Wraz z pełnym wdrożeniem systemu kaucyjnego w Polsce pojawiają się pierwsze przykłady jego nieoczywistych zastosowań. Jeden z przedsiębiorców z południa kraju znalazł sposób na zwiększenie wartości zwrotu kaucji, wykorzystując różnice między rynkami – i choć działa legalnie, jego przypadek pokazuje potencjalne luki systemowe.
W tym artykule przeczytasz:
- Różnice w kaucji między krajami tworzą okazję do zarobku
- Skala robi różnicę – nawet 1000 zł miesięcznie
-
Legalne, ale problematyczne dla systemu
-
Wyzwanie dla handlu i producentów
-
System kaucyjny wciąż w fazie testu
Różnice w kaucji między krajami tworzą okazję do zarobku
System kaucyjny w Polsce obowiązuje w pełnym zakresie od początku 2026 roku. Konsumenci płacą 0,50 złoty za plastikowe butelki i puszki oraz 1 złoty za butelki szklane, a następnie mogą odzyskać te środki przy zwrocie opakowań.
Okazuje się jednak, że niektóre produkty dostępne w sprzedaży – zwłaszcza w regionach przygranicznych – posiadają podwójne oznaczenia kaucyjne, np. polskie i słowackie. To efekt optymalizacji produkcji przez sieci handlowe, które wykorzystują te same linie dla różnych rynków.
