11.05.2020/14:12

Epidemia to czas na niestandardowe, kreatywne i odważne działania [ANALIZA]

4 maja centra handlowe zostały ponownie otwarte. To światełko w tunelu dla właścicieli i najemców, jednak panująca pandemia i tak wywrze ogromny wpływ na całą branżę. O tym jak wygląda obecna sytuacja, jak zmieniają się nawyki konsumentów i jakie działania podjąć, by mogli oni bezpiecznie wrócić do zakupów stacjonarnych, opowiadają eksperci międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield.

Ogłoszenie stanu epidemicznego w Polsce i związane z nim ograniczenia boleśnie dotknęły wiele branż i handel w całej Polsce. 4 maja centra handlowe zostały ponownie otwarte, jednak na nowych warunkach. Nadal zamknięte pozostają biura podróży, kina, siłownie, zakłady fryzjerskie i kosmetyczne oraz restauracje w formacie stacjonarnym. Limit odwiedzających we wszystkich sklepach, zarówno w odniesieniu do całego obiektu, jak i pojedynczego sklepu, to 1 osoba na 15 mkw. Na sklepy i zarządców centrów handlowych nałożono liczne obowiązki, w tym konieczność zapewnienia rękawiczek jednorazowych lub środków do dezynfekcji i dostęp środków do dezynfekcji rąk dla odwiedzających.

– Przestrzeganie tych obostrzeń jest niezwykle istotne, gdyż budynki niespełniające wymagań mogą zostać zamknięte. Co więcej, Ministerstwo Zdrowia ostrzega, że istnieje możliwość ponownego zamknięcia wszystkich centrów handlowych, jeśli zostanie zanotowany wzrost zachorowań o 4 proc. lub w przypadku, kiedy zajęta będzie ponad połowa szpitalnych łóżek i respiratorów w kraju. Zapewnienie poczucia bezpieczeństwa klientom powinno stanowić priorytet, zarówno dla wynajmujących, jak i dla najemców – zaznacza Joanna Kłusek, partner, Retail Asset Services w Cushman & Wakefield.

Główny trend zauważalny na rynku handlowym to wysoki wzrost zamówień online w pierwszym kwartale tego roku, w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r. Szczególnie widoczny jest wzrost sprzedaży internetowej artykułów spożywczych – sklepy spożywcze zanotowały wzrost aż o 239 proc. w porównaniu z I kw. 2019 r. Pozostaje pytanie – czy kupowanie przez Internet stanie się stałym nawykiem klientów? By sprostać oczekiwaniom rynku, niektóre sieci zdecydowały się na wejście w kanał sprzedaży online, mimo, że wcześniej nie komunikowały takich zamiarów. Są to między innymi: Żabka, Kaufland, Ziaja czy Stokrotka.

Nieunikniony skutek obecnej sytuacji, to niestety znaczny spadek liczby klientów w centrach handlowych i zmiana ich nawyków zakupowych. Oprócz tego, pojawiają się prognozy dotyczące szybszego rozwoju sprzedaży w modelu omnichannel i showroomingu. Niewykluczone są także upadłości bądź restrukturyzacje, a co za tym idzie – wzrost odsetka pustostanów.

– Mamy obecnie do czynienia z ewolucją zachowań klienta. Przed epidemią zauważany był hurraoptymizm, spowodowany poprawą jakości życia i stabilną sytuacją materialną wielu konsumentów. W centrach handlowych spędzaliśmy bardzo dużo czasu, nie tylko w celu zrobienia zakupów, ale także ze względów społecznych. Obecnie, konsumenci myślą przede wszystkim o bezpieczeństwie, a kupują głównie najpotrzebniejsze rzeczy. Kluczem do sukcesu dla właścicieli nieruchomości i najemców centrów handlowych jest dostosowanie strategii długoterminowych do zmieniających się potrzeb i oczekiwań klientów, w tym – przede wszystkim – zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa i synergia obu kanałów sprzedaży. To jest czas na budowanie drugiej odnogi galerii handlowych w formie digital – dodaje Sylwia Wiszowata-Łazarz, Associate Director, Poland Asset Services EMEA, Cushman & Wakefield.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.