wspomniałem tylko o sklepach Chata Polska, bez naszych tzw. partnerów. Partnerzy to sklepy, które rozpoczynają współpracę z nami, ale jeszcze nie na pełnych warunkach. Oni w tym „okresie narzeczeństwa” poznają sieć, zanim podejmą decyzję, czy na pewno chcą do niej dołączyć. Zarówno oni, jak i my, minimalizujemy w ten sposób ryzyko biznesowe.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jakub 1 13 dni temuocena: 100% 

    Hmm. Im dłuższy wywiad tym większe problemy - tak często bywa. Bywały już duże wywiady z Piotrem i Pwełm, Almą czy MarcPolem - wszyscy skończyli tak samo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony