14.04.2021 / 13:30
StoryEditor

Tu jest klucz do sukcesu w e-commerce

Grupa Digitree (materiał partnera)
W 2026 r. wartość brutto polskiego rynku handlu e-commerce osiągnie poziom 162 mld zł – wynika z analizy PwC. O ten kawałek tortu warto zawalczyć i wydaje się, że polscy przedsiębiorcy już rozumieją, że nie można ignorować cyfrowego kanału sprzedaży. Pojawia się jednak pytanie, jak odnieść sukces w sprzedaży online? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z doświadczonymi w e-biznesie: Rafałem Zakrzewskim, prezesem zarządu Digitree Group oraz Cezarym Kożonem, prezesem house’u Fast White Cat, należącym do Grupy Digitree.

Wkraczamy właśnie w trzecią falę pandemii, a handel już jakiś czas temu przeniósł się do internetu. Co trzeba zrobić, żeby odnieść sukces w sprzedaży online?

Rafał Zakrzewski - Prezes Zarządu Digitree Group  

Rafał Zakrzewski: Przede wszystkim trzeba podejść do obecności w internecie w sposób strategiczny i kompleksowy. Już prawie połowa naszego rynku jest w e-commerce związanym z marketplace’ami. Oznacza to, że klient, który stworzył sobie platformę B2C, obejmuje tylko połowę rynku. Klient, który zaczął sprzedawać na Allegro, też obejmuje tylko połowę rynku.

Należy więc pomyśleć o multikanałowości w e-commerce, a następnie dostosować rozwiązania do skali biznesu i specyfiki oferowanego produktu – w Digitree Group wybór narzędzi jest obszerny, ale pamiętamy też o personalizacji, bo te same rozwiązania nie sprawdzą się dla biznesów o diametralnie różnej skali. 

Podchodzimy do e-commerce w pełni kompleksowo, z jednej strony budujemy platformy dla klienta, z drugiej dostarczamy ruch i optymalizujemy jego koszt. Jesteśmy dużym partnerem Google w Polsce, więc mamy odpowiednie narzędzia, żeby to robić. Jednak najistotniejszym elementem, patrząc w przyszłość, jest kwestia wprowadzenia narzędzi, które będą mogły budować lifetime value, i takich, które automatyzują marketing, tak, by klienci otrzymywali komunikaty, które uznają za wartościowe.

Dzięki naszym autorskim algorytmom jesteśmy w stanie takie rozwiązania dostarczyć i przewidzieć zachowania klientów. Takie podejście sprawia, że nasze rozwiązania są w tej chwili wdrażane u największych graczy e-commerce na polskim rynku. Są szyte na miarę dla większych podmiotów, ale warto podkreślić, że te same rozwiązania jesteśmy w stanie uprościć i implementować je w formie SaaSowej dla mniejszych graczy. To uważamy za naszą dużą siłę - pracując z największymi firmami na rynku, jesteśmy w stanie zaproponować również innowacyjne metody mniejszym podmiotom - nazywamy to demokratyzacją technologii. I między innymi dlatego oprócz Magento, które jest dedykowane dużym podmiotom, oferujemy również PrestaShop. 

Cezary Kożon: Jak popatrzymy głębiej na rynek FMCG, to widać że zdecydowana większość uczestników rynku zaczęła wchodzić w sprzedaż online. Jednak od razu pojawiło się pytanie - co zrobić, żeby dzięki temu kanałowi zarobić? Aby takie działania miały sens, trzeba konsekwentnie zwiększać skalę, a zaczyna się ten proces od pozyskania adekwatnego ruchu. Potrzeba klientów, którzy nie tylko odwiedzą nasz e-commerce, ale sprawią, że ten ruch będzie również konwertował – czyli będzie ruchem sprzedażowym. Istotą jest wiedza, gdzie i jak go pozyskać - mamy szereg różnych możliwości, zaczynając od AdWords przez wszelkie działania performence’owe, afiliacyjne, mailingowe, retargetingowe, po remarketingowe. Musimy więc skupić się nie na jednym narzędziu, ale na miksie najróżniejszych. My, jako Grupa Digitree mamy ten pakiet i całościowy przekrój sposobów działania. Ważne jest, żeby nasz biznes onlinowy zarabiał, a nie tylko był miłym dodatkiem do głównej działalności.

Jeszcze przed pandemią podejście przedsiębiorców było takie, że dobrze mieć sprzedaż online, ale nikt nie kładł na ten obszar głównego nacisku i nie rozwijał go w sposób powiązany ze strategią całej organizacji. Jak popatrzymy na statystyki, to 99 proc. osób, które wchodzą do sklepu internetowego, nic nie kupuje. W zależności od branży, statystyki wyraźnie wskazują, że konwersje oscylują w okolicach 1-2 proc. To są te osoby, które tylko sprawdzają ofertę, poszukują informacji i porównują ceny. Najważniejsze jest, aby patrzeć na e-commerce całościowo, nie tylko jak na kanał sprzedażowy, ale też na to, jaki ruch generuje dla sklepów stacjonarnych. To jest właśnie kompleksowa strategia, która różni się w szczegółach, w zależności od rodzaju i skali biznesu, ale jest to element całości.

My mamy wiedzę, umiejętności, doświadczenie i przede wszystkim narzędzia, żeby taką całościową strategię stworzyć. Działamy kompleksowo, nie za pomocą jednego narzędzia. Tworzymy całość marketplanu – to podejście do online’u od podstaw, łącznie z tworzeniem grafik, banerów czy kopii. To stworzenie całości strategii wizualnej, aż do momentu, gdy klient sklepu przychodzi i zaczyna kupować poprzez platformę, którą w naszym przypadku jest Magento. Daje ona dużo możliwości customizowania pod procesy firmy. Doświadczenie i case studies pozwalają nam z pełnym przekonaniem powiedzieć naszemu Partnerowi, że takie podejście do układania procesu technologicznego daje najlepsze efekty.

Więcej czytaj na kolejnej stronie

 

Rafał Zakrzewski: To ja jeszcze dodam do tego, co powiedział Czarek, chociaż oczywiście ten aspekt technologiczny jest kluczowy, że jednym z elementów, z którym nasi klienci mają problem, jest zdefiniowanie oferty produktowej online. Wielu z nich podchodzi do swojej ekspansji w e-commerce w sposób prosty, czyli chcą wziąć dokładnie ten sam produkt, który sprzedają w swoim sklepie stacjonarnym i sprzedać go przez internet… ale to tak nie działa. Posłużę się przykładem – jeśli chcemy sprzedawać słodycze np. na Allegro, to przecież nie możemy handlować pojedynczymi batonikami, musimy oferować kartoniki i to najlepiej z miksem różnych smaków – okazuje się bowiem, że właśnie takie propozycje najlepiej sprzedają się online. Nasi klienci poza całym consultingiem technologicznym, z którym nasza Grupa jest kojarzona na rynku, otrzymują również consulting na poziomie tworzenia całej strategii. Dotyczy ona nie tylko narzędzi, za pomocą których można sprzedawać online, ale również tego, co sprzedawać i jak tę ofertę zoptymalizować.

A jak sytuacja w Polsce i na świecie zmieniła Państwa biznes? Chyba nigdy wcześniej nie było takiego zapotrzebowania na usługi związane z rozwojem sektora e-commerce i to w jednym czasie. To chyba istny boom?

Cezary Kożon: Tak, racja. To jest prawdziwy boom na nasze usługi. Zdecydowana większość firm już zdaje sobie sprawę, że nie ma innej drogi niż mieć dobry i sprawny kanał online. Wielu przedsiębiorców obudziło się jednak trochę za późno. Ci, którzy wcześniej dostrzegli potencjał i wagę tego kanału sprzedaży, mają teraz przewagę konkurencyjną i wygrywają. Ci, których do działania zmobilizowała dopiero pandemia, wręcz gorączkowo zaczęli szukać odpowiednich rozwiązań. My widzimy znaczący wzrost popytu na nasze usługi. Jeśli każdy rok zapisuje się pod jakimś hasłem, to 2020 rok należy do e-commerce. To wszystko spowodowało, że handel online przeniósł się na zupełnie nowy, wyższy poziom. Szacuje się, że wzrosty w tym sektorze rok do roku sięgną 12 proc. aż do poziomu 150 mld zł w Polsce. My przewidujemy, że te wzrosty nastąpią jeszcze szybciej. Zmieniają się bowiem sami klienci korzystający ze sklepów internetowych, inne są ich nawyki i przyzwyczajenia, a to już się nie zmieni, nie cofnie. Nabywcy dostrzegli w tym sposobie robienia zakupów wygodę i po prostu się do niej przekonali. Kiedyś zakupy online kojarzyły się z niższą ceną. Dziś jest to przede wszystkim wygoda i bezpieczeństwo, nie tylko cena.

