Pracownik magazynu Dino zdecydował się opisać rzeczywistość, bo jak twierdzi "nie jest niewolnikiem", a granice jego wytrzymałości zostały przekroczone.
Wydajność ponad wszystko? 20 ton na pracownika
Z relacji sygnalisty, zamieszczonej w "Fakcie" wynika, że praca w magazynach Dino opiera się na morderczym systemie akordowym, który nie bierze pod uwagę fizjologicznych potrzeb człowieka.
Aby wyrobić narzucone normy, pracownicy mają przenosić dziennie około 20 ton towaru. Każda czynność niebędąca skanowaniem (nawet wyjście do toalety czy krótka rozmowa) jest traktowana jako przestój w pracy, co realnie obniża wypracowaną dniówkę.

