14.09.2026 / 15:36
StoryEditor

Jak rozwijać lokalny sklep, korzystając z zaplecza dużej grupy, ale nadal prowadzić go po swojemu?

Po otwarciu przedsiębiorca nadal sam prowadzi swój biznes, ale na jego sukces pracują też rozwiązania Eurocash: eurocash360, EuroPlatforma, programy cenowe i lojalnościowe – także oparte na zdrapkach, oferta marek własnych, aplikacje dla klientów oraz Akademia Umiejętności.

Konkurowanie z dyskontami w pojedynkę przypomina grę z góry przegraną, w której sam status sklepu blisko domu już nie wystarcza, by zatrzymać klienta. Przewagę zyskują przedsiębiorcy, którzy łączą niezależność i znajomość lokalnych klientów z zapleczem nowoczesnej franczyzy. Dołączając do jednej z sieci Grupy Eurocash, można zyskać narzędzia, które pomagają skuteczniej odpowiadać na potrzeby lokalnych klientów, a sprzedaż może wzrosnąć od 5 do nawet 20 proc.

Zakupy blisko potrzeb

Ponad jedna trzecia zakupów FMCG w 2025 r. odbywała się w ramach promocji – wynika z danych YouGov Shopper. Z kolei badanie Inquiry pokazuje, że klienci coraz chętniej korzystają z technologii i programów lojalnościowych. Sklep blisko domu musi dziś oferować atrakcyjne ceny, dopasowaną ofertę i wygodne zakupy.

Doświadczenia Mireli Szymusińskiej, właścicielki trzech Euro Sklepów i jednego Groszka, która po latach współpracy z inną siecią zmieniła partnera na Eurocash, pokazują to w praktyce.

– Nikt mnie handlu nie nauczył. Życie mnie trochę przeorało, ale właśnie wtedy nauczyłam się prowadzić biznes – mówi Mirela Szymusińska. Jakiś czas temu powiększyła jeden ze sklepów z 36 do 130 mkw., ale to nie wystarczyło w starciu z pobliskim dyskontem. To właśnie wtedy zdecydowała się na współpracę z Eurocash. Jej placówki zyskały nowoczesne wnętrza, czytelne informacje dla klientów i asortyment niedostępny nigdzie indziej – w tym markę własną Codzienny z niskimi cenami i markowe produkty do kupienia wyłącznie w Eurocash. Mirela z kolei dostała rozwiązania cyfrowe, na które czekała – takie jak zintegrowana z POS EuroPlatforma do zarządzania sklepem, która pozwala m.in. ustawiać własne promocje i automatycznie generować cenówki.

– Pomyślałam: teraz będziemy mogli grać podobnymi narzędziami jak duże sieci – podkreśla Mirela. 

Zmiana nie odebrała jej wpływu na biznes. Przeciwnie – rozwiązania dobierano do konkretnych sklepów i pomysłów właścicielki. Mireli szczególnie zależało na ekranie widocznym z zewnątrz. 

– Sklep jest przy ruchliwej ulicy, więc chcę przyciągnąć uwagę klientów jeszcze zanim wejdą do środka – wyjaśnia. Jej cztery placówki działają dziś w dwóch różnych formatach Eurocash, dopasowanych do lokalizacji.

Format dopasowany do sąsiedztwa

Niezależnie od tego, czy przedsiębiorca planuje kolejny sklep z Eurocash, prowadzi placówkę niezależną, czy chce przejść do Grupy z innej sieci jak Mirela Szymusińska – wszystko zaczyna się właśnie od wyboru formatu. Chodzi o to, żeby model wdrożony w danej placówce pozwalał najlepiej wykorzystać potencjał danego miejsca. A ten może się zmieniać. Nowe osiedle czy szkoła oznaczają nowych klientów, a otwarcie konkurencyjnego sklepu – nowy układ sił. 

– Dział ekspansji pracuje dla pięciu sieci: ABC, Groszek, Euro Sklep, Delikatesy Centrum i Duży Ben – tłumaczy Paweł Rozpara, dyrektor ds. ekspansji Eurocash. – Modele różnią się zakresem współpracy i dostępnych narzędzi: od luźniejszej współpracy w ABC, przez elastyczne Groszek i Euro Sklep, po najbardziej zintegrowaną franczyzę w Delikatesach Centrum. Podpowiadamy partnerom, który model najlepiej sprawdzi się w ich przypadku. Kluczowe są lokalizacja, obecny i potencjalny ruch klientów, a także profil i odległość konkurencji – dodaje.

Nowy, konkurencyjny sklep w okolicy to często najtrudniejszy test, który może obniżyć sprzedaż o 35-40 proc. Według danych działu ekspansji zmiana modelu i wdrożenie standardów Eurocash może ograniczyć spadek do 15-20 proc., a potem pomóc w odbudowie zysków.

Po swojemu, ale nie w pojedynkę

Poszczególne modele Eurocash różnią się zakresem współpracy, ale w każdym pozostaje miejsce na inicjatywę właściciela i dopasowanie sklepu do lokalnych klientów.

