REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (marzec 2019)

(fot. Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki, lic. CC BY-2.0)

Jak dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl, w Biurze Analiz Sejmowych powstała ocena skutków regulacji ex post ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Przygotowana została 4 grudnia ub.r. i podpisało się pod nią aż pięciu autorów. Jednak do dzisiaj nie została upubliczniona.

REKLAMATargi w Krakowie - Belka w artykułach (marzec)

Okazuje się, że Biuro Analiz Sejmowych przygotowało OSR nie tylko do projektu nowelizacji ustawy o zakazie handu przygotowanego przez grupę posłów PiS (ujawnioną niedawno przez Forum Obywatelskiego Rozwoju), ale także drugą OSR - odnoszącą się do aktualnie obowiązującej ustawy z 10 stycznia 2018 r.

Pod tym drugim dokumentem podpisali się J.Adamiec, A.Grycuk, P.Russel, J.Szymanek i W.Wasil. Mimo iż OSR powstała ponad miesiąc temu, wciąż nie została udostępniona na stronach Sejmu - choć opublikowano na nich wiele dokumentów powstałych później.

Gdy tylko dotrzemy do całego dokumentu, szczegółowo opiszemy go na portalu wiadomoscihandlowe.pl. Jednak już teraz znamy niektóre tezy przedstawione w publikacji BAS. To dlatego, że... zostały one zacytowane w zupełnie innym dokumencie: trzeciej OSR, sporządzonej do projektu ustawy autorstwa Platformy Obywatelskiej, przewidującego uchylenie obecnych regulacji dotyczących niedzielnego handlu.

Jak dowiadujemy się, w OSR ex post obecnej ustawy wskazano, że krótki czas obowiązywania regulacji oraz wprowadzenie zakazu tylko w ograniczonym zakresie (w 2018 r. zakaz obowiązywał średnio w dwie niedziele w miesiącu) "nie pozwala na dokonanie pełnej i wiarygodnej oceny skutków ustawy". Eksperci BAS napisali, że w skali makro "zakaz nie spowodował wyraźnych efektów gospodarczych, ani w odniesieniu do wielkości sprzedaży detalicznej, ani poziomu zatrudnienia w handlu".

Autorzy OSR stawiają tezę, że nie udało się osiągnąć jednego z celów wskazywanych przez projektodawców, a mianowicie tworzenia miejsc pracy w małych sklepach. Jak napisano, zmniejszyła się liczba aktywnych podmiotów prowadzących indywidualną działalność gospodarczą w handlu detalicznym. Jednocześnie sprzedaż wzrosła w największym stopniu na stacjach benzynowych i dyskontach, zmalała natomiast w małych sklepach.

- Z zaprezentownej "Oceny" wynika, że zakaz spowodował zmiany w nawykach zakupowych Polaków. Sprzedaż realizowana wcześniej w niedziele została w znaczącej części przeniesiona na inne dni tygodnia (głównie poprzedzające takie niedziele soboty, gdy jest dodatkowo stymulowana promocjami) oraz do innych kanałów sprzedaży (internet). Zakupy w niedzielę, wbrew szacunkom projektodawców, okazały się natomiast mało korzystne z uwagi na ograniczony asortyment i wyższe ceny w dostępnych placówkach - czytamy w omówieniu OSR ex post zamieszczonym w innym dokumencie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 22

  • 19
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (4)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Johnny 4 2 miesiące temuocena: 100% 

    Handlu... Proszę pamiętać, że handel to nie tylko sprzedaż. Towar sam na półki nie wskoczy. Ile się sprzeda tyle musi być wyłożone przez człowieka. Nie każdy sklep ma śluzę. Pracownicy na dostawy przychodzą w dni pracujące na 1:00, 2:00, 5:00 rano. Osoby wykładające towar potrafią pracować do 6:00 a na 17:00 do 24:00 idą ponownie do pracy. Ktoś kto zmienia ustawy powinien zobaczyć jak wygląda dostawa z 33 paletami albo boxami. Aspekt logistyczny to jedno. Wypłaty pracowników handlu to drugie. Za pracę w niedzielę sprzedawcy dostawali +100%. Nie wiem czy można sobie wyobrazić ale po lepszej zmianie niektórzy mają ledwo 2000 zł na czysto... Ograniczona liczba godzin, brak chętnych do pracy. Ot lepsza zmiana. Jesteśmy biednym narodem, dorobkiewiczami.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Mateusz24 3 2 miesiące temuocena: 100% 

    Nie można się poddawać ograniczaniu demokracji przez pis. Trzeba występować o to co się należy - jak pisowcy będą odmawiać informacji publicznej to za jakiś czas będą dowody, że łamali prawo. Jak będziemy bierni to szybciej nas dopadnie pełzająca dyktatura

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~gija888 2 2 miesiące temuocena: 71% 

    Zakaz handlu w niedzielę to zabijanie sklepów rodzinnych i handlu tradycyjnego. Miało to ich ochronić i pomóc w ich trudnej sytuacji przed zachodnimi sieciami. Efekt jest odwrotny.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~znafca 1 2 miesiące temuocena: 80% 

    ciekawe co mają do ukrycia

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony