18.06.2026 / 11:49
StoryEditor

Fitness wychodzi poza klub. Jak Xtreme Fitness Gyms łączy karnety, retail i franczyzę?

Fitness wychodzi poza klub. Jak Xtreme Fitness Gyms łączy karnety, retail i franczyzę?

Współprace marek w branży fitness często bywają sprowadzane do prostego komunikatu: partner daje rabat, klub daje zasięg, klient dostaje dodatkowy benefit. W przypadku Xtreme Fitness Gyms, MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i marki Reebok ten układ jest jednak szerszy, bo dotyka nie tylko promocji, ale też tego, jak dziś buduje się wartość karnetu, standard obsługi, przewagę sieci franczyzowej i nowe kanały dotarcia do klientów.

To partnerstwo nie działa w jedną stronę. Xtreme Fitness Gyms wnosi skalę, sieć klubów, codzienny kontakt z aktywną społecznością i dostęp do grupy odbiorców naturalnie zainteresowanych sportem, zdrowiem, wygodą i produktami związanymi z aktywnym stylem życia. Dla MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i Reeboka to możliwość wejścia w przestrzeń, w której klient nie tylko ogląda komunikat, ale realnie podejmuje decyzje: o treningu, zakupach, wyposażeniu, stroju i sposobie spędzania czasu.

Projekt łączy kilka punktów styku z klubowiczem: trening, zakupy, komunikację, aplikację, recepcję, ubiór pracowników i dedykowaną kolekcję Reebok x Xtreme. Dla klientów oznacza to konkretne korzyści zakupowe i łatwiejszy kontakt z markami obecnymi wokół aktywnego stylu życia. Dla partnerów franczyzowych – centralnie przygotowane rozwiązanie, które może wspierać sprzedaż, porządkować doświadczenie w klubie i wzmacniać spójność sieci działającej w wielu lokalizacjach.

O tym, dlaczego takie partnerstwa nie powinny kończyć się na ekspozycji logotypów, jak skala sieci może pracować na rzecz lokalnych operatorów i co w praktyce oznacza większa wartość karnetu, rozmawiamy z Łukaszem Dojką, właścicielem i założycielem Xtreme Fitness Gyms, oraz Małgorzatą Galą, Corporate Clubs Director Xtreme Fitness Gyms.

Łukasz Dojka, właściciel i założyciel Xtreme Fitness Gyms

To partnerstwo łączy fitness, retail, benefity zakupowe i franczyzę. Co jest w nim najważniejsze z perspektywy rozwoju Xtreme Fitness Gyms?

W tym projekcie wychodzimy poza prostą logikę: klub fitness sprzedaje karnet, a partner daje rabat. Taki model może zadziałać jednorazowo, ale nie buduje trwałej wartości ani dla klienta, ani dla partnera franczyzowego. My patrzymy na to szerzej – jako na współpracę strategiczną, w której każda ze stron wnosi coś konkretnego: Xtreme Fitness Gyms skalę, aktywną społeczność i codzienny kontakt z klientem, a MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i Reebok silne marki, doświadczenie retailowe i produkty obecne w świecie sportu oraz codziennej aktywności. 

Dla nas istotne jest również to, że tego typu partnerstwa pokazują pozycję Xtreme Fitness Gyms na rynku. Nie jesteśmy tylko odbiorcą benefitów przygotowanych przez większy podmiot zewnętrzny. Jesteśmy siecią, która swoim zasięgiem, tempem rozwoju, standardem działania i bazą klientów przyciąga do rozmów silnych graczy. Dla marek takich jak MODIVO czy Reebok dostęp do naszej społeczności jest realną wartością – zarówno online, jak i stacjonarnie, bo w wielu lokalizacjach nasze światy naturalnie się przecinają.

Fitness jest dziś częścią codzienności, a nie osobną kategorią przeznaczoną dla osób aktywnych fizycznie. Klient, który przychodzi do klubu, często równolegle myśli o stroju, obuwiu, wygodzie, zakupach, motywacji i tym, jak wkomponować trening w normalny dzień. Dlatego współpraca z MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i Reebokiem ma sens – łączy kilka elementów, które naturalnie spotykają się wokół aktywności fizycznej.

Z perspektywy sieci franczyzowej to także przykład tego, jak skala może pracować na korzyść lokalnych operatorów. 

Dlaczego dla sieci fitness coraz ważniejsze stają się partnerstwa z markami spoza samej branży klubowej?

