07.07.2014/22:06

20 lat Hochland w Polsce

Chyba nie ma w naszym kraju sklepu, w którym na półkach z nabiałem nie błyszczałoby utrzymane w biało­‑czerwono­‑granatowej tonacji logo Hochland. Ta marka, wprowadzona do Polski w 1994 roku, na zawsze odmieniła kategorię serów topionych, żółtych i pleśniowych, otwierając konsumentów na nowatorskie, czasem bardzo zaskakujące, smaki. Za sukcesem brandu stoją konkretni ludzie. Sylwetki kilku z nich, przy okazji jubileuszu firmy Hochland Polska, prezentujemy na naszych łamach.

Marek Pieńkowski, sales project manager odpowiedzialny za rozwój kanału gastronomicznego, z Hochlandem związany jest od początku, czyli od 20 lat. Jego zdaniem największym sukcesem firmy jest utrzymywanie pozycji lidera rynku, mimo tego że inni producenci nabiału mocno poprawili jakość produktów, dystrybucję i działania marketingowe. Pieńkowski przyznaje, że najlepszy okres w jego życiu zawodowym przeżywa już od trzech lat, a budowanie od podstaw działu HoReCa to pasja, która wiąże się z ciągłymi wyzwaniami. – Najpierw trzeba było zbudować ofertę, potem nawiązać kontakty, stworzyć struktury dystrybucyjne, a teraz trzeba zarządzać całym kanałem i dbać o rozwój kolejnych jego elementów – opowiada szef HoReCa w Hochland Polska.


Paweł Witkiewicz jest kierownikiem ds. kluczowych klientów – to m.in. on pozyskuje nowych odbiorców produktów Hochland, podpisuje umowy z sieciami handlowymi itp. Należy do grona osób, które pracowały tu na samym początku powstania polskiego oddziału, czyli w 1994 roku. Podobnie jak prezes firmy Jacek Migrała, przez kilka lat, od 2005 roku Witkiewicz zdobywał doświadczenie gdzie indziej – w jego przypadku były to firmy Lactalis Polska i Bać­‑Pol. Wrócił w styczniu 2014 roku. – Skusiła mnie perspektywa uczestniczenia w nowym projekcie w firmie, która jest na innym etapie rozwoju, niż wtedy kiedy w niej pracowałem – uzasadnia. Mówi, że kiedyś trendy wyznaczał wyedukowany handel wielkopowierzchniowy, ale ostatnio poziom na rynku znacząco się wyrównał. – Nowoczesne metody prowadzenia sklepów zostały przeniesione do placówek innych formatów – podkreśla.

Marek Mazur, dyrektor ds. per­sonalnych, z wykształcenia prawnik, w firmie pracuje od 2005 roku. Cztery lata temu przejął zarządzanie działem HR. Przypomina, że w 2011 roku firma została nagrodzona tytułem Great Place to Work (GPTW) dla przedsiębiorstw stwarzających najlepsze warunki do pracy. – Każde przedsiębiorstwo szuka swojego sposobu na stworzenie wspaniałego miejsca pracy. My staramy się to robić m.in. poprzez otwartą politykę komunikacji. Nie zapominamy, że to pracownicy tworzą klimat firmy – mówi.


Jacek Migrała, prezes i dyrektor generalny Hochland Polska. Karierę zawodową rozpoczynał właśnie w tej firmie, gdy startowała w Polsce. Zanim powrócił na stanowisko szefa, w listopadzie 2011 roku, był dyrektorem generalnym Bahlsena, Eckes Granini i Chiquity w Polsce. Mówi, że wrócił, by kontynuować dzieło rozpoczęte lata wcześniej w pionierskich warunkach. – Marka Hochland zbudowała silną pozycję rynkową i zaufanie konsumentów za sprawą smaku i funkcjonalności. Jeśli chodzi o smak, bezkompromisowe pozostaje oddanie naszego hasła reklamowego „To jest pyszne”, natomiast format produktów i opakowania niosą walory funkcjonalne. Równie dużą wagę, co do opakowań, przykładamy do receptur. Innowacja to jeden z kluczowych filarów naszego sukcesu. W ostatnich kilkunastu miesiącach wprowadziliśmy na rynek wiele nowości, które wpływają na rozwój kategorii serów. Do takich produktów możemy zaliczyć Piato, sery dojrzewające w segmencie premium, Hochland twarogowe w formie plastrów i krążka, czy wprowadzone ostatnio sery pleśniowe oraz linia Almette Fruit – mówi prezes Migrała.


Jacek Wyrzykiewicz odpowiada za komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Pracuje w Hochland Polska od 1995 roku, zaczynał od działu administracji sprzedaży, potem był trade marketing, a teraz stanowisko PR managera. Mówi, że w firmie fascynuje go logika działania oparta na inspiracji, konsekwencji i przewidywalności. Inspiracji, dlatego że Hoch­land jako pierwszy zajął się np. na dobre eksportem, zaczął reklamować sery w telewizji, zbudował kategorię serów puszystych typu Almette. Konsekwencji – bo producent skupił się na tym, na czym faktycznie się zna. Na przewidywalności, bo właściwe zarządzanie sprawia, że marki rozwijane przez Hochland Polska nie znikną z dnia na dzień z rynku. Wyrzykiewicz to znana postać w mediach branżowych – kojarzy go chyba każdy dziennikarz piszący o handlu żywnością. Ma opinię „człowieka­‑instytucji”, zawsze dotrzymuje terminów i służy fachowymi odpowiedziami na pytania.

Dagmara Jank stoi na straży jakości produktów. Zaczęła pracę w Hochland Polska w 2000 roku w dziale jakości Zakładu Produkcyjnego w Węgrowie. Po kilku latach nieobecności powróciła do firmy w lipcu 2013 roku i została managerem ds. jakości. Mówi, że w ostatnich latach pojęcie jakości znacznie się poszerzyło i nabrało innego wymiaru. – Po co nam jakość? Aby sprzedawać, aby zadowalać konsumentów, aby unikać strat, aby spać spokojnie. Powtarzalna jakość i bezpieczeństwo produktów to znak, że konsumenci nam ufają. Kluczową sprawą jest to, czy po raz kolejny kupią nasz wyrób – mówi.


(oprac. ATE)

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.