29.08.2018/21:49

Biedronka pod ostrzałem związkowców. Solidarność zapowiada spór zbiorowy z pracodawcą

Solidarność działająca w sieci Biedronka rozpoczęła spór zbiorowy z pracodawcą. Jak poinformowali przedstawiciele „Solidarności” związkowcy domagają się m.in. skrócenia godzin w pracy w soboty, które zostały wydłużone po wejściu w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Przedstawiciele Jeronimo Martins Polska wskazują, że o sporze zbiorowym nie może być jeszcze mowy, ponieważ właściwe pismo nie wpłynęło jeszcze do firmy.

– Biedronka wydłużyła godziny otwarcia sklepów w soboty do 22.00 lub nawet 23.00. O tej porze naprawdę mało kto robi zakupy i utarg jest bardzo mały. Zdarzają się za to agresywni klienci pod wpływem alkoholu czy innych używek. W ostatnich miesiącach wiele razy otrzymywaliśmy od pracowników z całego kraju informacje, że do sklepów musiała być wzywana policja. Biedronka wydłużyła godziny pracy do późnych godzin nocnych, ale nie zapewniła sklepom i pracownikom właściwej ochrony – mówi Piotr Adamczak, przewodniczący Solidarności w Jeronimo Martins Polska.

Przewodniczący podkreśla, że zamknięcie sklepu nie oznacza, że pracownicy od razu mogą wyjść do domu. – Trzeba jeszcze uporządkować sklep, podliczyć kasy i wykonać wiele innych czynności. W efekcie pracownicy wychodzą ok. północy. Nasze sklepy są i w dużych miastach, gdzie o tej porze jeżdżą jeszcze autobusy, i w małych miejscowościach, gdzie tej komunikacji nie ma – zaznacza Adamczak.

Wśród żądań, które związkowcy przedstawili pracodawcy, jest również postulat dotyczący zwiększenia zatrudnienia w sklepach. Pracownicy sieci skarżą się, że są obarczani pracą ponad siły. – Poziom zatrudnienia na poszczególnych sklepach jest taki sam lub mniejszy niż np. 10 lat temu. Tymczasem w tym okresie znacząco wzrósł asortyment. Nie trzeba pracować w Biedronce, żeby zobaczyć, że pracowników jest za mało. Klienci też widzą, jak pracownicy biegają po sklepie, wykładają towar, wypiekają pieczywo, a w międzyczasie obsługują klientów na kasie, gdy zrobi się kolejka – mówi szef związku w Biedronce.

Solidarność domaga się również wprowadzenia regulaminu wynagradzania, nowego regulaminu pracy oraz zmiany systemu premiowego, który w ocenie związkowców jest niesprawiedliwy. – Premie w naszej sieci są oparte na sprecyzowanych kryteriach, a jednocześnie mają charakter uznaniowy, więc koniec końców to, czy pracownik dostanie premię, czy nie, zależy od arbitralnej decyzji przełożonych. W praktyce wygląda to tak, że z jednej strony Biedronka chwali się w mediach podwyżkami wynagrodzeń, a z drugiej pozbawia pracowników premii – wskazuje Piotr Adamczak.

Jak podał przewodniczący, pismo informujące o wszczęciu sporu zostało drogą pocztową wysłane do pracodawcy 28 sierpnia i dziś powinno trafić do adresata. Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, po złożeniu żądań przez stronę związkową rozpoczną się rokowania z pracodawcą. Jeżeli nie przyniosą one porozumienia, kolejnym etapem są mediacje z udziałem mediatora wyznaczonego przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej. Jeśli i one zakończą się fiaskiem, w firmie może dojść nawet do strajku generalnego.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • gija88888 05.09.2018

    Co tu się dziwić? Rozmawiałem z tymi ludźmi - pracownikami. Główne narzekanie dotyczy zbyt dużej ilości obowiązków, braku ludzi, ciągłych zmian cen i tzw. non-food-u. Bardzo często działa tylko jedna kasa, do rozładowania jest ponad 20 palet, do zmiany prawie 200 cenówek i trzeba jeszcze spakować towar po akcji do dostawcy. Ci ludzie nie są w stanie fizycznie tego zrobić. Sama kasa nie wystarczy, po pół roku większość "siada". Nawet podwyżki nie zrekompensują tego. Według mnie potrzebna jest zmiana dotycząca 500 plus, tylko dla tych co pracują. W przeciwnym razie grozi nam bardzo poważna inflacja.

  • fe 30.08.2018

    to dlatego codziennie niskie ceny, że eksploatują pracownika, kiepsko płacą, w porównaniu z pracownikami sklepów na Zachodzie...kolonia musi być eksploatowana i cicho siedzieć bo jak nie to wymienią na Ukraińców, którzy za to będą harować... jeszcze.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.