24.07.2018/11:18

Brak decyzji ws. połączenia Sano ze Stokrotką. Szyld jednak przetrwa?

Jak dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl, litewska Maxima Grupe, która ogłosiła w minionym tygodniu plany rebrandigu sklepów Aldik na Stokrotkę, na razie nie ma zamiaru likwidować trzeciego ze swoich szyldów - Sano.

- Żadnej oficjalnej decyzji jeszcze nie podjęto. Oczywiście, Maxima Grupe analizuje i rozważa wszystkie możliwe kroki, które pozwoliłyby jej wzmocnić pozycję w Polsce - przekazała portalowi wiadomoscihandlowe.pl Ugnė Bartašiūtė, odpowiadająca za komunikację w Maximie.

Sieć supermarketów Sano, kontrolowana przez Maximę poprzez spółkę Miglione Investments, zarządza obecnie 36 placówkami, które zlokalizowane są w północno-zachodniej części Polski. Najwięcej sklepów, bo 13, działa w Koszalinie, w Bydgoszczy mieści się dziewięć placówek Sano, w Kołobrzegu trzy, a w Szczecinku i Człuchowie po dwie. Sieć ma jeszcze po jednym sklepie w Białogardzie, Słupsku, Gryficach, Połczynie Zdroju, Świdwinie, Chojnicach i Gdańsku.

Co istotne, niektóre sklepy Sano przeszły w ubiegłym roku gruntowną modernizację. W placówkach zmieniono wystrój i aranżację wnętrza. Rozszerzono także asortyment, o blisko 2 tys. nowości - teraz w ofercie Sano znajduje się nawet 18 tys. indeksów. Mocno rozbudowano dział z owocami i warzywami, który oferuje obecnie 120 produktów. Sano zainwestowało także w stoisko mięsne i wędliniarskie, gdzie na klientów czeka 500 gatunków wędlin i 100 różnych elementów mięsa. Może to być jedną z przyczyn odłożenia na przyszłość decyzji ws. rebrandingu Sano.

Należy też podkreślić, że w odróżnieniu od dość słabo rozpoznawalnego (w porównaniu ze Stokrotką) Aldika - w dodatku niekiedy mylonego przez polskich klientów z Aldim - szyld Sano ma stosunkowo mocną pozycję w swoim najważniejszym regionie, czyli na środkowym Pomorzu. Zatrudniające ponad 1 tys. pracowników Sano nie stoi w miejscu, jak wiele lokalnych czy regionalnych sieci handlowych, lecz sukcesywnie się rozwija, cały czas poszukując nowych lokalizacji (od 2013 r. przybyło 13 sklepów). Śmiało można zaryzykować tezę, że marka Sano na Pomorzu jest silniejsza niż Stokrotka, a zatem rebranding sklepów na Stokrotkę mógłby przyczynić się do utraty części klientów.

Oprócz sklepów stacjonarnych, Sano posiada także sklep internetowy. Perspektywy dla rozwoju spożywczego e-commerce w Polsce są świetne, m.in. w związku z zakazem handlu w niedziele, jednak trudno wyobrazić sobie płynne połączenie Sano ze Stokrotką bez jakiegokolwiek uszczerbku dla e-sklepu tej pierwszej sieci. Mogło to wpłynąć na przynajmniej odroczenie w czasie połączenia obu sieci, np. do momentu, gdy Stokrotka będzie już gotowa do wejścia w sprzedaż internetową.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.