Bo klient nie myśli kategoriami branż. Nie mówi: dziś jestem w segmencie fitness, jutro w retailu, a pojutrze w lifestyle’u. On po prostu organizuje swój dzień: idzie na trening, kupuje buty, wymienia koszulkę, szuka wygodnego rozwiązania, które pasuje do jego rytmu. Dobre partnerstwo powinno odpowiadać właśnie na ten rytm, a nie doklejać znane logo do komunikatu.

Fitness stał się częścią codzienności znacznie szerszej grupy ludzi niż jeszcze kilka lat temu. Do klubów przychodzą osoby bardzo różne: początkujące, wracające po przerwie, trenujące regularnie, przygotowujące się do startów, ale też takie, które po prostu chcą lepiej funkcjonować na co dzień. To oznacza, że klub nie może być wyłącznie miejscem ze sprzętem. Musi być dobrze zaprojektowanym punktem styku z klientem – w klubie, aplikacji, newsletterze, przy recepcji, podczas zajęć, w komunikacji po zakupie karnetu.

Partnerstwa z markami takimi jak MODIVO PLATFORM, MODIVOclub czy Reebok pozwalają tę relację rozszerzać, ale pod warunkiem, że są praktyczne i zrozumiałe dla klienta. Jeżeli ktoś kupuje karnet i otrzymuje dodatkową korzyść zakupową, albo jako członek społeczności MODIVOclub może sprawdzić klub przez uczestnictwo w zajęciach próbnych, to jest konkret. Nie obietnica stylu życia, tylko realny powód, żeby wejść w kontakt z marką i sprawdzić, czy to rozwiązanie jest dla niego.

Ważne jest też to, że taka współpraca daje wartość obu organizacjom. My możemy dotrzeć do nowych grup odbiorców, które jeszcze nie trenują w Xtreme Fitness Gyms, a MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i Reebok zyskują kontakt z klientami, którzy są naturalnie blisko sportu, ruchu, wygody i zakupów związanych z aktywnym stylem życia. To nie jest przypadkowe przecięcie dwóch światów. To spotkanie dwóch baz klientów, które mogą się wzajemnie uzupełniać.

W projekcie pojawia się mocny wątek franczyzy. Co takie partnerstwo daje franczyzobiorcom Xtreme Fitness Gyms?

Daje im coś, co w dobrze działającej franczyzie jest kluczowe: gotowe, centralnie przygotowane rozwiązanie, które można wdrożyć lokalnie bez budowania wszystkiego od zera. Partner franczyzowy prowadzi klub, zarządza zespołem, sprzedażą, obsługą klienta i lokalnym rynkiem. Nie powinien samodzielnie projektować dużych partnerstw, negocjować benefitów, tworzyć regulaminów, materiałów graficznych i ścieżek komunikacji.

Naszą rolą jako centrali jest przygotowanie systemu, który działa w praktyce. W tym przypadku partner franczyzowy dostaje dodatkowy argument sprzedażowy, element wzmacniający wartość karnetu i bardziej spójny standard obsługi w klubie. To nie zastępuje jego lokalnej pracy, ale może ją realnie wspierać – szczególnie wtedy, kiedy klient porównuje oferty i zastanawia się, gdzie kupić karnet.

W modelu franczyzowym często mówi się o marce, know-how i standardach. To oczywiście ważne, ale prawdziwa wartość franczyzy ujawnia się wtedy, gdy centrala potrafi dostarczać partnerom narzędzia, których pojedynczy przedsiębiorca nie zbudowałby samodzielnie w tej samej skali. Takie projekty są właśnie jednym z przykładów: łączą marketing, sprzedaż, obsługę klienta, komunikację, retail i standard operacyjny.

Jednocześnie ta współpraca wzmacnia pozycję całej sieci, a nie tylko pojedynczych klubów. Jeśli Xtreme Fitness Gyms jako marka przyciąga partnerów o tak dużej rozpoznawalności, to partner franczyzowy korzysta również z wiarygodności i siły negocjacyjnej całej organizacji. To jeden z powodów, dla których dobra franczyza nie polega wyłącznie na udostępnieniu logo i podręcznika operacyjnego, ale na budowaniu przewag, których lokalny przedsiębiorca samodzielnie nie byłby w stanie osiągnąć.

Czy to jest kierunek, w którym Xtreme Fitness Gyms chce rozwijać model franczyzowy – przez coraz mocniejsze centralne partnerstwa?

