30.03.2017/10:49

Aplikacje mobilne sieci handlowych walczą o miejsce w smartfonach Polaków

Od tworzenia list zakupów przez korzystanie z programów lojalnościowych i zniżek po składanie zamówień – mobilne aplikacje sieci handlowych zyskują na znaczeniu jako narzędzie marketingu i element e-commerce.

Z badań przeprowadzonych przez firmę Accenture wynika, że w Polsce posiadanie smartfona deklaruje 75 proc., a tabletu 37 proc. dorosłych osób. Jednocześnie, według analityków Domu Maklerskiego PKO BP, handel żywnością przez internet w najbliższych 5 latach utrzyma dynamikę wzrostu na poziomie 20 proc. rocznie, a w 2020 roku będzie wart ponad 1,2 mld zł (obecnie odpowiada za mniej niż 0,2 proc. wartości sprzedaży rynku FMCG, podczas gdy w Europie Zachodniej jest to już 6 proc.).

W ciągu minionych 12 miesięcy liczba zakupów m-commerce, czyli dokonanych za pośrednictwem urządzeń mobilnych, prawie się w Polsce podwoiła, a aplikacje sieci sklepów adresowane do konsumentów zaczynają odgrywać niebagatelną rolę. I firmy zdają sobie z tego sprawę. – Większość sieci handlowych inwestuje w rozwój własnych aplikacji mobilnych z jednego powodu – chcą być tam, gdzie obecnie są lub wkrótce będą ich klienci wyjaśnia Radosław Pidzik, senior manager w Deloitte Digital.

Bez aplikacji ani rusz?

Większość dużych sieci sklepów ma aplikacje przeznaczone dla konsumentów. Na jej brak nie mógł sobie oczywiście pozwolić lider rynku sprzedaży produktów FMCG – Biedronka. „Twoja Biedronka” została wprowadzona na początku 2014 roku. Dzięki niej klienci mają dostęp do oferty i przepisów kulinarnych oraz możliwość tworzenia list zakupów i namierzania placówek z opcją nawigowania ułatwiającą dotarcie do poszczególnych lokalizacji.

Od ponad dwóch lat z programu przeznaczonego na urządzenia mobilne mogą korzystać klienci serwisu Tesco Ezakupy. Aplikacja pozwala składać zamówienia i dokonywać korekt w już stworzonych listach zakupowych w ramach e-sklepu. – Obecnie aplikacja odpowiada za 11 proc. wszystkich zamówień w Ezakupach. Została pobrana ponad 150 000 razy i jest dostępna na telefony z systemami Android, Windows i iOS – mówi Jakub Jaremko z Tesco Polska. Firma ma także dwie inne aplikacje. W styczniu 2016 roku wprowadzono grę Moje Małe Tesco, która pozwala na zabawę w wirtualnej rzeczywistości, gdzie każdy może stworzyć swój własny sklep Tesco i przekonać się, czy ma umiejętności potrzebne do prowadzenia hipermarketu. Ciekawostką jest opcja zdobywania punktów Clubcard za cotygodniowe wyzwania w grze. Od sierpnia ub.r. funkcjonuje program Clubcard, który po pobraniu na urządzenie mobilne, pozwala m.in. na dostęp do bonów i kuponów.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.