23.01.2017/07:08

Chemia powraca do drogerii

Artykuły chemii gospodarczej stały się w drogeriach normą. Tego asortymentu unikają już tylko placówki, które pozycjonują się jako perfumerie.

Rynek chemii gospodarczej jest stabilny – nie maleje, ale i wzrosty są niewielkie. Choć jego dynamika wypada blado, zwłaszcza w porównaniu do większości kategorii kosmetyków, w ostatnich latach zmieniły się preferencje konsumenckie odnośnie miejsca robienia zakupów. Po proszki do prania czy płyny do mycia podłóg Polacy rzadziej niż kiedyś jeżdżą do sklepów wielkopowierzchniowych. Ważniejsza stała się dla nich dogodna lokalizacja – wynika z raportu „Handel detaliczny artykułami chemii gospodarczej w Polsce 2016” firmy badawczej PMR. Najlepiej jeśli sklep znajduje się w pobliżu miejsca zamieszkania lub pracy (dopiero potem są atrakcyjna cena i dostępność ulubionych produktów). Dla konsumentów istotna jest możliwość zaopatrzenia się w produkty chemiczne przy okazji innych zakupów – spożywczych w dyskontach lub kosmetycznych w drogeriach.

Chemia jest magnesem

Pierwszą placówką w sieci Kosmyk, która do oferty wprowadziła produkty chemiczne, była drogeria w Skawinie, otwarta we wrześniu 2013 roku. Asortyment chemiczny został tu udostępniony w osobnej sali, co było powodem początkowej nieufności ze strony klientów. – Obawiali się ekskluzywnych wyrobów i wysokich cen, więc nawet tam nie zaglądali – wspomina Bożena Poznańska, kierowniczka drogerii. Promocje gazetkowe oraz produkty wystawiane przy kasach oswoiły jednak klientów z asortymentem. Obecnie niektórzy przychodzą specjalnie po papier toaletowy czy proszek do prania, a zakupy kosmetyczne robią przy okazji. – Coraz częściej to chemia jest magnesem, zwłaszcza w okresach atrakcyjnych promocji – zdradza kierowniczka. Chemia stała się tak znaczącą pozycją w obrotach drogerii, że pomysł kopiowany jest w kolejnych Kosmykach.

W statystykach trend na innowacje

Rynek chemii domowej jest nasycony. – W tej sytuacji za wzrost lub spadek wartości odpowiadają przede wszystkim ceny – wyjaśnia Bartosz Bolecki, autor raportu firmy PMR. Producenci nie mogą zwiększać przychodów przez podnoszenie cen, bo znacząca część konsumentów przyzwyczajona jest do kupowania artykułów chemii gospodarczej na promocjach. Mimo to w 2015 roku rynek urósł o 3,1 proc. To efekt pojawienia się innowacyjnych, nieco droższych artykułów, które przy rosnącej zamożności Polaków znalazły wiernych użytkowników. Tabletki do zmywarek zaczęły odbierać udziały rynkowe płynom do zmywania, a kapsułki do prania – tradycyjnym proszkom. Dzięki innowacjom rynek chemii domowej rośnie i obecnie jest wart około 3,5-4 mld zł, chociaż ceny podstawowych wyrobów spadają. Duża część konsumentów chce kupować droższe, lepsze artykuły, ale w promocjach. Zapłacą więcej, jeśli dany produkt oferuje dodatkową korzyść, np. oszczędność czasu. Wszystkie te czynniki w najbliższych latach powinny pozytywnie wpłynąć na rynek.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.