Partnerstwa, które mają sens operacyjny są jednym z kierunków rozwoju modelu franczyzowego Xtreme Fitness Gyms. Wiemy, że w mocnych, centralnych partnerstwach sama rozpoznawalna marka po drugiej stronie nie wystarczy. Dla nas ważne jest, czy dane rozwiązanie można wdrożyć w klubach, jasno zakomunikować klientom i wykorzystać w codziennej pracy franczyzobiorcy. Dla partnera równie istotne jest to, czy dzięki współpracy dociera do właściwej grupy odbiorców i czy ten kontakt ma realną jakość.

W sieci, która ma niemal 200 klubów i współpracuje z ponad 200 partnerami franczyzowymi, skala jest dużą przewagą, ale też zobowiązaniem. Każdy projekt musi być przemyślany pod kątem standardów, komunikacji, recepcji, aplikacji, materiałów w klubie i pytań, które pojawią się po stronie zespołów. Jeżeli na poziomie strategii wszystko wygląda dobrze, ale pracownik w klubie nie wie, jak odpowiedzieć klientowi, projekt traci swoją wartość.

Dlatego coraz ważniejsze są nie tylko same partnerstwa, lecz także sposób ich wdrażania. Trzeba przygotować jasne zasady, materiały dla klubów, komunikację dla klientów, FAQ, ścieżkę pytań i odpowiedzi oraz narzędzia, które pomagają partnerowi franczyzowemu wykorzystać potencjał współpracy. Dobre partnerstwo nie kończy się na podpisaniu umowy. Ono zaczyna się dopiero wtedy, kiedy klubowicz i pracownik klubu rozumieją, jak z niego korzystać.

Chcemy rozwijać takie współprace, które nie są dodatkiem do biznesu, ale wzmacniają model działania sieci. Jeśli partner retailowy może dotrzeć do klientów aktywnych fizycznie, a my możemy zaprosić jego społeczność do naszych klubów i zachęcić do ruchu, to obie strony zyskują coś więcej niż ekspozycję. Zyskują nowy kanał relacji z klientem.

Co w tej współpracy jest ważniejsze: dodatkowe benefity dla klienta czy wzmocnienie biznesu franczyzobiorcy?

Nie rozdzielałbym tych dwóch rzeczy. Jeśli klient widzi realną wartość, łatwiej podjąć decyzję o zakupie karnetu albo o pozostaniu w klubie. Jeżeli partner franczyzowy dostaje dobrze przygotowane narzędzie, może tę wartość skuteczniej pokazać i wykorzystać w sprzedaży. Jeśli partner otrzymuje dostęp do dobrze dobranej, aktywnej grupy odbiorców, współpraca ma dla niego sens biznesowy. To jest jeden mechanizm, a nie trzy osobne cele.

Benefit zakupowy może być dla klienta impulsem, ale długofalowo liczy się doświadczenie: czy klub jest czytelny, czy obsługa jest łatwa do rozpoznania, czy komunikacja nie gubi klienta po drodze, czy zasady są jasne. Jeżeli te elementy działają razem, partnerstwo przestaje być dodatkiem, a zaczyna być częścią modelu obsługi.

Z perspektywy partnera franczyzowego ważne jest także to, że taki projekt daje mu dodatkowy kontekst do rozmowy z klientem. Karnet nie jest wtedy przedstawiany wyłącznie jako dostęp do sprzętu i zajęć, ale jako część szerszego pakietu korzyści. To pomaga szczególnie w miejscach, gdzie rynek jest konkurencyjny, a klient porównuje oferty bardzo praktycznie: cenę, lokalizację, zakres usług, dostępność i dodatkowe benefity.

Z perspektywy partnera, takiego jak MODIVO PLATFORM czy MODIVOclub, istotne jest natomiast to, że Xtreme Fitness Gyms daje dostęp do klientów, którzy są już blisko kategorii sportu, ruchu i zakupów związanych z aktywnością. To nie jest szeroka, przypadkowa publiczność. To grupa, która regularnie bywa w klubach, podejmuje decyzje zakupowe wokół treningu i może być zainteresowana markami oraz produktami obecnymi w tym świecie.

Jak uniknąć sytuacji, w której takie partnerstwo staje się tylko kolejną akcją promocyjną?

Trzeba zacząć od bardzo prostego pytania: co klient ma z tego naprawdę? Nie co możemy wpisać w komunikat prasowy, nie ile logotypów zmieści się na plakacie, tylko czy osoba kupująca karnet dostaje coś, co jest dla niej zrozumiałe i użyteczne. W tym projekcie mamy konkretne elementy: rabat przy zakupie karnetu, kartę podarunkową przy wybranym typie karnetu, trzydniową wejściówkę dla członków MODIVOclub, kolekcję Reebok x Xtreme i standard ubioru zespołów.