Rafał Zakrzewski: Ja dodam jeszcze, że ten wzrost konkurencji online przekłada się już na wzrost oczekiwań konsumentów, co do poziomu oferowanej obsługi. Kiedyś dostawa produktu w ciągu 2 czy nawet 4 dni była akceptowalna - teraz ten czas realizacji usługi znacząco się skrócił. Całe doświadczanie zakupowe musi być inne, lepsze. Liczy się w jaki sposób moja przesyłka jest dostarczana, jak jest spakowana, czy w środku znajdę paragon, itd. Takie rzeczy decydują o tym, czy klient skorzysta z naszego sklepu po raz kolejny w oparciu o tę samą platformę. To jest krytyczne, ponieważ koszt robienia biznesu w internecie wzrósł znacząco w związku z rosnącą konkurencją. Utrzymanie klientów i budowanie tzw. lifetime value zaczyna mieć fundamentalne znaczenie. Nie da się kupować ruchu tylko za pomocą Google, aby uzyskać zadowalające zyski ze sprzedaży online. Trzeba wiedzieć jak tych klientów zatrzymać.

Cezary Kożon: To wszystko wpływa na podejście Digitree do obsługi klientów. Nie wystarczy już zaproponować kilku podstawowych rozwiązań technologicznych. Dziś to za mało. Dopiero klient powracający, lojalny, generuje zyski dla sklepu internetowego. Musimy sprawić, żeby klient do niego wrócił i to jak najszybciej, a także „wyszedł” z zakupów z jak największą wartością koszyka. Dziś przedsiębiorcy wiedzą już, że ruch w internecie trzeba w jakiś sposób pozyskać i za niego zapłacić. Jednak to nie wystarczy. My tę świadomość przedsiębiorców rozbudowujemy, ponieważ trzeba już iść o krok dalej. Te firmy, które dopiero wchodzą w online, spotkają się z graczami, którzy funkcjonują w tej przestrzeni od 20 lat. Muszą więc wystartować z dużo wyższego poziomu. W tym momencie kompleksowe, strategiczne podejście do tego tematu staje się obowiązująca normą. To właśnie tłumaczymy naszym Partnerom np., że przesyłki muszą wychodzić tego samego dnia, że przyjmowanie i rozliczanie zwrotów musi być natychmiastowe, że dostępne muszą być różne opcje dostawy i płatności. Naszą misją jest wytłumaczyć Partnerom, jak bardzo ten świat e-commerce się zmienił w ostatnim czasie i co jest dziś standardowym rozwiązaniem.

Rafał Zakrzewski: A ja dodam jeszcze do tego, że wizerunek w internecie buduje się dość długo, a traci się go bardzo szybko. Około 5% niezadowolonych klientów sklepów, np. z terminu dostawy czy sposobu obsługi, jest w stanie zniweczyć cały wysiłek, który włożyliśmy w usatysfakcjonowanie pozostałych 95%. W przyszłości ta akwizycja może być jeszcze trudniejsza.

Cezary Kożon: Staramy się zwiększać świadomość naszych Partnerów, że ich sukces w intrenecie zależy od szeregu procesów. Liczy się wiele czynników np. zdjęcia, czyli w jaki sposób towar będzie przedstawiony w sieci. Jak wiemy, w branży FMCG nie liczy się samo zdjęcie, ale także sposób przekazania informacji. Mówimy tu o całym szeregu czynników, w zależności od oferowanego asortymentu. Każdy taki element znacząco zwiększa szansę powodzenia w sprzedaży internetowej.

Rafał Zakrzewski: I to jest właśnie praca nad optymalizacją konwersji, a Czarek wspomniał o bardzo ciekawej kwestii. Jeżeli spojrzymy dziś na to, co robią największe koncerny z branży FMCG, i na to w jaki sposób oferują swój produkt w internecie, to dostrzeżemy ciekawe niuanse. Zamawiając towar, finalnie dostaniemy dokładnie taki produkt jak w sklepie, jednak zdjęcie produktu w internecie, na podstawie którego podjęliśmy decyzję zakupową, będzie się delikatnie różniło. Te zdjęcia są po prostu optymalizowane pod e-commerce. To są małe, ale niezwykle istotne kwestie, które decydują o sukcesie.

