16.01.2026 / 08:00
StoryEditor

Sezonowe szczyty, finansowe wyzwania. Jak handel wykorzystuje kapitał obrotowy?

Sezonowe szczyty, finansowe wyzwania. Jak handel wykorzystuje kapitał obrotowy?

Niezaprzeczalnym faktem jest, że handel podlega wyraźnej zmianie wolumenów w zależności od sezonu. Widać to nie tylko w sklepach, ale także w licznych raportach, które jasno wskazują, że sprzedażą rządzi sezonowość. Szczyty sprzedażowe są momentem największych szans, ale, jak się okazuje, także największych napięć finansowych. Przygotowanie do intensywnej sprzedaży wymaga bowiem odpowiednich nakładów, między innymi na wcześniejsze zatowarowanie, zaplanowanie promocji i logistykę. W praktyce oznacza to konieczność poniesienia znaczących wydatków na długo przed tym, zanim pojawią się realne wpływy ze sprzedaży. Tak duży kapitał obrotowy to w wielu branżach problem, który rzutuje na konkurencyjność przedsiębiorstw.

Publikowane regularnie przez Główny Urząd Statystyczny dane o sprzedaży detalicznej1 potwierdzają, że sezonowość w handlu ma charakter falowy i dotyczy znacznie szerszego spektrum branż niż tylko „oczywiste” kategorie, takie jak lody czy zabawki. W 2024 r. po umiarkowanych wzrostach w miesiącach letnich (o 1,9% w lipcu względem czerwca oraz o 1,1% w sierpniu względem lipca), pod koniec roku sprzedaż rosła skokowo (o 7,8% w październiku wobec września i aż o 9,9% w grudniu wobec listopada), by między tymi wzrostami notować spadki (we wrześniu -5,7% i listopadzie -1,2%). Podobny schemat widać także w 2025 r. Jednocześnie dane Shoper pokazują, że IV kwartał generuje ok. 28% rocznych obrotów e-commerce, co dowodzi, że sezonowość coraz silniej wpływa także na handel niespożywczy i sprzedaż całoroczną.

Zachowanie płynności finansowej, gdy funkcjonuje się w ciągłej sinusoidzie kosztów i przychodów, to zadanie szczególnie trudne dla mniejszych przedsiębiorstw. Tym bardziej, że jedynie 70% MŚP w handlu deklaruje, że posiada rezerwę finansową, z czego tylko ⅓ środki wystarczą na co najmniej pół roku2. Dostęp do finansowania obrotowego pozostaje natomiast jednym z kluczowych ograniczeń dla firm handlowych. W tym kontekście widoczne w tradycyjnych bankach zaostrzenie warunków kredytowych i rosnący koszt pieniądza zwiększają znaczenie alternatywnych źródeł finansowania. - Konsekwencje niedoboru płynności finansowej są wymierne. To ograniczone zatowarowanie przed sezonem, brak środków na akcje promocyjne czy mniejsza elastyczność cenowa wobec konkurencji. Prosty i szybki dostęp do gotówki, z ograniczoną do minimum biurokracją, bywa w takiej sytuacji kluczowe dla funkcjonowania przedsiębiorstwa - mówi Damian Sapielak, COO NovaLend

Tradycyjne kredyty bankowe często nie nadążają za rytmem handlu sezonowego, a nie zawsze przedsiębiorca jest w stanie przewidzieć sytuację finansową na kilka miesięcy w przód. Banki oferują w tej sytuacji dwie drogi: albo utrzymywanie stałej, drogiej linii kredytowej, albo klasyczny kredyt, który oznacza długi proces decyzyjny i sztywne harmonogramy spłat. Taki brak elastyczności w dostosowaniu do krótkich cykli sprzedażowych sprawia, że wiele firm ryzykuje, że nie wykorzysta w pełni sezonowych okien sprzedaży. - Klasyczne źródła finansowania działają według sztywnych zasad, które nie uwzględniają intensywnych, krótkotrwałych wzrostów sprzedaży w sezonie. A przecież właśnie wtedy potrzebne są rozwiązania szybkie i elastyczne, które pozwolą reagować w momencie realnej potrzeby. Nasi klienci korzystają z takiej możliwości każdego dnia, bo nie wymagamy niepotrzebnych dokumentów, a na decyzję o przyznaniu środków czeka się kilka godzin - wyjaśnia Damian Sapielak.


1 https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/handel/dynamika-sprzedazy-detalicznej-w-pazdzierniku-2025-r-,14,131.html

Raport z badania Skaner Sektora MŚP 3Q2025 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
16. styczeń 2026 08:02