Drugie pytanie brzmi: co z tego ma druga strona? W dobrym partnerstwie nie chodzi o to, żeby jedna marka korzystała z zasobów drugiej. Chodzi o wymianę wartości. My dajemy partnerom dostęp do sieci klubów, aktywnej społeczności i punktów styku z klientem zarówno online, jak i offline. Partnerzy dają naszym klubowiczom benefity, produkty, rozpoznawalność i dodatkowe powody do kontaktu z marką. Dopiero wtedy współpraca jest strategiczna, a nie jednorazowa.

Trzecia rzecz to wdrożenie. Jeśli zasady są niejasne, recepcja nie wie, co powiedzieć, a klient trafia na rozproszone informacje, nawet dobre partnerstwo traci sens. Dlatego tak ważne jest centralne przygotowanie komunikacji, materiałów i podstrony z zasadami. W franczyzie strategia musi zejść do poziomu recepcji, rozmowy z klientem i codziennej pracy klubu.

Czwarta rzecz to konsekwencja. Akcja promocyjna zwykle ma krótki oddech: komunikat, grafika, kilka publikacji i koniec. Partnerstwo ma sens wtedy, kiedy zostaje wpisane w szerszy system – w sprzedaż, obsługę klienta, standardy klubowe, materiały dla zespołów i komunikację w kanałach własnych. Dopiero wtedy przestaje być dodatkiem, a zaczyna realnie wspierać rozwój sieci.

Czy takie partnerstwa mogą mieć też szerszy wymiar społeczny – związany z aktywnością fizyczną Polaków?

Tak, i to jest dla nas ważne. W Polsce wciąż mamy bardzo dużo do zrobienia, jeśli chodzi o regularną aktywność fizyczną. Część osób nie trenuje, bo nie ma nawyku, część – bo nie wie, od czego zacząć, część – bo klub fitness wydaje się miejscem nie dla nich. Jeśli dzięki współpracy z dużym partnerem retailowym możemy dotrzeć do nowych grup odbiorców i zaprosić ich do sprawdzenia klubu, to nie jest tylko działanie sprzedażowe.

Dla klubowiczów MODIVOclub trzydniowy dostęp do klubów Xtreme Fitness Gyms oznacza możliwość zetknięcia się z usługą, z której część osób być może wcześniej nie korzystała. Dla nas to szansa, żeby pokazać, że klub fitness nie jest zarezerwowany wyłącznie dla zaawansowanych. Można przyjść, sprawdzić przestrzeń, porozmawiać z zespołem, wejść na zajęcia, zobaczyć, jak wygląda trening w praktyce.

Jeżeli takie projekty pomagają choć części osób zrobić pierwszy krok w stronę regularnego ruchu, to ma to znaczenie wykraczające poza samą współpracę marek. Oczywiście biznes musi się spinać, ale dobry biznes w fitnessie powinien jednocześnie zwiększać dostęp do aktywności fizycznej i obniżać barierę wejścia dla tych, którzy dopiero zaczynają.

Małgorzata Gala, Corporate Clubs Director Xtreme Fitness Gyms

Mówicie, że ta współpraca zaczyna się od klienta, a nie od logotypów. Co to oznacza w praktyce?

Oznacza to, że nie traktujemy klubu jak powierzchni reklamowej, na której trzeba po prostu coś powiesić. Klubowicz przychodzi do Xtreme Fitness Gyms po trening, ale jego doświadczenie jest szersze: kupuje karnet, korzysta z aplikacji, odbiera komunikaty, rozmawia z recepcją, bierze udział w zajęciach, czasem szuka stroju, butów albo produktów związanych z aktywnością. Partnerstwo ma być wpisane w ten rytm, a nie doklejone z zewnątrz.

W tym projekcie ważna jest też wymiana doświadczeń i kanałów dotarcia. Członkowie MODIVOclub otrzymują możliwość sprawdzenia naszych klubów, a nasi klubowicze mogą skorzystać z benefitów zakupowych. To nie jest standardowa akcja rabatowa, tylko rzadko spotykane przecięcie świata retailu i usług fitness. Dzięki temu obie organizacje mogą dotrzeć do nowych grup klientów, a klienci – zetknąć się z usługami i produktami, których wcześniej mogli nie znać albo nie rozważać.