22.07.2026 / 14:16
StoryEditor
Leki na odchudzanie vs żywność funkcjonalna: Nowy składnik powstrzymuje przybieranie na wadze u 96% badanych

Bruksela wydała zgodę na stosowanie nowego składnika, który może wspomóc kontrolę masy ciała. Ester inuliny i kwasu propionowego trafi do wybranych produktów, stymulując naturalne hormony sytości w jelitach. To obiecujący krok dla producentów żywności funkcjonalnej poszukujących naukowo potwierdzonych rozwiązań.

W artykule przeczytasz:

  • Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry
  • Jak działa nowo wprowadzony składnik?
  • Wyniki badań klinicznych na ludziach
  • Zastosowanie w przemyśle: Rekomendowane kategorie i dawkowanie
  • Perspektywy rozwoju segmentu żywności funkcjonalnej

Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry

Unijne organy regulacyjne oficjalnie otworzyły drzwi dla nowej kategorii składników spożywczych. Rozporządzenie Wykonawcze Komisji (UE) 2026/1219 zezwala na wprowadzenie do obrotu estru inuliny i kwasu propionowego (z ang. inulin-propionate ester, w skrócie: IPE) jako tak zwanej nowej żywności. Decyzja ta stanowi zwieńczenie wieloletnich starań naukowców oraz skrupulatnych procedur weryfikacyjnych. Zgodnie z nowym prawem producenci zyskują możliwość wzbogacania wybranych produktów o substancję powstrzymującą przybieranie na wadze.

Jak czytamy w Rozporządzeniu Wykonawczym Komisji (UE) 2026/1219, wniosek w tej sprawie złożył Imperial College Hammersmith Campus z siedzibą w Zjednoczonym Królestwie. Dokumentacja wpłynęła do Komisji Europejskiej już w lutym 2018 roku, rozpoczynając drobiazgową analizę. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wydał pozytywną opinię, potwierdzając bezpieczeństwo stosowania związku. W efekcie nowa substancja oficjalnie zasiliła unijny wykaz zatwierdzonych składników pokarmowych.

Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy przyznają brytyjskiemu wnioskodawcy wyłączność na sprzedaż nowego związku na rynku Unii Europejskiej. Ochrona danych naukowych obowiązuje przez okres pięciu lat, począwszy od dnia 30 czerwca 2026 roku. Tym samym inni producenci nie będą mogli oferować tej substancji bez zgody twórców lub bez przedstawienia własnych badań. Taki krok zabezpiecza inwestycje naukowe i gwarantuje wysoki standard jakościowy dostarczanego surowca.

Przepisy precyzyjnie określają postać fizykochemiczną zatwierdzonego proszku o barwie białej lub kremowobiałej. Produkt powstaje w procesie syntezy z wykorzystaniem inuliny oraz bezwodnika kwasu propionowego. Zawartość samej inuliny w gotowej substancji wynosi od 65 do 95 procent masy.

Biochemia w służbie sytości: Jak działa ester inuliny i kwasu propionowego?

Ludzki układ pokarmowy wykorzystuje skomplikowane sygnały hormonalne do zarządzania odczuwaniem głodu oraz sytości. Mikrobiota okrężnicy naturalnie fermentuje błonnik pokarmowy, wytwarzając przy tym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Jednym z nich jest propionian, który wykazuje silne zdolności do aktywowania jelitowych receptorów sytości. Problem polega na tym, że zwykłe spożywanie błonnika rzadko przynosi wystarczające stężenie tej substancji.

Jak wskazuje publikacja w czasopiśmie Gut, doustne podawanie samego propionianu jest całkowicie niepraktyczne ze względu na jego bardzo nieprzyjemny smak. Dodatkowo związek ten ulega błyskawicznemu wchłonięciu w górnym odcinku przewodu pokarmowego, nie docierając do okrężnicy. Naukowcy rozwiązali ten problem, łącząc propionian z inuliną za pomocą trwałego wiązania estrowego. Dzięki temu wiązaniu substancja bezpiecznie mija żołądek oraz jelito cienkie bez przedwczesnego rozkładu.

Dopiero w jelicie grubym bytujące tam bakterie przełamują wiązanie estrowe i uwalniają czysty propionian. Taki mechanizm uwalniania umożliwia dostarczenie związku bezpośrednio do miejsca docelowego. Efektywność tego procesu przekracza 80 procent, co potwierdziły specjalistyczne badania z użyciem izotopów. W rezultacie organizm dostaje bardzo silny bodziec do zatrzymania apetytu bez konieczności drastycznych zmian diety.

