16.01.2019/09:00

Biedronka nie pozwala związkowcom na prowadzenie referendum strajkowego w sklepach

We wtorek 15 stycznia oficjalnie wystartowało referendum strajkowe w Biedronce. Już na samym początku głosowanie napotkało szereg trudności, bowiem sieć zabroniła swoim przeprowadzania referendum na terenie sklepów, umieszczania ogłoszeń o głosowaniu oraz dystrybuowania materiałów o referendum. Zdaniem sieci ma to wynikać z regulaminu bezpieczeństwa i porządku obowiązującego w firmie.

Sieć wysłała do kierowników sklepów pismo w tej sprawie. Portal wiadomoscihandlowe.pl dotarł do tego dokumentu. Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, podkreśla w piśmie, iż nie jest organizatorem referendum "na żadnym z etapów", lecz rolę tę pełni komisja zakładowa NSZZ "Solidarność".

Jak czytamy w piśmie, kierownictwo sklepów nie może "przekazywać listy pracowników danej placówki, ogłaszać daty referendum w danej placówce, przejmować kart do głosowania w celu ich przechowania lub przekazania pracownikom, przechowywać urny do głosowania (nawet na krótko), udzielać przerwy w pracy w celu wzięcia udziału w referendum, namawiać lub zabraniać pracownikom udziału w referendum po godzinach pracy i poza miejscem pracy".

Piotr Adamczak, szef NSZZ "Solidarność" w Biedronce w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl tłumaczy, że związkowcy - w związku z decyzją Biedronki - musieli znaleźć inne pomysły na przeprowadzenie referendum od strony technicznej. Najprawdopodobniej pracownicy sieci głosować będą przed sklepami, zaraz po zakończeniu swoich zmian. Warto podkreślić, że referendum potrwać ma wyjątkowo długo, bo aż do końca kwietnia, co wynika z dużej liczby pracowników Biedronki (ok. 65 tys.).

W piśmie Biedronki skierowanym do kierowników sklepów czytamy, że w sytuacji, gdy osoba przeprowadzająca referendum, mimo próśb kierownictwa sklepu odmawiałaby opuszczenia terenu sklepu, "należy o tym fakcie niezwłocznie powiadomić pracowników ochrony.

- Udział w referendum dla pracownika jest dobrowolny. Oznacza to, że pracownik nie biorący udziału w referendum nie ponosi żadnych konsekwencji. Wszelkie ewentualne próby straszenia pracowników rzekomymi konsekwencjami powinny być zgłaszane do przełożonych. Zgłaszać należy również próby zastraszania kierowników placówek handlowych oraz namawiania do nieprzestrzegania obowiązującego regulaminu bezpieczeństwa - czytamy ponadto w piśmie.

Co ciekawe, choć referendum strajkowe formalnie wystartowało we wtorek, pierwsze głosy zostaną w nim oddane dopiero w czwartek. Wynikać ma to z faktu - jak twierdzi Adamczak - że "Solidarność" aż do wtorkowego popołudnia nie otrzymała listy wszystkich pracowników od Jeronimo Martins, o co wystąpiła w grudniu. Adamczak stwierdził w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl, że Biedronka przekazała mu, iż lista wysłana została 27 lub 28 grudnia. - Ponoć zawinił kurier - powiedział Adamczak.

Aby referendum strajkowe było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 50 proc. pracowników zakładu pracy. Jeśli związkowcom uda się nakłonić tylu pracowników do oddania głosu, wystarczy, że za przeprowadzeniem strajku opowie się zwykła większość głosujących.

Piotr Adamczak w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl jako potencjalną datę przeprowadzenia strajku wskazuje połowę maja 2019 r.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • prusek 18.01.2019

    Czy to jest normalne, że pracownik sprawy związane z jego stosunkiem pracy nie może załatwiać w miejscu pracy ? To dzicz i degrengolada. Gdzie prawo, gdzie, urzędy, gdzie szumnie wołana odpowiedzialność społeczna ? Dlaczego tak duży podmiot jest bezkarny ? Może warto poszukać kto za to bierze bribes ? W uczciwym układzie inaczej niemożliwe byłoby takie traktowanie ludzi.

  • Logos 16.01.2019

    Takim firmą morzna wszystko chcemy biedry które w naszym kraju zniszczyły małych przedsiębiorców które teraz robią co chcą z pracownikami więc mamy prawo milczeć

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.