Dlatego komunikacja pojawi się w kilku miejscach: w klubach, na ekranach, przy recepcji, w kanałach własnych Xtreme Fitness Gyms, newsletterach, mediach społecznościowych i na stronie z zasadami współpracy. Chodzi o to, żeby klient nie musiał domyślać się, co mu przysługuje i gdzie ma szukać informacji.

Jednym z elementów współpracy są benefity zakupowe. Jakie konkretnie korzyści otrzymuje klubowicz?

Klubowicze Xtreme Fitness Gyms mogą skorzystać m.in. z rabatu 20 proc. na jeden produkt w sklepach stacjonarnych CCC, HalfPrice i worldbox przy wykupie karnetu. Przy zakupie Karnetu Platinum Open Multiklub przewidziana jest także karta podarunkowa o wartości 50 zł – zgodnie z zasadami i limitami akcji. Osobny element dotyczy społeczności MODIVOclub, której członkowie otrzymają trzydniową wejściówkę do klubów Xtreme Fitness Gyms.

To są proste, konkretne korzyści, ale ważne jest, by były dobrze osadzone w komunikacji. Klient powinien rozumieć, z czego może skorzystać, kiedy, na jakich zasadach i gdzie znajdzie regulamin. Właśnie dlatego całość będzie prowadzona przez jedną podstronę z opisem współpracy, FAQ i zasadami korzystania z benefitów.

Dla nas równie ważne jest jednak to, że te benefity mogą zachęcić do pierwszego kontaktu z klubem osoby, które wcześniej nie miały okazji trenować w Xtreme Fitness Gyms. Trzy dni dostępu dla członków MODIVOclub to nie tylko świadczenie promocyjne, ale też zaproszenie do sprawdzenia przestrzeni, atmosfery i sposobu działania klubu. W fitnessie pierwszy krok często jest najtrudniejszy, dlatego obniżenie tej bariery ma realne znaczenie.

Współpraca obejmuje też uniformy pracowników klubów. Dlaczego ten element jest istotny?

Uniformy są często traktowane jako detal wizerunkowy, ale w klubie fitness mają bardzo praktyczne znaczenie. Dla klienta, szczególnie początkującego, ważne jest, żeby szybko rozpoznać osobę z zespołu i wiedzieć, do kogo podejść z pytaniem. Klub może mieć świetny sprzęt i dobrze zaprojektowane strefy, ale jeśli klient czuje się zagubiony, doświadczenie od razu traci na jakości.

W sieci franczyzowej dochodzi jeszcze kwestia spójności. Mamy różne lokalizacje, różne zespoły i różnych operatorów, ale klient powinien czuć, że standard obsługi jest czytelny niezależnie od miasta. Ustandaryzowanie stroju zespołów pomaga ten standard budować bez wielkich deklaracji – po prostu ułatwia codzienny kontakt.

Reebok jest tutaj naturalnym partnerem, bo łączy jakość, sportowy charakter i rozpoznawalność. Dla pracowników klubów to element codziennego standardu, a dla klientów – jasny sygnał, kto jest częścią zespołu. W klubie, w którym codziennie pojawia się wiele osób o różnym poziomie doświadczenia treningowego, takie praktyczne detale naprawdę mają znaczenie.

Jak będzie wyglądała obecność marek MODIVO PLATFORM, MODIVOclub i Reebok w klubach?

W klubach pojawią się krótkie materiały na ekranach, plakaty, oznaczenia i informacje przy recepcji. Ważne jest jednak, żeby nie przeciążyć przestrzeni komunikatami. Klub nie może zamienić się w przypadkowy nośnik reklamowy, bo wtedy klient przestaje zauważać to, co naprawdę istotne.

Obecność partnerów ma prowadzić klienta do konkretnych informacji: jakie benefity mu przysługują, gdzie może z nich skorzystać, czym jest kolekcja Reebok x Xtreme i jakie są zasady akcji. Dlatego oprócz materiałów w klubie uruchamiamy także komunikację w kanałach cyfrowych, które klient już zna i z których korzysta.

To partnerstwo jest dla nas interesujące właśnie dlatego, że nie kończy się na jednym plakacie czy jednorazowej komunikacji. Łączy kontakt stacjonarny z klientem w klubie, komunikację online i społeczność MODIVOclub. Dzięki temu zarówno Xtreme Fitness Gyms, jak i nasi partnerzy mogą mówić do nowych grup odbiorców w miejscach, w których ci odbiorcy faktycznie są.

Czym ma być kolekcja Reebok x Xtreme w tym projekcie?