Jak informuje publikacja w czasopiśmie Gut, produkcja propionianu w jelicie grubym wzrasta aż 2,5-krotnie po przyjęciu preparatu. Co warte uwagi, zwykła dieta musiałaby dostarczyć olbrzymich, nierealnych do spożycia ilości błonnika, aby osiągnąć podobny rezultat. Ponadto nadmierne spożycie tradycyjnego błonnika wywołuje częstokroć uciążliwe dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Nowa cząsteczka eliminuje ten problem, działając precyzyjnie w dolnym odcinku przewodu pokarmowego.

image

Koszyk GLP-1: Jak odchudzanie zmienia handel detaliczny?

Mierzalne wyniki badań klinicznych na ludziach

Skuteczność opatentowanego związku została zweryfikowana w rygorystycznych próbach klinicznych z udziałem ludzi. Pierwszy etap obejmował krótkoterminowy eksperyment krzyżowy, w którym oceniano natychmiastowe reakcje fizjologiczne pacjentów. Badani przyjmowali jednorazową dawkę 10 gramów estru, a następnie uczestniczyli w posiłku testowym. Naukowcy skrupulatnie mierzyli poziom hormonów we krwi oraz całkowitą ilość pobranej energii.

Jak donosi publikacja w czasopiśmie Gut, jednorazowe przyjęcie preparatu doprowadziło do wyraźnego spadku spożycia kalorii aż o 13,8 procenta. Uczestnicy zjadali przeciętnie o 162 kilokalorie mniej w porównaniu do grupy otrzymującej wyłącznie samą inulinę. Równocześnie we krwi badanych odnotowano znaczny wzrost stężenia hormonów sytości PYY oraz GLP-1. Co ciekawe, efekt ten pojawiał się dopiero po około czterech godzinach od spożycia.

Czas wystąpienia reakcji idealnie pokrywa się z momentem, w którym ester dociera do wnętrza okrężnicy. Zatem badanie wykluczyło spowolnienie opróżniania żołądka jako przyczynę mniejszego apetytu pacjentów. Warto przy tym wspomnieć, że ochotnicy nie odczuwali nudności ani dyskomfortu, a mimo to sięgali po skromniejsze porcje jedzenia. Organizm po prostu szybciej wysyłał sygnał do mózgu o osiągnięciu pełnego nasycenia.

Jak czytamy w publikacji naukowców z Imperial College London, kolejnym etapem było długoterminowe badanie trwające przez okres 24 tygodni na grupie dorosłych z nadwagą. Uczestnicy codziennie dodawali do swoich zwykłych posiłków 10 gramów estru inuliny i kwasu propionowego. Wyniki okazały się jednoznaczne – suplementacja skutecznie zahamowała powolne przybieranie na wadze. W grupie badanej jedynie cztery procent osób zwiększyło masę ciała o przeszło trzy procent.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 56% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

17.07.2026 / 14:54
StoryEditor
Eurocash testuje nowy koncept. Gelato trafiło do sklepów ABC i Groszek
Eurocash testuje gelato w sklepach ABC i Groszek (fot. Shutterstock, Fwip)

Grupa Eurocash rozpoczęła testy nowego konceptu sprzedażowego w wybranych sklepach ABC i Groszek. W placówkach pojawiły się maszyny przygotowujące w kilka sekund włoskie gelato, sorbety oraz mrożony jogurt. Sieć liczy, że nowa oferta zwiększy sprzedaż całej kategorii lodów, przyciągnie klientów do sklepów convenience i zachęci ich do dodatkowych zakupów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Lody przygotowywane na miejscu
  • Eurocash odpowiada na trend "small pleasures”
  • Nie tylko sprzedaż lodów
  • Convenience coraz częściej stawia na foodservice

Lody przygotowywane na miejscu

Nowy koncept opiera się na kompaktowych urządzeniach, które umożliwiają przygotowanie porcji lodów bez konieczności prowadzenia zaplecza gastronomicznego. W ofercie znajdują się włoskie gelato, sorbety oraz mrożone jogurty, a cały proces przygotowania trwa zaledwie kilka sekund. 

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 85% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

31. lipiec 2026 12:36