Pokazuje to historia Pauliny Piotrowskiej, która prowadzi we Wrocławiu trzy sklepy należące do Delikatesów Centrum – najbardziej sformalizowanego spośród wszystkich formatów Eurocash. Po przejęciu sklepu prowadzonego wcześniej przez sieć zmieniła układ i poszerzyła ofertę m.in. o produkty lokalne, zdrową żywność, piwa kraftowe i produkty kuchni świata. W jednej ze swoich placówek uruchomiła również bistro – rozwiązanie, które nie jest standardem w Delikatesach Centrum – i sprawdza, jak przyjmą je klienci.

– Lokalność w takich sklepach to numer jeden. Rozmawiamy z klientami, pytamy, czego im brakuje. My odpowiadamy za asortyment, lokalność i stronę operacyjną, a Eurocash daje nam drugą część – logistykę i marketing. To razem daje całość – mówi Paulina Piotrowska.

Kiedy sklep dostaje drugie życie

Podobnie patrzy na swoje sklepy Anna Motylewska. – Prowadzimy małe lokalne sklepy, dlatego każdy z nich wymaga trochę innego podejścia. Po tylu latach bardzo dobrze znamy naszych klientów i wiemy, czego szukają – podkreśla.

Anna Motylewska miała już cztery niezależne sklepy, kiedy zainteresowała się Groszkiem. Najpierw remodeling przeszła jedna placówka, a gdy właścicielka sprawdziła model w praktyce, do sieci dołączyły pozostałe. Dziś Anna szczególnie docenia szkolenia Akademii Umiejętności Eurocash i rozwiązania, które oszczędzają jej czas.

– eurocash360 bardzo ułatwia nam pracę. Nie trzeba wsiadać w samochód i jechać po towar. Produkty mogę dodać do koszyka już dzień wcześniej, a zamówienia składają także pracownice – mówi Anna Motylewska.

Krok po kroku do nowego otwarcia

Zmiana formatu nie musi oznaczać zamknięcia sklepu na wiele tygodni. Remodeling działającej placówki trwa zwykle 2-3 tygodnie, a część prac można wykonać bez przerywania sprzedaży. Uruchomienie sklepu od podstaw zajmuje do 2 miesięcy, a przy wykorzystaniu zasobów Eurocash – nawet miesiąc.

U Mireli Szymusińskiej zmiana objęła cztery sklepy i dwa formaty Eurocash. W pierwszej placówce zespół wdrożeniowy potrzebował zaledwie 2 dni.

– To nie tylko zmiana szyldu. Zaczynamy od audytu i projektu, potem przygotowujemy sklep, wyposażenie i oznakowanie, a na końcu zatowarowanie, ekspozycję, szkolenie zespołu i otwarcie – mówi Agnieszka Mierzicka, starszy kierownik ds. otwarć i remodelingów w Dziale Ekspansji Grupy Eurocash.

Bartosz Rajczyk zna ten proces z kilku otwarć. Zaczynał od niezależnego sklepu, a dziś wspólnie z żoną prowadzi trzy Euro Sklepy.

– Przy otwarciu przedstawiciel Eurocash przyjeżdżał, szkolił nas i pokazywał, jak powinien być rozłożony asortyment. Możemy zadzwonić do niego również później, gdy mamy problem z półką albo chcemy przenieść produkt w inne miejsce – mówi Bartosz Rajczyk.

Nowy sklep dochodzi do zakładanego poziomu sprzedaży zwykle w ciągu 6-12 miesięcy. W tym czasie analizowane są m.in. liczba transakcji, wartość koszyka i wyniki poszczególnych kategorii.

Przepis na prężną, lokalną sieć

Po otwarciu przedsiębiorca nadal sam prowadzi swój biznes, ale na jego sukces pracują też rozwiązania Eurocash: eurocash360, EuroPlatforma, programy cenowe i lojalnościowe – także oparte na zdrapkach, oferta marek własnych, aplikacje dla klientów oraz Akademia Umiejętności. Do tego dochodzą nowoczesne technologie i wyposażenie, sprawdzone projekty wnętrz, lokalny marketing i reklama, mechanizmy zwrotu marży, wsparcie specjalistów i doradztwo operacyjne, a także pomoc w reagowaniu na zmiany rynkowe i regulacyjne, takie jak system kaucyjny. 

Takie zaplecze ułatwia codzienną pracę i rozwój kolejnych placówek.

– Jeżeli jeden sklep już działa i stabilnie się utrzymuje, to dlaczego nie otworzyć kolejnego? Tak krok po kroku – mówi Bartosz Rajczyk, który – podobnie jak Paulina Piotrowska – mimo nowej placówki uruchomionej w tym roku już planuje następne otwarcia.

Podobną drogę wybiera coraz więcej właścicieli: już blisko 1250 przedsiębiorców współpracujących z Grupą Eurocash prowadzi więcej niż jeden sklep.

– Drugi czy trzeci sklep to dla nas sygnał, że przedsiębiorca widzi we współpracy przestrzeń do rozwoju. Naszą rolą jest połączyć skalę i narzędzia Eurocash z jego przedsiębiorczością i wiedzą o lokalnym kliencie – podsumowuje Paweł Rozpara.

14. wrzesień 2026 15:36