To element, który pokazuje, że nie mówimy wyłącznie o rabacie. Reebok pojawia się w tym projekcie jako marka sportowa obecna w kilku punktach doświadczenia klienta: przy uniformach pracowników, w ekspozycji w klubie i w dedykowanej kolekcji dla społeczności Xtreme. To naturalne połączenie, bo trening bardzo szybko wychodzi poza samą salę – obejmuje strój, obuwie, przygotowanie, wygodę i codzienne decyzje zakupowe.

Klienci często lubią utożsamiać się z siecią, w której trenują. Widać to zwłaszcza wtedy, kiedy klub staje się dla nich czymś więcej niż miejscem na godzinny trening – jest częścią rytmu dnia, społeczności i pewnego sposobu myślenia o aktywności. Kolekcja Reebok x Xtreme daje możliwość połączenia tej identyfikacji z dobrym designem i jakością gwarantowaną przez markę sportową, którą klienci znają.

Dla nas ważne jest, żeby ta kolekcja nie była traktowana jako gadżet. Ma być częścią szerszej współpracy, w której marka sportowa pojawia się tam, gdzie klient faktycznie jest aktywny, a nie w oderwanej od treningu kampanii. Jeśli ktoś trenuje w Xtreme Fitness Gyms i chce tę przynależność pokazać także poza klubem, to dzięki tej kolekcji może zrobić to w estetyczny, jakościowy sposób.

Jakie są największe wyzwania przy wdrożeniu takiego projektu w sieci franczyzowej?

Największym wyzwaniem jest spójność. W projekcie bierze udział wiele klubów, różne zespoły, kanały komunikacji i grupy odbiorców. Jeśli każdy element zacznie działać osobno, klient szybko się pogubi. Dlatego trzeba bardzo jasno ustawić zasady: co komunikujemy, gdzie odsyłamy klienta, jakie materiały pojawiają się w klubie, jak odpowiadamy na pytania i jak pilnujemy aktualności informacji.

Drugim wyzwaniem jest prostota. Duże partnerstwa często mają rozbudowane zasady, limity i regulaminy, ale klient nie powinien mieć poczucia, że musi przejść przez instrukcję obsługi, żeby skorzystać z benefitu. Naszym zadaniem jest przełożyć ten projekt na komunikację, którą zrozumie klubowicz, recepcja i franczyzobiorca.

Trzecim wyzwaniem jest takie ustawienie projektu, żeby wszystkie strony widziały w nim realną wartość. Klubowicz ma wiedzieć, co zyskuje. Partner franczyzowy – jak może wykorzystać współpracę w codziennej sprzedaży i obsłudze. Partnerzy – do jakiej społeczności docierają i w jaki sposób mogą budować z nią relację. Jeśli te trzy poziomy są dobrze połączone, projekt ma szansę działać dłużej niż typowa akcja promocyjna.

Po czym poznacie, że ta współpraca działa?

Nie po samej liczbie materiałów w klubach. To byłby najprostszy, ale najmniej znaczący wskaźnik. Dla nas ważniejsze będzie to, czy klubowicze rozumieją dostępne korzyści, czy pytają o nie w klubach, czy zespoły potrafią o nich mówić i czy partnerzy franczyzowi traktują projekt jako realne wsparcie w sprzedaży oraz obsłudze klienta.

Największym wyznacznikiem sukcesu będzie jednak dotarcie do nowych grup odbiorców. Chcemy, żeby z klubami Xtreme Fitness Gyms zetknęły się osoby, które być może wcześniej nie planowały treningu w klubie albo odkładały tę decyzję. Jeżeli dzięki MODIVOclub ktoś przyjdzie do nas na trzy dni, sprawdzi przestrzeń, porozmawia z zespołem i zobaczy, że klub fitness jest także dla niego, to będzie bardzo konkretny efekt tej współpracy.

Jeżeli klient poczuje, że karnet daje mu coś więcej niż wejście na salę treningową, a zespół w klubie będzie miał proste narzędzia do rozmowy o tej wartości, wtedy projekt będzie miał sens. W fitnessie detale operacyjne bardzo szybko przekładają się na doświadczenie klienta. I dokładnie tam rozstrzyga się skuteczność takich współprac.

W szerszej perspektywie chcemy też, żeby takie działania pomagały przekonywać coraz liczniejszą grupę Polaków do aktywnego stylu życia i dołączania do aktywnych społeczności. Najlepiej – oczywiście – do #teamXtreme.

 

 

18. czerwiec 2026 11:50