09.08.2022/08:53

40 proc. Polaków twierdzi, że ogranicza spożycie mięsa. To dobrze wróży rozwojowi rynku roślinnych zamienników

Według badania ProVeg International na polskim rynku niemal co drugi Polak ograniczył spożycie mięsa, a 40 proc. deklaruje, że chce to zrobić, co daje dobre perspektywy rozwoju dla rynku roślinnych zamienników mięsa w Polsce. Podobny odsetek takich deklaracji, tyle że na poziomie całej Europy, odnotowany został w badaniu Smart Protein.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich
W ramach Prenumeraty WH Plus także:
  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET
Dodaj komentarz

3 komentarze

  • żal 14.08.2022

    Wróżenie z fusów. To, że ktoś nie kupuje kiełbasy, nie oznacza, że przerzuci się na jej roślinny substytut. Po prostu nie jada mięsa i przetworów, preferuje fasolę, kaszę, warzywa na patelni, itd. a nie absurdalnie drogie wyroby roślinne, wysoko przetworzone i wcale nie takie zdrowe jak mogłoby się wydawać.

    Innym czynnikiem jest po prostu cena. Skoro byle kiełbasa potrafi dziś kosztować 30-50zł/kg to ludzie po prostu rezygnują, a nie przerzucają się na substytuty, które też kosztują 50zł/kg (i więcej).

  • Nickt 11.08.2022

    Nie ograniczyłem tylko zwiększyłem spożycie mięsa. Oczywiście kupuję je teraz prosto z ubojni, żeby wyeliminować łańcuszek pośredników dokładających łącznie jakieś 80% marży i płaczących, że to "inflacja".

    Za "zamienniki" serdecznie dziękuję, postoję. Jak mam ochotę na kiełbasę to jem kiełbasę (sam robię zresztą) a jak chcę fasolę to jem fasolę. Wciskania ludziom "wege" przyniesie dokładnie odwrotny skutek. Nie dajmy się zwariować.

  • Gość 10.08.2022

    Jeśli konsumenci ograniczyli spożycie mięsa to że względu na ceny. Pracuję w sieci w małym mieście. Na półce jest coraz więcej produktów wege. Jednocześnie wzrosły straty, bo produkty wege ciągle przeceniamy i wyrzucamy. Statystycznie firma z roku na rok zamawia coraz więcej ale 80% przechodzi przez sklep do śmieci. Pewnie w Warszawie wygląda to lepiej.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także