Turystyka zagraniczna w Polsce
Według raportu Banku Pekao w ciągu 12 miesięcy kończących się w maju 2026 roku turyści zagraniczni wykupili w Polsce 20,9 mln noclegów. To o 11% więcej niż w najlepszym okresie przed pandemią, przypadającym na początek 2019 roku.
W dłuższej perspektywie wzrost jest jeszcze bardziej widoczny. Od 2011 roku liczba zagranicznych noclegów zwiększyła się w Polsce o 90%, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wyniosła 56%. Polska znalazła się pod tym względem na siódmym miejscu w UE, wyprzedzając m.in. Włochy, Hiszpanię i Francję.
Rosnący ruch turystyczny przekłada się na wydatki. W 2025 roku zagraniczni podróżni zostawili w Polsce 41,3 mld zł, o 12% więcej niż rok wcześniej. "Z ekonomicznego punktu widzenia zagraniczni goście powinni stawać się istotnym źródłem popytu dla wielu sektorów – od hotelarstwa i gastronomii po transport, handel i kulturę. Rosnąca liczba przyjazdów przekłada się na wyższe przychody przedsiębiorstw, miejsca pracy oraz rozwój regionów" – czytamy w raporcie Pekao pt. "Polska celem podróży: Rosnąca pozycja na turystycznej mapie Europy" Dla handlu znaczenie ma jednak nie tylko sama liczba przyjezdnych. Ważne jest także to, kto przyjeżdża i jak rozkłada się ruch.
Skąd przyjeżdżają turyści?
Największą grupę stanowią Niemcy, którzy odpowiadają za 28% zagranicznych noclegów. Po 10% przypada na Wielką Brytanię i Ukrainę, a 7% na turystów z USA. Jednocześnie coraz mocniej rośnie znaczenie innych rynków. Od 2017 roku liczba noclegów Czechów zwiększyła się o 343%, a Amerykanów o blisko 93%. Już 44% wszystkich zagranicznych noclegów generują natomiast goście spoza Unii Europejskiej. W 2010 roku ich udział wynosił 33%.
Te zmiany są widoczne również w danych handlowych, choć sieci nie zawsze mogą dokładnie prześledzić zachowania turystów. Biedronka zwraca uwagę, że wielu zagranicznych klientów pozostaje poza jej systemem lojalnościowym.
– Jeśli chodzi o dokładną analizę preferencji zakupowych turystów zagranicznych, to musimy pamiętać, że są to najczęściej klienci „anonimowi” z punktu widzenia dużej sieci handlowej, jako że raczej nie posiadają kart lub aplikacji lojalnościowych z naszego kraju, a ich zakupy są bardziej spontaniczne. Natomiast z wspomnianego raportu jasno wynika, że najwięcej turystów w Polsce stanowią nasi sąsiedzi. Jest to zbieżne z bazą zagranicznych numerów telefonów używających karty Moja Biedronka i naszej aplikacji w Polsce. Pierwsze 3 pozycje zajmują odpowiednio Czesi, Ukraińcy i Niemcy - stanowią oni łącznie ponad 4% całej zarejestrowanej bazy użytkowników MB – mówi portalowi widoamoscihandlowe.pl Jan Kołodyński, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

