Zdaniem Michała Tomaszewskiego, CISO i Security Team Managera w Exorigo-Upos oraz współzałożyciela Knoxtera, wiele przedsiębiorstw nie dostrzega jeszcze skali ryzyka związanego z wdrażaniem agentów AI.
Złośliwe oprogramowanie przenosi się do narzędzi AI
Jak wskazuje Exorigo-Upos, jeszcze niedawno złośliwe programy ukrywały się przede wszystkim w systemach operacyjnych. Obecnie cyberprzestępcy wykorzystują także konfigurację narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.
Przykładem jest Miasma – malware, które na początku czerwca przejęło ponad 70 cyfrowych baz danych Microsoftu, a następnie pojawiło się w repozytorium PyPI, wykorzystywanym do pobierania komponentów programistycznych. Program zapisuje się w ustawieniach Claude Code, dzięki czemu może uruchamiać się przy każdym użyciu narzędzia i przechwytywać poufne informacje, takie jak hasła czy klucze dostępu.
